Dzień dobry!
Przygotowałam dla Was recenzję książki, która... Wciągnęła mnie do granic. Obawiam się, że nie będę potrafiła powiedzieć o niej wszystkiego, co bym chciała, a to tylko dlatego, że tak bardzo przypadła mi do gustu, a chciałabym, byście ją przeczytali...
Aleksandra Serzysko – zapalona pisarka, miłośniczka kawy, mól książkowy oraz ogromna fanka anime Naruto, a także serialu „Supernatural”. Zwariowana i pozytywnie nastawiona do świata. Mama niesfornych bliźniąt.
Aleksandra Serzysko – Prosto do piekła #1
Obiecana bogu. Zbuntowała się przeznaczeniu i pokochała śmiertelnika. Teraz poniesie konsekwencje swych decyzji. W świecie rządzonym przez Siedmiu okrutnych bogów nie ma miejsca na przebaczenie.
Wokół planety Vyrii dryfują dwa wymiary – niebo i piekło. Onis i Nuria. W Onisie władzę sprawuje Siedmiu bogów. Wszystkich, których potępią, czeka okrutny los w Nurii.
Archanielica Sevilla Upada. Sięga dna i potępienia. W tym cierpieniu nie ma nadziei na przetrwanie. Odtrąca wszelką pomoc i postanawia o siebie zawalczyć. Jednak sama chęć nie wystarcza. Potrzeba czegoś więcej, dlatego kiedy upadły bóg wyciąga do niej pomocną dłoń, ta wbrew sobie przystaje na jego propozycję.
Okładka książki prezentuje się świetnie. Ciemne kolory, matowa w dotyku z wytłuszczeniami pokrytymi lakierem UV. A tym wytłuszczeniem są piórka pod światło, wygląda to rewelacyjnie. Ma skrzydełka, które stanowią ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na wyklejce jest mapa, która pomoże nam nieco wyobrazić sobie świat stworzony przez autorkę. Na jednym ze skrzydełek mamy kilka słów o autorce, a na drugim patronów medialnych. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oczu. Marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Każdy rozdział zaczyna się grafiką na całą stronę, co wygląda naprawdę dobrze. A przynajmniej do tej powieści. Liczy nieco ponad czterysta stron.
Jest to literacki debiut autorki, więc tym samym było to moje pierwsze spotkanie z jej piórem. Nasza współpraca będzie jeszcze wyglądała inaczej, ale za wiele zdradzić nie mogę. Gdy pocztą pantoflową autorka do mnie dotarła, gdy zabrałam się za jej powieść... Moi Kochani. Przepadłam. Dosłownie! Przeczytałam ją na dwa wieczory, co na moje możliwości to naprawdę super wynik! Nie spodziewałam się tego, ale... To dobrze. Czyta się lekko u przyjemnie, chociaż na początku musiałam się przyzwyczaić do pióra Oli. Niemniej jednak po kilkunastu stronach mknęłam tak szybko, że jednocześnie chciałam zwolnić, ale już nie potrafiłam. Nie powiedziałabym, że to jest pierwszą powieść autorki i to jest, a raczej powinien być, wystarczający dowód na to, że zdecydowanie warto po książkę sięgnąć. Wciągnęłam się i nie mogłam się oderwać. Z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów. Jeśli lubicie skrzydła, nie tylko te białe, ale i czarne, koniecznie siegnijcie. Nie napotkałam żadnych blokad podczas lektury, więc serdecznie polecam i zachęcam!
Tak na marginesie, po krótkiej rozmowie z autorką, doszłyśmy do wniosku, że wiele nas łączy. Bo obie, od dawna, mamy sentyment do skrzydeł. 🪽
Sevilla to bohaterka, której tak bardzo było mi żal. Nie mogłam zrozumieć i pogodzić się z jej losem. Chciałam, żeby w końcu przestała cierpieć... Jest kilku ważnych bohaterów, ale Rid był kimś, kogo bardzo polubiłam mimo pewnej sceny... Która na jakiś czas roztrzaskała moje serce w drobny mak... Ogólnie pisarka wykreowała postacie dosyć dobrze, niczego im nie brakuje, każdy jest inny i nie na jedno kopyto. Bez problemu będziecie mieć swoich ulubieńców i tych, których najlepiej, żeby nie było.
A emocje... Moi Kochani. Tak rzadko to się zdarza, by debiut poruszył mnie do głębi. By dotarł do najczulszych strun mojej duszy. A jednak... Aleksandrze Serzysko to się udało. Druga połowa rozbiła bank. Działo się tak wiele, czuć było chemię między bohaterami i ja to wszystko czułam! W pierwszej części książki również, ale tutaj zabrakło mi odrobiny więcej romantyczności. Ale tak poza tym, naprawdę czułam. Nawet krzywdy Sevi. Jestem zaskoczona pozytywnie i wręcz do tej pory, a minęło już trochę od lektury, wciąż w głębi serca to wszystko przeżywam. Rewelacja! I uwaga! Są sceny +18, które przysporzą Wam rumieńców.
Są także przekleństwa, więc miejcie to na uwadze. Jest przemoc. Chwilami książka naprawdę jest trudna, więc jak najbardziej pozycja dla osób 18+.
Akcja ma odpowiednie tempo, które raz szybko mknie przed siebie, a raz zwalnia. Momentami jest tak trudno nadążyć za postaciami, że człowiek się zastanawia, jak to jest możliwe? A jednak jest. Z pewnością nie będziecie się nudzić, a strony będą uciekać zbyt szybko. Gwarantuję. Co więcej, to nie jest typowy romans. To romantasy. Miłość, przeszkody, magia... Więc fantastyka i miłość. A jak są już skrzydła... Wojna dobra ze złem, to ja to kupuję. Zdecydowanie!
Powiem Wam szczerze, reasumując już, że jestem tak pozytywnie zaskoczona, że aż brakuje mi słów. Nie sądziłam, że aż tak się wciągnę... Ile tu zwrotów akcji! Plot twistów! Emocji! Dosłownie wszystkiego. Jestem tak oczarowana, że nawet nie zdajecie sobie sprawy. Poza tym... Ja chcę już drugi tom. Już! Zdecydowanie polecam! To moje drugie zaskoczenie tego roku! Tym bardziej, że jest to debiut! POLECAM!
Za współpracę dziękuję autorce


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)