Witajcie!
Dzisiaj chciałabym zbytnio się nie rozpisując (tym razem się postaram) przedstawić Wam książkę, która z pozoru może wydawać się całkiem niezła. Jednak pewne jest to, że po przeczytaniu jej już nieco inaczej będziemy patrzeć na życie, przemijanie czy samą śmierć.
Strata bliskiej osoby naprawdę boli, wiem to z autopsji. Pamiętam, że rok i miesiąc po mojej przeprowadzce dostałam smsa od cioci, że mój wujek chrzestny nie żyje. Pamiętam, że mieliśmy zasiadać do obiadu wszyscy, to była niedziela, południe. A ja nie wiedziałam, co ona do mnie pisze. Jak to nie żyje? Niemożliwe. A jednak, okazało się, że odszedł. Nie zapomnę nigdy tego, co wtedy poczułam. Obiad został nietknięty, nic nie mogło przejść mi przez gardło. Początkowo był szok, później płacz i rozpacz, a na końcu świadomość, że jego już nie ma. Ten moment zapamiętałam bardzo dokładnie i wiem, że nigdy nie zostanie z mojej głowy wymazany.
Jestem przekonana, że i Wy doświadczyliście straty, z którą nie mogliście się pogodzić, czy nadal nie możecie...
Sonia Belasco - przez większą część swojej kariery zawodowej pracowała z nastolatkami jako ich mentorka, nauczycielka, terapeutka. Często czerpie inspiracje z pasji młodych ludzi, ich kreatywności i siły charakteru. Nie przegapi żadnego programu telewizyjnego o młodzieży licealnej, widziała tez wszystkie współczesne filmy o bitwach tanecznych i superbohaterach.
Sonia Belasco - Mów do mnie
