Dzień dobry!
Każdy człowiek w życiu traci, prawda? Jakieś przedmioty materialne, czy nawet ludzi. Ludzi, którzy są dla nas cały czas ważni, lecz po pewnym wydarzeniu, ta więź zanika. Czy zawsze i od razu? Na to pytanie każdy z Was powinien odpowiedzieć. Ja wielokrotnie traciłam różnego rodzaju przedmioty. Jednak najbardziej bolała mnie i boli do tej pory strata pewnych osób. Czy to przyjaciel, czy to przyjaciółka, czy nawet osoba, którą lubiliśmy - znika z naszego życia. Odejście nigdy nie było i nie będzie przyjemne. I nie chodzi mi tu tylko o śmierć, a po prostu odejście osoby z naszego życia. Przynajmniej za mną wloką się wspomnienia osób, których już ze mną nie ma, ale gdzieś tam są i pomimo tego, że odeszły... mam nadzieję, że są szczęśliwe. Dlatego ten post dedykuję wszystkim, których straciłam, a nadal mam je w sercu.
Cora Carmack - dwudziestokilkuletnia autorka, urodziła się w Teksasie, a mieszka w Nowym Jorku. Uwielbia pisać, podróżować, oraz oglądać dziwne produkcje w telewizji. Lubi tworzyć dziwne sytuacje, z których nie zawsze potrafią wyjść bohaterowie bez szwanku.
Cora Carmack - Coś do stracenia #1
