czwartek, 27 lipca 2017

A może by tak stop z tą serią?

Witajcie! 
Dzisiaj piszę pod wpływem chwili. Taka mała euforia - dwa dni temu, we wtorek zdałam egzamin wewnętrzny na prawo jazdy. To takie moje małe UF, bo stresu i tak było dużo przed własnym komputerem. Wiem, że na Państwowych egzaminach będzie gorzej, ale... Nie poddam się tak łatwo. O nie. Ale do rzeczy. Dlaczego taki tytuł posta, a nie inny? Otóż... Recenzowana książka jest... dwunastym tomem serii Rosemary Beach - o ile ją kojarzycie. Znana, ale może już zbyt naciągana?
To już nie to samo, co pierwsze tomy. Ale dlaczego? Coś się zmieniło? Przeczytacie o tym już za momencik... 

Abbi Glines - amerykańska pisarka pochodząca ze stanu Alabama. Jest specjalistką od romansów dla młodych dorosłych. Aktualnie w Polsce są przetłumaczone jej dwie serie, a jedna, z którą mam stale do czynienia to Rosemary Beach. A ona jeszcze dzieli się bodajże na dwie lub trzy inne, ale w sumie można te pod-serie czytać w obojętnie jakiej kolejności. Recenzje poprzednich 11 książek z tej serii znajdziecie w zakładce Recenzje A-Z. 

Abbi Glines - Nie pozwól mi odejść #12
River Captain Kipling. Płatny zabójca. Niebezpieczny. Z czarnym jak smoła sercem. Bezwzględny. Otwiera niewielki bar i chce skończyć z mafią i szemraną pracą. Do szczęścia brakuje mu... spokojnej nocy. Co noc śni mu się koszmar. Ten jeden, okropny... Gdy w jego restauracji pojawia się nowa kelnerka, Rose - koszmary znikają i pojawia się w snach Addy. Jego Addy. Addy, której już nie ma... 
Rose miała niezbyt szczęśliwe dzieciństwo. Przenoszona z rodzin zastępczych - nie mogła znaleźć kochającego domu pełnego miłości, ciepła i bezpieczeństwa. Gdy natrafiła na rodzinę Captaina - nie miała łatwo. Jej macocha gardziła nią, karała za nic. Tylko biologiczny syn macochy darzył ją uczuciem. Był jej przyjacielem, chusteczką na łzy i poprawiaczem humoru. Był lekarstwem na całe zło. Była w stanie dla niego zrobić wszystko. Po kilku latach poszukiwań w końcu go odnajduje. Jednak musi najpierw wybadać, czy jest on odpowiednim kandydatem na ojca ich córki, która jest uderzająco podobna do taty... 

Okładka nawet mi się podoba. Uśmiechnięta dziewczyna, mężczyzna zdaje się być wpatrzony w swoją kochankę. Być może łączy ich miłość. Nie wiemy, dopóki nie przeczytamy tego, co w środku. Przyznam szczerze, że bywały lepsze okładki z tej serii. A co do niej, nieco się zmieniła. Wszystko jest delikatne, matowe - nie ma wypukłych literek. Nie posiada skrzydełek - co jest czymś nowym - niestety. Psuje kompozycję całości jak nie wiem. Dobrze, że chociaż grzbiet jest zachowany w tym samym stylu co reszta. 
Błędów w druku nie było, jak gdzieś napotkałam jeden błąd - to był maks. Czcionka dość duża, odstępy zachowane tak jak i marginesy. 

Jest to moja dwunasta przygoda z książką autorki i jestem trochę zawiedziona. Myślałam, że dostanę jakąś bardziej wstrząsającą lekturę, przesyconą erotyzmem... Czy się przeliczyłam? No trochę poniekąd tak. Nie mam nic do erotyzmu, który był w tej serii od samego początku i jest nadal. Przyzwyczaiłam się do niego, ale czegoś mi tym razem brakowało... Pióro Glines uzależnia, wciąga, że po dwóch/trzech godzinach doczytujemy ostatnie zdanie. Czyta się bardzo szybko, lekko i przyjemnie. Ale troszkę za szybko. Czasami chciałoby się nieco dłużej poczytać o tych bohaterach, no ale nie można mieć wszystkiego. Jak dla mnie Pani Abbi powinna być kojarzona z lekkim i przystępnym piórem, której książki pochłania się w ciągu dwóch godzin. Kojarzone sporą dawką erotyzmu, wulgaryzmu. I tak jest za każdym razem.Ja jej pióro lubię i akceptuję, ale wiem, że ma ona swoich antyfanów - których rozumiem. 

"Dla mnie jesteś powodem wszystkiego."

Tym razem mogliśmy przyjrzeć się bliżej River'owi. Byłam bardzo ciekawa jego duszy, myśli... Już na samym początku wydawał mi się ciekawą postacią. Oczywiście miał swój zestaw wad i zalet, jak każdy przystojny mężczyzna... Tutaj mnie to trochę boli, że wszyscy są tacy piękni, przystojni - trochę rzygam tą tęczą. No, ale mniejsza... Jest to postać nieco kontrowersyjna, czynna - bo zmienia się. Widzimy jego przeszłość, teraźniejszość i moment zmiany. Tak, na lepsze. 
Z kolei Rose przeszła swoje, nie ma też co ją obrzucać błotem za to, jaka jest bo przecież ma niezły bagaż doświadczeń. Nikt jej tego z pewnością nie zazdrościł. Ale ja jestem z niej dumna i podziwiam ją, że sobie poradziła. Bo ja, będąc na jej miejscu nie wiem, czy bym się pozbierała... 
Reasumując chciałam powiedzieć, a raczej napisać Wam, że są to postacie bardzo realne, przyjemne - pomimo minusów jakie posiadają w swoim charakterze. Cieszę się, że mogłam poznać ich oboje bliżej - to dzięki podwójnej narracji naszych głównych bohaterów. Myślę, że moglibyście polubić tę dwójkę. Oczywiście w dwunastej już części są wspominani bohaterowie z poprzednich tomów. :) 

Akcja mknie prędziutko przed siebie, no jak to zwykle bywa w tej serii. Nie ma czasu na nudę, leniuchowanie. Trzeba szybko podążać za bohaterami bo inaczej prześpimy co najważniejsze i będzie kiepsko! 
Co mnie tutaj zniesmaczyło... To to, wspomniane wyżej - że wszyscy są tacy idealni. To mnie zaczyna mocno drażnić. Mam nadzieję, że nie przestanę czytać obyczajówek i romansów przez ten powtarzający się schemat... Kolejne, co jest dla mnie małym rozczarowaniem - to brak emocji. Nie wiem, czy po prostu znudziła mi się ta seria, czy co... Ale wiem, że czytając poprzednie tomy czułam szybsze bicie serca - jakieś "grubsze" emocje. A teraz nic. Więc albo wina stoi po stronie autorki, albo mojej - bo już za bardzo się naczytałam takich książek ewentualnie już nie odbieram ich tak jak na początku... Przyznajcie sami - dwanaście tomów, z różnymi bohaterami o różnych życiowych rozterkach - może się znudzić. Oczekiwałam niespodziewanego zwrotu akcji, czegoś, co mogło mnie mocno zaskoczyć - stąd też moje rozczarowanie - bo nie dostałam nic takiego. Przeszłość Rose może szokować, ale to i tak jeszcze nie to. 

"Jak twoja dziewczyna jest zazdrosna, to znaczy, że pragnie cię tak samo mocno, jak ty jej. Jeśli przestanie być zazdrosna, to znaczy, że pragnie kogoś innego."

Reasumując jestem zadowolona, ponieważ przez około dwie, trzy godziny spędziłam czas na czymś przyjemnym i z daleka myślami o pracy czy też kursie prawa jazdy. Mimo moich drobnych uwag, mam nadzieję, że jeżeli zaczęliście czytać tę serię, to będziecie kontynuować! Bo nie chciałam moim marudzeniem Was zniechęcić! Ogólnie mi się podoba, ale nie jest to całkiem wszystko, czego bym chciała i mogła się spodziewać po piórze Abbi. Oczywiście jeżeli będę mieć okazję sięgnę po najnowszy tom, ale podejdę z większym dystansem do niego, bym później nie musiała się tyle unarzekać jak w tej recenzji... :D

A może to ja wymagałam za dużo? Może to moja wina, że już nie przypadła mi do gustu? Czytaliście? Dajcie znać w komentarzu, bo jestem ciekawa, czy jestem sama w takiej sytuacji, czy jest nas więcej? Miłego dnia! :)

Portal studencki 

28 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej serii autorki, ale nie wiedziałam, że ma ona już tyle części. xdd Jeśli chodzi o mnie to przeczytałam pierwszy tom z tej drugiej serii autorki, ale chyba na tym poprzestanę. ;p

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie zaczęłam tamtej serii. Nie wiem, czy bym w życiu miała tyle czasu na je wszystkie. :D

      Usuń
  2. Nie czytałam tej serii, ale czasami trzeba wiedzieć, kiedy skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam historię Blair i Rusha i jakoś nie ciągnie mnie do pozostałych historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, jeżeli nie polubiłaś tej serii to nie ma co się z nią męczyć. ;)

      Usuń
  4. Nie przepadam za książkami autorki, dla mnie jedna była już za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja dopiero chcę przeczytać pierwszy tom. Myślę, że mi się spodoba. Później wszystko się okaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam nadzieję i będę trzymać kciuki, by ci się spodobało i wtedy zaczniesz czytać całość. :)

      Usuń
  6. Nie czytałam jeszcze pierwszego tomu,
    więc gdy nie będę mieć żadnych planów
    książkowych fajnie byłoby się więcej
    dowiedzieć o tej serii. ^^
    Gratuluję zdania wewnętrznego egzaminu
    na prawo jazdy i życzę powodzenia!!
    Pozdrawiam,

    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie i za Ciebie trzymać kciuki, chociaż wiem, że plany książkowe są nieskończone... ;)
      Dziękuję Ci bardzo <3

      Usuń
  7. Nie czytałam tej serii, ale z doświadczenia wiem,że dlugie serie potrafią się przejeść... może czas na coś innego? ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z blogerek napisała mi, że jest po przeczytaniu trzynastego tomu, czyli prawdopodobnie już ostatniego, więc chyba się przełamię i jak będę mieć okazję to poznam ostatni tom. :D I kto wie, zapewne jak będzie okazja zabiorę się za kolejną serię tasiemca tej autorki. :D

      Usuń
  8. Z jedndej strony chciałabym poznać twórczość tej autorki, ale z drugiej przeraża mnie ilość tomów...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam nic tej autorki, ale może w końcu to zmienię, chociaż nie bardzo mnie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak za bardzo cię nie ciągnie to może ci nie przypaść do gustu. ;/

      Usuń
  10. Czytałam tą serię do pewnego momentu, chyba do dziesiątego tomu, ale potem jakoś o niej zapomniałam i w sumie nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję zdania egzaminu i powodzenia na kolejnym!
    Co do powyższej serii, znam ją i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia z prawem jazdy, ja wczoraj zdałam praktykę :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam już kilka książek z tej serii ale tej książki nie przeczytałam.Może to nadrobię w te wakacje mój blog

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥