Dzień dobry!
Przygotowałam dla Was kolejną recenzję nowości, tym razem od naszego Księcia Komedii Kryminalnych. Niezastąpionego... Alka Rogozińskiego. Bardzo się ucieszyłam na moją współpracę z wydawnictwem Purple Book i spieszę z moimi wrażeniami po lekturze. Ale... czy one kogoś zdziwią?
Alek Rogoziński - pisarz specjalizujący się w mordowaniu z uśmiechem na ustach. Odkąd w 2015 roku wytropił "Ukochanego z piekła rodem" a rok później odpowiedział na pytanie "Jak cię zabić, kochanie?" marzy o romantycznym urlopie od uśmiercania bohaterów swoich książek. Teraz nareszcie dopiął swego!
Alek Rogoziński - Płatek za płatkiem
Mieszkające w pięknym podwarszawskim Piastowie rodzeństwo, Agata i Radek Walczakowie, wpada na pomysł, aby w ramach integracji z sąsiadami zaprosić ich na wspólne świętowanie Bożego Narodzenia. I kiedy wszystko już jest przygotowane: choinka przystrojona, barszcz pyrkocze w garnku, kapusta „przegryza się” z grzybami, a piernik dojrzewa w formie, pojawia się jeden niezaplanowany element: trup w wannie z karpiami.
Kto zabił nowego sąsiada Walczyków? I co zbrodnia ta ma wspólnego z ich ekscentryczną ciotką, która lata temu przeżyła w Piastowie tak traumatyczne chwile, że aż… wyrzuciła je z pamięci!
Inspektor Krzysztof Darski rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w zasypanej śniegiem miejscowości tylko aura jest sielska. Ludzie, niestety, nie za bardzo.
Okładka powieści prezentuje się iście... zimowo! Widzimy kwiat, krew i śnieg. To taka mała zapowiedź, która ma związek z powieścią i fabułą. Dodatkowo czas akcji to grudzień, prawie Wigilia. Okładka jest matowa w dotyku z wytłuszczeniami. Ma skrzydełka, które stanowią ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o autorze, a na drugim fragment powieści. Stronice są kremowe, czcionka duża, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane, nawet bym powiedziała, że marginesy są dosyć szerokie. Książka ma nieco ponad trzysta stron, a na samym początku, jak zawsze, pojawia się spis bohaterów. Do każdego rozdziału jest graficzna wstawka w postaci rybki, co również ma związek z powieścią. :) Pojawiło się trochę błędów składu, ale myślę, że Wy, czytelnicy, którzy nie wiedzą na czym owe błędy polegają, nawet się nie zorientujecie. ;)
Moje kolejne spotkanie z piórem autora, a ja za każdym razem myślę, że już nadgoniłam czytanie jego nowości. Nim się spostrzegnę, czekają w kolejce już następne tytuły. Alek jest niezwykle płodnym pisarzem, ale to akurat dla mnie spory plus, ponieważ on i jego książki są dla mnie lekarstwem. Na kiepski humor, samopoczucie... ZAWSZE poprawi mi humor. Tak było też tym razem. Czytało mi się szybko, lekko i przyjemnie! Od samego początku czytałam z ogromnym zainteresowaniem i nie chciałam się odrywać. I cóż... Cały wieczór, trochę nocy i skończyłam. Nie mogłam się oderwać! Moim zdaniem jedna z lepszych historii. A to, że był śnieg i święta, wcale mi nie przeszkadzało. Zdecydowanie polecam Wam tę historię, jeśli lubicie książki z humorem, którego tutaj nie brakuje, czegoś lekkiego, przy czym będziecie mogli odpocząć i zapomnieć o problemach czy codzienności.
Mamy tutaj wielu bohaterów, a każdy z nich jest inny. Różnią się charakterem, stylem bycia, myśleniem i tak dalej... Jednych polubicie bardziej, drugich mniej, co jest całkowicie normalne. Oczywiście pojawił się ulubiony bohater, Krzysiu Darski, policjant. Nieco pomoże i w tej sprawie. Agata i Radek oraz ich ciotka to trójka bohaterów, która sprawi, że nieraz na Waszej buzi pojawi się uśmiech. Mimo iż każdy był inny, to polubiłam ich jednakowo i naprawdę dobrze spędziłam z nimi czas. Nie chcę spoilerować, ale myślę, że zostaną ci bohaterowie w Waszych głowach na nieco dłużej. Są to postacie takie, których moglibyście spotkać na ulicy. Nie papierowi, a z krwi i kości.
Alek ma specyficzne pióro. Potrafi bawić i między wierszami podsuwać wiele myśli. Ironia to nieodłączny element jego warsztatu. Ale to dobrze, za to go cenię i tym się wyróżnia. Do kryminału, czyli trupa, zawsze wplecie humor. Książki autora zawsze mi poprawiają humor i sprawiają, że zapominam o wszystkim. Co nie szkodzi temu, by parsknąć śmiechem, a potem pozostaje tylko zdrowaśka, by dziecko się nie obudziło. :)
Akcja ma tutaj odpowiednie tempo, wiele się dzieje, więc nudzić się z pewnością nie będziecie. Zwroty akcji, odwracanie kota ogonem i mnóstwo osób, które mogą być winne, bo przecież wszyscy mają motyw. Zebranie wszystkich bohaterów w jednym miejscu to całkiem trafny zabieg.
Reasumując, po stokroć polecam! A szczególnie tym, którzy lubią książki z sarkazmem, kryminał z komedią i po prostu lubią i czują styl Rogozińskiego. Wiem, że nie każdy za nim przepada i takich osób nie zmuszam. A wszystkich, którzy jeszcze, jakimś cudem, nie znają twórczości autora, serdecznie polecam! Na prezent świąteczny ta książka jest idealna!
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)