czwartek, 9 marca 2017

Recenzja książki "Bez pamięci" Martyny Kubackiej

Witajcie! 
Zacznę może dziś od tego, że mam w klasie fantastyczną koleżankę, która jest tak kochana, że pożycza mi od czasu do czasu jakieś książki. Chcę jej po raz enty podziękować za to, że ma tak dobre serducho i mi je pożycza <3 Dziękuję Gabi, jesteś wielka, wiesz o tym. :) Akurat ta książka, o której dzisiaj Wam napiszę, zainteresowała mnie dość mocno ze względu na reklamy na facebook'u. A gdy Gabrysia ją kupiła, wiedziałam, że w pierwszej kolejności pod moje oko pójdzie właśnie ona. Ale czy podołała wysokiej poprzeczce, jaką jej postawiłam? 

Martyna Kubacka - urodziła się w 1987 roku w Płocku. Jest absolwentką studiów licencjackich Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej we Włocławku na kierunku filologia polska oraz studiów magisterskich w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku na kierunku pedagogika. To jej druga powieść. 

Martyna Kubacka - Bez pamięci 
Kasia budzi się w nieznanym miejscu. Nie wie kim jest, ani gdzie się znajduje. Od nieznajomego mężczyzny dowiaduje się, że miała wypadek i że jest jego narzeczoną. Tyle, że nie ma pewności, czy jej "narzeczony" mówi prawdę. A co jeśli kłamie? Dziewczyna pragnie sobie przypomnieć swoje życie przed wypadkiem, ale nie udaje jej się to. A z jej narzeczonym powoli dochodzi do coraz lepszych stosunków. Nie potrafi całkowicie zrozumieć, co ukrywa, bo coś ukrywa na pewno, widać to po nim. 
Czy dziewczyna przypomni sobie swoją przeszłość? Jakie tajemnice skrywa Piotr, narzeczony Kasi? 

Okładka jest prosta, utrzymana w pastelowych kolorach. Co ciekawe na samym środku jest przeźroczysty znak X, który rozjaśnia elementy, na których leży. Widzimy również kobietę i mężczyznę, którzy oddają się chwili i łapią w przelocie pocałunek. Podoba mi się ta okładka. :D 
Jednak nie ma skrzydełek i to mnie martwi, bo szybko może się zniszczyć. :( 
Co do wydania nie mam żadnych zastrzeżeń. Marginesy oraz odstępy między wierszami są zachowane, brak jakichkolwiek błędów w druku. Dość duża i wyraźna czcionka. Jest okej. 

"Kilkanaście minut leżałam z zamkniętymi oczami, próbując przypomnieć sobie, co się w ogóle stało. Nic. Przerażająca pustka. Czarna dziura."

Z kolei jest to moje pierwsze spotkanie z autorką mimo, iż jest to jej druga powieść. Jestem... zachwycona. Styl, którym posługuje się autorka jest lekki i przyjemny w odbiorze. Powoduje, że już po pierwszych kilku słowach, czytelnik zatraca się w powieści i nawet nie wie kiedy czas mija i kończy powieść. To jest chyba najsmutniejsze z tego wszystkiego, że zbyt szybko się kończy. W piórze autorki widać potencjał, z którego korzysta w pełni. Można również odczuć, że niczego tutaj nie brakuje. Bo nie brakuje. Wszystko jest dopracowane pod każdym szczegółem. Ta książka nie ma wad. Tak, to pierwsze spotkanie z autorką, której postawiłam mimo wszystko wysoko poprzeczkę, a ona ot tak sobie nad nią przeskoczyła. Fantastycznie!  

Postaci jest tutaj niewielu - Kasia, Piotr, Marta i Fred. Są jeszcze poboczni, niektórzy są dość ważni, a nie pozostała część też, ale nie wnosi nic nowego w powieść. Spodobała mi się kreacja tej czwórki bowiem każdy z nich różni się od siebie, za co mogłabym bić brawa. Nie są to papierowe postacie, tylko wyciągnięci żywcem z naszego życia. Mają uczucia i charakter, który na długo zostanie razem z Wami. Polubiłam ich wszystkich i mimo iż koniec jest jasno określony, chciałabym jeszcze kiedyś poczytać o ich dalszych losach.
Otóż Kasia - jako dziewczyna po wypadku nic nie pamięta. Stara się na siłę przypomnieć sobie cokolwiek z przeszłości, ale tak się nie da. Buduje swoje życie na nowo, gdy z czasem w śnie pojawiają się niezrozumiałe koszmary nękające ją coraz częściej... 
Z kolei Piotr... to bohater, który stoi na rozdrożu. Nie wie, którą drogą ma podążać, chociaż jest przekonany, że powinien iść tą, którą mu dyktują. Jednak nie jest w stanie poddać się nakazowi z góry i robi coś całkiem przeciwnego żyjąc z konsekwencjami. 
Marta skrywa tajemnicę, która co pewien czas o sobie przypomina. Starała się uciec, jednak wie, że nie na długo. Jednak wystarczy, że pozwoli zaufać komuś, kto jej pomoże, ale czy to zrobi? 
No i Fred, stary znajomy, a raczej klient Piotra. Jest postacią, która najbardziej chyba wywołuje wrażenie takiego... bezczelnego zachowania. Bardzo specyficzna postać. 

 "- Ty chyba bardzo lubisz książki, prawda? - zapytałam, wycierając ostatnie łzy, zabłąkane między nosem a ustami. 
- Lubię naleśniki z dżemem truskawkowym, szarlotkę według przepisu babci Marysi i cukierki krówki. Jeśli chodzi o książki, to ja je kocham. Są dla mnie jak tlen - nie potrafię bez nich żyć."

Uh, ale się rozpisałam! Przejdźmy do dalszego punktu, jakim jest akcja. Może nie pędzi na łeb, na szyję, ale gdzieś tam się toczy. Nie za szybko, nie za wolno, chociaż książkę pochłania się w niesamowicie szybkim tempie. Czytając tę książkę byłam bardzo zaintrygowana i ciekawa tego, co zaserwowała nam autorka na kolejnej stronie. W niespełna dwie godziny i po książce. Z jednej strony ubolewam, ale z drugiej ciesze się ogromnie, że mogłam poznać tak wspaniałą książkę. 
Z każda kolejną stroną na moim policzku pojawiały się większe rumieńce. Ta prędkość, której nabrałam powodowała różowe plamy na policzkach. Czytając czułam wszystko wraz z bohaterami. Gdy im było smutno to i mnie serce pękało,  a gdy się cieszyli dniem również i ja się radowałam. I tak powinno być ze wszystkimi książkami. Dlatego ta powieść zyskała u mnie na LubimyCzytać najwyższą ocenę, bo czułam to, co bohaterowie podczas lektury. Ważne jest też to, że jest to powieść pisana po części z humorem. Niektóre cięte riposty powodowały szeroki uśmiech lub chichot - dlatego czasami jestem zdania, żeby nie czytać w miejscach publicznych - by ludzie nie uważali cię za kogoś, kto zaczyna tracić zmysły... :D

Książka podzielona na rozdziały i również na narratorów tej książki. Widzimy akcję z punktu widzenia Piotra, Kasi, Marty, ale i postaci drugoplanowej, ale to już pod koniec. Obserwujemy to, co dzieje się teraz oraz mamy możliwość fragmentami poznać przeszłość.
O czym jest ta książka? Oczywiście głównym tematem jest amnezja i... kłamstwa. Ciągle nowe pojawiające się kłamstwa, a jak wiecie kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później wychodzi na jaw. O przyjaźni, która w zaskakująco szybkim tempie może przemienić się w głębokie uczucie. 

Reasumując bardzo, ale to naprawdę bardzo spodobała mi się ta powieść. Lekka i przyjemna, po która może sięgnąć każdy, kto jest w miarę rozumny i nie moi się czytać książki z wulgaryzmami oraz scenami erotycznymi. Nie ma ich za wiele, ale jednak gdzieś tam są więc warto się najpierw zastanowić. Idealna na nudny dzień lub na zrelaksowanie. W dodatku podejrzewam, że polubicie bohaterów i będzie Wam ciężko odłożyć ją na półkę. Ale mimo wszystko ja polecam i będę się rozglądała za debiutem autorki. 

"- Słońce... emocjami z tego pocałunku można by było wywołać wybuch jądrowy. Przyznam, maleńka, że rozpaliłaś mnie do czerwoności. 
- To poluźnij gumę w kalesonach, a potem spuść trochę pary, żebyś przypadkiem nie dostał samozapłonu i nie wyleciał w powietrze z zachwytu. - Rzuciłam w niego mokrą ścierką i oszołomiona uciekłam z kuchni."

A może jest tutaj ktoś, kto czytał Bez pamięci? Jakie są Wasze wrażenia? Podobała się? :)

26 komentarzy:

  1. Chciałam ją przeczytać, ale zapomniałam zapisać na mojej dłuuugiej liście. Później jakoś kompletnie wyparowała mi z głowy. Dziękuję za przypomnienie, na pewno sięgnę po tę powieść. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, że ci przypomniałam. ;)

      Usuń
  2. No chyba nie dla mnie ta ksiażka. Zupełnie nie lubię podobnych klimatów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Motyw przewodni ciekawy, więc jeszcze szansa, że poświęcę czas na przeczytanie tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka drobna uwaga, jak jest facebooku - to nie ma apostrofu i na końcu zamiast boi masz moi :D A co do samej książki - o, rany, kiedyś uwielbiałam motyw amnezji czy to w książkach, czy filmach, więc jestem jak najbardziej ciekawa tej pozycji, gdzieś mi kiedyś zresztą mignęła na którymś z blogów, ale nie zatrzymałam się, by przeczytać recenzję, trochę żałuję, ale dobrze, że u Ciebie to jednak zrobiłam :D Barwne, wyrwane z życia postacie? Dobry styl? Plus eroty? :> Hm, zobaczę, za nimi troszkę nie przepadam, ale :D Może w końcu się do nich przekonam, skoro polecasz :)
    Pozdrawiam!
    LeonZabookowiec.blogpsot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz się z nią spotykam, a zapowiada się idealnie na wakacyjne wieczory. Będę o niej pamiętać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też wciągnęła. Mile ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie również ta książka bardzo się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za odwiedziny
    Ja mam ją na razie na liście czytelniczej i czeka w kolejce. Na razie nie mam zbytnio czasu na czytanie z powodów przygotowań do ślubu. Ale jak tylko ogarniemy to zabieram się za czytanie.

    Pozdrawiam i zapraszam
    http://designyourhappylife.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to wszystkiego najlepszego! :)

      Usuń
  9. Swego czasu było o tej książce głośno i bardzo chciałam ją przeczytać, ale potem jakoś o niej zapomniałam. Teraz na nowo będę musiała pomyśleć, czy wrzucać ją w kolejkę do czytania, bo ostatnio sobie postanowiłam, że najpierw nadrobię to co mam w biblioteczce, a dopiero potem zabiorę się za coś innego, ale wychodzi różnie. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją decyzję. ;d

      Usuń
  10. Pierwszy raz czytam o tej powieści. Jednak nie zaciekawiła mnie na tyle, by ją przeczytać... :)
    Pozdrawiam!
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie miałam okazji po nią sięgnąć. Mimo, że raczej rzadko sięgam po twórczość polskich autorów, to ta mnie zainteresowała :)
    Pozdrawiam,
    Zagubiona w słowach

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdyby nie wulgaryzmy i sceny erotyczne to kto wie... może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... Oj tam, przymknij oko na to. ;)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥