czwartek, 1 września 2016

Recenzja filmu - Piąta fala

Dzień dobry! 
Dzisiaj nadszedł dzień, by polecić Wam w skrócie kolejny film, który miałam przyjemność oglądać wtedy, co Kroniki Spiderwick. Deszczowy brzydki dzień, film wszedł do kin tego roku, stwierdziłam, że czemu nie? Czytam tyle recenzji na temat filmu, książek... ciekawość zwyciężyła, niestety. I jak widzicie, dobrałam się do ekranizacji. Jak myślicie, spodobał mi się? Był przeciętny? A może był do niczego? Otóż... mam się do czego przyczepić jak i pewne aspekty pochwalić. Ciekawi mini recenzji? Zapraszam serdecznie. 



PIĄTA FALA / THE 5TH WAVE

Reżyseria: J Blakeson
Scenariusz: Susannah Grant, Akiva Goldsman, Jeff Pinkner
Gatunek: Przygodowy, Thriller, Sci-Fi
Produkcja: USA
Premiera: 15 kwietnia 2016 (POLSKA) 14 stycznia 2016 (ŚWIAT) 







Nadciąga kataklizm. A raczej przybywają... obcy. Kosmici. Dominują nad ludźmi niszcząc ich świat. Gdy część z nich ucieka, reszta zbiera się w obozie, w którym zostają podzieleni na dorosłych i dzieci. Głowna bohaterka biegnąc po misia brata, spóźnia się na autobus, w którym przebywa jej brat. Od tej pory jej celem jest odnalezienie go i uratowanie z rąk prawdopodobnie - kosmitów.


Może zacznę z grubej rury i powiem, co mi się nie podobało. A więc... muzyka. W pewnym momencie, gdy akcja się ruszyła - pojawiła się muzyka w ogóle nie wiem skąd się pojawiła. Dla mnie była zbyteczna i już wolałabym chyba ciszę niż to, co puścili. Ogólnie podkład muzyczny w tym filmie to jedna wielka pomyłka. Jedynie ostatnia piosenka Sii puszczona na koniec, jest idealna. Ale to tez dużo zależy od naszych gustów muzycznych - bo ja na przykład uwielbiam taką postać, jaką jest Sia. Uwielbiam jej barwę głosu i większość piosenek. Ona uratowała w znacznej części ocenę tego filmu w moich oczach. 


Jeszcze wielkim minusem jest to, że skończyło się do dupy, zostawiając wyraz rozczarowania na mojej twarzy. To nie tak miało się skończyć, znaczy nie tak do końca. To miało wyglądać troszkę inaczej, kogoś mi zabrakło - a jeżeli czytaliście bądź oglądaliście, to raczej domyślicie się, za kim moja dusza tęskni, prawda? Jeszcze jedna osoba powinna przeżyć, mimo wszystko... Szkoda, że nie ma kontynuacji, bynajmniej nic o niej nie słyszałam... Można byłoby tą osobę wtedy wpleść w drugą część i od razu byłoby inaczej, prawda? :) 

A teraz przejdźmy do przyjemniejszych rzeczy, takich jak na przykład pomysł na fabułę. Idealny. Genialny pomysł, który został w pełni wykorzystany. Pomysł, który mnie mocno zainteresował i spodobał się. Pełen zwrotów akcji, niespodziewanych scen, i rzeczy, które są nieprawdopodobne. Podobało mi się to, że mogłam tutaj uśmiechnąć się czy też zasmucić. Jakoś szczególnie mnie on nie zaskoczył emocjami, ale gdzieś tam jakieś przebłyski się pojawiły. Jak na Thriller przystało, nie jest najgorszy, ale bardziej mógłby trzymać w napięciu. 


Co do postaci... Główna bohaterka spasowała mi tu najbardziej. Chloë Grace Moretz (filmowa Cassie)- mistrzowsko odegrała swoją rolę i nie wiem, czy widziałabym kogoś lepszego na jej miejscu. Ona zrobiła to idealnie, grając mądra, starszą siostrę. Moje serce podbił też jej brat, Zackary Arthur (jako Sam). Gdy był już w obozie, biednego zostawili tam na pastwę losu, jednak ja postąpiłabym tak samo będąc na miejscu Bena (Nick Robinson), z kolei on tez odegrał bardzo ważną rolę w tym filmie. No i to raczej do przewidzenia dla tych, którzy znają tą historię, że Evan Walker czyli Alex Roe spisał się wręcz świetnie i jest jednym, z grona ulubionych w tej produkcji bohaterów. Wymienione postacie podbiły moje serce na każdy możliwy sposób. Jestem pewna, że aktorzy to jedna wielka zaleta tej adaptacji, naprawdę. Bez nich nie wiem, czy ten film skazany by był na sukces. :)


Gdybym miała drugi raz decydować się, czy obejrzeć ten film, czy nie, moja odpowiedź byłaby na tak. Film okazał się dość dobry. Może nie najlepszy, ale dobry, interesujący i intrygujący nie pozwalający przerwać w trakcie. Bo później zwijałabym się z ciekawości, co było by dalej. Szkoda, że niektóre sprawy potoczyły się tak jak potoczyły, ale mimo wszystko moje zainteresowanie trwało od początku do samego końca i jak piszę, na samym końcu gorzkie rozczarowanie. Bo kogoś mi zabrakło. Film o post apokaliptycznym wydźwięku, który opowiada o nadzwyczajnych rzeczach w naszym realnym świecie. 
Ma swoje wady i zalety, ale tak jak mówię, warto go obejrzeć. Wciąga i nie trwa długo, więc na brzydki lub nudny wieczór nadaje się idealnie. :) 

P.S TERAZ WYCZYTAŁAM, ŻE JEST DRUGA CZĘŚĆ KSIĄŻKI WIĘC CZEKAM NA EKRANIZACJĘ! SZYBKO!

23 komentarze:

  1. Obejrzałam już film i przeczytałam książkę, ale muszę przyznać, że bardziej zainteresowała mnie lektura. Film ratują aktorzy, a książka sama siebie broni. Podobno już na jesień ma wyjść trzeci tom tej serii, więc jestem mega ciekawa, jak to się skończy i czy będą dalej to ekranizować.
    Pozdrawiam
    http://elfiastaaczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę. Ale mnie kusicie tymi trzema powieściami!

      Usuń
  2. Ba, nawet trzecia część książki wychodzi we wrześniu u nas! ;) Ja jeszcze w ogóle nie rozpoczęłam przygody z tą serią, ale mam nadzieję, że niedługo to zmienię, bo koncepcja "Piątej fali" interesowała mnie już od dawna. A po książkach oczywiście przyjdzie też czas na ekranizację. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo!!! <3 Musze przeczytać trzy części! <3

      Usuń
  3. Powiem tyle - mam ochotę, z chęcią przeczytam, wszystko super, tylko Moretz jakoś nie trawię. Wciąż widzę przed oczami Mię z "Zostań jeśli kochasz", która prawie zmusiła mnie do wyłączenia karty w przeglądarce i mam wrażenie, że tutaj by było to samo.
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Złodziei snów"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie oglądałam tego tylko czytałam. I nie było najgorzej, ale najlepiej też nie. Co do filmu, może kiedyś.

      Usuń
  4. Druga część jest już, ale w formie książki, a we wrześniu wychodzi również trzecia, a jeśli chodzi o film to podejrzewam, że pojawiać się będzie z roku na rok. Moim zdaniem zakończenie nie jest minusem. Jest świetne. Przez to mamy ochotę czytać/oglądać dalej. A do tego pozostaje to zwątpienie co jest z tą osobą która no wiesz co na końcu. Więc moim zdaniem to jest plus a nie minus filmu.
    Tak, historia jest cudowna i ja ją po prostu uwielbiam.
    Główna bohaterka świetnie odegrała swoją rolę, ale coś czuję, że jak kiedys obejrzę jeszcze raz Zostań jeśli kochasz to nie będę widzieć Mii tylko dziewczynę walczącą z kosmitami xD
    Aktor grający Sama moim zdaniem zasługuje na ogromne oklaski, głównie z powodu, że jest tak młody, a już tak dobrze sobie z tym poradził. A Alex to po prostu cudo <3 Do tego myślę, że warto wspomnieć o Ringer, która również świetnie zagrała :D
    Ja już film oglądałam 2 razy i to prawie kilka dni po sobie. Jestem pewna, że obejrzę go również i kolejny raz. Film był dla mnie świetny. Nie wiem, czy to zaleta samego filmu czy tego, że książkę po prostu pokochałam, ale był świetny.
    Aha, widzę, że już wyczaiłaś drugą część :P Ja również czekam na drugą część filmu, ale najpierw oczywiście muszę przeczytać książkę :P
    Świetny post :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.co

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja przeżyję bez tych książek, aaaaa :(
      Dla mnie było i jest, bo nie mam dostępu do tych książek. ;( Zostań jeśli kochasz mam w planach, żeby obejrzeć, ale nie najbliższych, A książkę rzecz jasna czytałam dawno. ;d
      Aktorzy sa tutaj naprawdę dobrzy. ;d Dziękuję! <3

      Usuń
  5. Niestety ani nie cczytałam książki, ani nie oglądałam filmu :( muszę nadrobić zaległości!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety nie przepadam za bardzo za taką tematyką, więc raczej sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam książki, ani filmu, ale zamierzam zobaczyć chociaż ekranizację.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja muszę najpierw przeczytać książkę. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się zabrać i za film, i za książkę... to coś w moich klimatach :D Szkoda tylko tej muzyki! Tak lubię muzykę w filmach i aż przykro słyszeć, że tu nie jest fajna :( Ale nic. Jakoś przeboleję :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie film był średni ale efekty specjalne robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obejrzałam film od razu po przeczytaniu książki i bardzo się zawiodłam. Nie tego oczekiwałam. Jak dla mnie dość słaby. ;)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie czytałam, ale mam zamiar dopaść całą serię.

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥