środa, 21 czerwca 2017

Jak to jest znaleźć się po drugiej stronie lustra?

Dzień dobry,
dzisiaj chciałabym napisać dla Was słów kilka na temat książki z gatunku fantasy. Tak, nie jestem specjalistką od tego klimatu, ale od czasu do czasu lubię się w nim zatopić i przede wszystkim spróbować, czy jest to dla mnie czy też nie. Już teraz chciałabym bardzo serdecznie podziękować samej autorce, za to, że znalazła mnie w tłumie i zapytała, czy mogłabym zrecenzować jej powieść. Wczoraj (20.06.2017) miała miejsce jej premiera. Poplątanie z pomieszaniem - ale jesteście ciekawi, co z tego wyszło? Jak odebrałam ją ja? 

K.C.Hiddenstorm - urodzona 1 marca 1987r. w Białymstoku. Absolwentka filologii angielskiej. Autorka szeroko pojętej fantastyki, zaś w życiu zawodowym charyzmatyczna nauczycielka języka angielskiego. Zadebiutowała na rynku wydawniczym w 2016 roku powieścią fantastyczną "Władczyni Mroku". Jej styl pisania jest chwalony przez czytelników. Cechuje go cięty język, czarny humor, cynizm. W wolnej chwili pisarka lubi oddać się dobrej lekturze lub ciekawemu filmowi z ulubionych gatunków.

K.C.Hiddenstorm - Po złej stronie lustra 

Lisa Johnson ma wszystko, o czym marzą przeciętni ludzie: urodę, sławę, bogactwo. Sielanka jednak kończy się w dniu, w którym ulega tajemniczemu wypadkowi na planie swojego najnowszego filmu. Po wyjściu ze szpitala doświadcza coraz częstszych omdleń oraz szeregu innych dolegliwości... jak choćby wizyt w alternatywnej rzeczywistości. Jawa i sen zaczynają zacierać się coraz bardziej, a ona z przerażeniem uświadamia sobie, że zaczyna balansować na krawędzi obłędu. Podczas jednej z wizyt w równoległej rzeczywistości Lisa poznaje demoniczną Kobietę w Bieli, która składa jej propozycję nie do odrzucenia... 

Zaczynając od okładki, jak już gdzieś wspomniałam (albo i nie), miałam możliwość przeczytania tej książki tylko w wersji elektronicznej, więc nie mam pojęcia jak to jest z wersją papierową. Co do ebook'a, nie spotkałam w nim żadnych błędów typu literówki etc. Duża czcionka pozwala nam wygodnie i szybko czytać z rosnącym zainteresowaniem. 
Okładka jest dość ciekawie przedstawiona, jakieś szkło (lustro podejrzewam), oko, jakaś dziewczyna... Wszystko może być złudzeniem, prawda? Wszystko może być tylko iluzją... 

Z kolei Pani Hiddenstorm posługuje się bardzo przyjemnym i lekkim piórem. Nieco specyficznym, co idzie wręcz wyczuć po kilku pierwszych zdaniach. Pamiętam moje zwątpienie, że mogę się zawieść, że mogę tego nie przeczytać, ale o dziwo ten styl przypadł mi do gustu. Wydał się inny i może dlatego interesujący? Najpewniej tak. Jeżeli zdecydujecie się na powieść tej autorki, to jej pióra obawiać się nie musicie, bo gwarantuje Wam, że będzie się dobrze i szybko czytać. Po kilkunastu zdaniach wpadniecie do świata bohaterów, zaczniecie żyć ich życiem i będziecie mocno się zastanawiać, co jest snem, a co jawą. Który świat jest prawdziwy, kto jest prawdziwy... Szczerze mówiąc nie myślałam o tym, że ta lektura przypadnie mi do gustu, a jednak zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Czym? 

"- Wybacz, mała. Ktoś mi podpowiedział, że na płochliwą zwierzynę trzeba zastawić pułapkę - wyjaśnił, a jego zniewalający uśmiech błysnął ze zdwojoną siłą.
- Czy ja wyglądam na sarnę? - burknęła, gromiąc go spojrzeniem.
Tom przekręcił głowę, zerkając na Lisę wesoło.
- Masz zgrabniejsze nogi - ocenił, zapraszającym gestem wskazując krzesło."

Fabułą. Cały pomysł na akcję ma bardzo ciekawą koncepcję. Coś w stylu Alicji w Krainie Czarów - tak napisała mi sama autorka, kiedy ja wątpiłam, czy będzie lektura ta odpowiednia dla mnie. Ale jako, że uwielbiałam Alicję będąc małą dziewczynką, postanowiłam spróbować. I nawet nie wiecie jak się cieszę, że to zrobiłam. Świat, jaki przedstawiła pisarka jest na tyle zwariowany, zakręcony, że czasem idzie się pogubić gdzie, co i jak. Ale mimo to ma ona swój klimat, który odróżnia ją od pozostałych książek z gatunku fantasy i sprawia to, że śmiało czytać może ją każdy, bo prawdopodobnie odnajdzie się w niej każdy - przynajmniej tak uważam. 

Zostałam również zaskoczona kreacją bohaterów, szczególnie Lisy. Jest to główna postać, gra ona tutaj pierwsze skrzypce. Fantastyczna aktorka, która zaczyna miewać omamy? A może tak naprawdę tak nagle potrafi znaleźć się w innej czasoprzestrzeni, gdzie wszystko jest tak bardzo podobne, ale jednak inne. Momentami denerwowała mnie swoim zachowaniem, chociaż to było nieco logiczne, że jak ktoś zaczyna częściej niż czasami rozmawiać sam ze sobą, to coś z nim nie w porządku. Wydawało mi się momentami, że jest tego za dużo, że bohaterka powinna mieć chwilę oddechu, ale gdzie tam!

Akcja gnała przed siebie nie pozwalając na chwilę przerwy. Pani Hiddenstorm dała taki wycisk Lisie, że jestem w szoku, że ona to wytrzymała. Cieszę się, że tempo jest tutaj wyczuwalne, że nic się nie wlecze, tylko coś gdzieś się dzieje. Nie ma czasu na nudę i świetnie. Dzięki tej szaleńczej momentami prędkości nasza ciekawość z każdą stroną wzrasta. Jednak to, co nas czeka jest... niespodziewane. Może mogłoby nam to wpaść na sekundę do głowy, ale nie wiadomym sposobem to rozwiązanie wyrzucilibyśmy z głowy. 

Mianowicie zakończenie wbija nas w fotel, łóżko, cokolwiek na czym siedzimy. Oczy otwierają się szeroko ze zdziwienia. Autorce udało się odpędzić nas od chwili chociaż rozmyśleń nad zakończeniem tej historii. Skutecznie nas odciąga i dlatego koniec jest dla nas wielkim efektem WOW. 

"- Znalazłam się po niewłaściwej stronie lustra... - wymamrotała, pociągając nosem. - Znalazłam się po niewłaściwej stronie lustra i boję się, co będzie, jeśli nie znajdę drogi do domu."

Kończąc chciałabym Wam ją bardzo polecić. Dlaczego? Ponieważ jest nieszablonowa, brak w niej jakiegokolwiek schematu. Pełna interesujących wydarzeń. Jest to pomieszanie z poplątaniem jawy i snu. Gdzie zaciera się granica, jeden mały krok i przepadniemy na zawsze. Naprawdę jestem pod głębokim wrażeniem, że ja, ktoś kto nie zaczytuje się w fantastyce, potrafi być tak zaczarowanym i omotanym przez autorkę. Naprawdę wielkie brawa dla Pani Hiddenstorm. Warto po nią sięgnąć. Wszystko jest tu inne, nowe, oryginalne. Ja polecam. Ale czy Ty, dasz się skusić? No nie daj się prosić. Koniecznie musisz się przekonać na własnej skórze, że nic nie jest takie, jakie nam się wydaje. 

A może jest tutaj ktoś, kto miał przyjemność czytać te lekturę? Co o niej sądzicie? A może jest tu ktoś, kto ją czytał? Podzielcie się ze mną swoim zdaniem, bardzo ładnie o to proszę. :) I życzę miłego dnia! :) 

Dziękuję serdecznie autorce za możliwość poznania powieści (po kliknięciu w zdjęcie, przeniesiecie się na fp autorki)
https://www.facebook.com/k.c.hiddenstorm/

24 komentarze:

  1. Opis brzmi zachęcająco. No i ta okładka! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się to, że nie jest schematyczna. To wielka, wielka zachęta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja brzmi ciekawie i pomimo tego, że nie jestem fanką fantasy, być może po nią sięgnę.

    Korzystając z okazji, zapraszam na mojego lekko odświeżonego bloga po mojej długiej nieobecności. Już pojawił się pierwszy wpis :)

    Pozdrawiam!
    Karo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście już do Ciebie wpadam i dziękuję za odwiedziny. A co do książki - mocno polecam. ;)

      Usuń
  4. Wow, ta okładka! Zapowiada się ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za literaturą fantasy ale ta zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi zachęcająco :) a okładka jest boska ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę mam juz na czytniku, jak tylko ktos wydłuży mi dobę, to z pewnością przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio odkrywam wielu nowych, świeżych Autorów i trafiam na swoje perełki :) Książek Pani Kariny (tak naprawdę ma na imię Autorka) nie miałam jeszcze okazji czytać, ale alternatywna rzeczywistość to bardzo kusząca tematyka i do tego nie łatwa dla Pisarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, że ma na imię Karina. ;)
      To nie jest łatwy dział, ale autorka świetnie sobie z nim poradziła. ;)

      Usuń
  9. widzę same dobre opinie o książce, jeśli wpadnie mi w ręce to dam jej szansę

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi mnie twórczość tej autorki. Musze poznać te książkę bo okładkę ma piękną a i wnętrz tez się takie wydaje :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie napisana recenzja, brawo :) I ta okładka *.*
    Zapraszam na nowy post :) karolinaiwaniec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥