Wybrałam tą pozycję z zapowiedzi wydawniczych, jako jedną jedyną. Byłam ciekawa, co może zmieścić się w tak krótkiej książeczce. Jako, że uwielbiam poezję Szymborskiej, Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Baczyńskiego czy Różewicza, stwierdziłam, że dam szansę komuś nowszemu. Może ma inny pomysł na poezję, może tez potrafi mówić pięknie w czterech wersach jak druga z wymienionych poetek. Może młodzi ludzie również mają tą zdolność do pisania wierszy, które zostają z nami gdzieś tam głęboko na zawsze. Gdy dostałam paczuszkę, wiedziałam, że przeczytam ją tylko w momencie, gdy złapie mnie smutek. Nie spodziewałam, że nastąpi to aż tak szybko. Bo... dzień później.
Aleksandra J.Starostecka - mieszka w Dąbrowie Górniczej, z zawodu jest nauczycielem - bibliotekarzem. Prócz tego autorka ma na koncie inne trzy zbiory poezji.
Aleksandra J.Starostecka - drzwi