Dzień dobry!
Przychodzę do Was z recenzją kolejnej książki przeczytanej w styczniu. Czytam w czasie drzemek córki, bo muszę przy niej być, jak tylko odejdę jest koniec spania. Albo nocami, jak ona śpi. Więc nadrabiam, tak w sumie wygląda też mój wypoczynek. Korzystam ile się da.
Abbie Greaves - studiowała na uniwersytecie w Cambridge,
zanim przez kilka lat pracowała w agencji literackiej. Abbie mieszka ze swoim
chłopakiem w Edynburgu i ciężko pracuje nad powieścią.
Abbie Greaves - Jedno słowo za dużo
