Jak już wiecie, pióro tego autora cenię sobie bardzo wysoko. Jest on jednym z nielicznych, którzy tworzą książki z wielkim przesłaniem. Powodują stan zmącenia duszy, ciała, umysłu, że po skończonej lekturze nie wiesz, co ze sobą zrobić. Obiecałam sobie, że za każdym razem, gdy będę w bibliotece, będę pożyczać jedną książkę pisarza. Wiem, że wielokrotnie mi polecaliście inne książki, mam nadzieję, że i tym razem dostanę podpowiedź, za którą teraz mam się zabrać. Ale przejdźmy może już do samej lektury.
Guillaume Musso - pisarz francuski, absolwent ekonomii, z zawodu nauczyciel. Recenzowana powieść jest jego drugą książką, którą napisał po ciężkim wypadku samochodowym, z którego cudem uszedł z życiem. Autor ma na koncie wiele przepięknych powieści, kilka z nich możecie znaleźć u mnie na blogu, w zakładce Recenzje A-Z, pod jego nazwiskiem.
Guillaume Musso - Potem...