wtorek, 2 czerwca 2015

Kropla krwi uratuje życie oraz dostarczy trochę.. wspomnień

Tą powieść wzięłam spontanicznie, tak jak P.S Kocham Cię. Nie zastanawiałam się czy będzie fajna, czy nie. Zaufałam autorce. Jakie będą moje wrażenia? Cóż, przeczytajcie sami.

"-Jeżeli nie chcesz, nie oddawaj krwi, nie obchodzi mnie to. Pamiętaj tylko, że mała igiełka cię nie zabije. Właściwie to może być odwrotnie. Może ocalisz kogoś i, kto wie, może ta osoba będzie podążała za tobą do końca życie, będzie zostawiała na twoim progu koszyki z bułeczkami cynamonowymi i łapała latające fortepiany, zanim spadną ci na głowę. Czy to nie byłoby miłe?"

Cecelia Ahern - do sławy wyniosła debiutancka powieść PS Kocham Cię, na której podstawie nakręcono cieszący się ogromnym powiedzeniem film. Jej kolejne powieści urzekły czytelników w 46 krajach. Ostatnio odwiedziła nasz kraj, miejmy nadzieję, że spodobało się jej w Polsce! :)

Cecelia Ahern - Dziękuję za wspomnienia 



Justin - rozwiedziony mężczyzna, okropnie bojący się igieł. Pewnego razu poznaje Sarę i namówiony przez nią idzie oddać krew, choć próbuje się wykręcić. Jednak po tym incydencie jego życie się zmieni i to dość porządnie.
Joyce - agentka nieruchomości, odchodzi od męża zaraz po poronieniu swojego dziecka. Chce zacząć życie na nowo, bez wspomnień. Jednak po transfuzji krwi, kiedy już się przebudzi, mówi rzeczy, o których jak dotąd kompletnie nie wiedziała. Ma przed oczami czyjeś wspomnienia, czyjeś życie. Tylko.. kogo? Jest wiele ludzi, którzy oddają krew. A kim była osoba, której krew dostała Joyce? Czy kiedykolwiek dowie się kim był dawca?

"- Może i jest trochę stary i rozklekotany, ale nie ma w tym nic złego. - Puszcza do mnie oczko.
- Kaplica jest rokokowa, a nie rozklekotana - poprawiam go, czując się jak nauczycielka."

Gdy spojrzałam na okładkę, coś mnie tknęło. Skojarzyła mi się ona z pierwszą powieścią Pani Ahern, z jaką miałam do czynienia, a mianowicie - Pamiętnik z przyszłości. Poczułam, że ta powieść będzie podobna.  Nie myliłam się.
Co do wydawnictwa, nie napotkałam żadnej literówki, więc wszystko w porządku. Nie mam żadnych zastrzeżeń. :)

"- A co pan robi w Londynie? - Przygląda się mu uważnie.
Jestem seryjnym mordercą wścibskich kierowców taksówek.
-Dużo różnych rzeczy."

Z tyłu na okładce, pojawiła się opinia "Niezwykła... Wzruszająca i napełniająca optymizmem" - "Express" - czy się z tym zgadzam? Tym razem stanowczo NIE.
Nie było ani jednego momentu, w którym mogłabym się wzruszyć, ani tego optymizmu, to jakoś zbytnio nie wyczytałam. Ale każdy ma inne zdanie, to jest przecież normalne. Z przykrością stwierdzam, że autorka mnie kompletnie zawiodła. Jest to drugi raz, gdy sparzyłam się powieściami Pani Ahern. Jednakże na pewno nie poprzestanę na czytaniu, bo lubię styl Pani Cecelii, tylko.. no cóż nie wszystko dobrze mi się czyta.
Powieść moim zdaniem była okropnie męcząca, nudna. Ciągnęło się to niczym tasiemiec. Owszem, pomysł na książkę najgorszy nie był, jednak efekt całości był katastrofalny. Nie zawsze wszystkie powieści są dobre i ta do dobrych nie należy. Nawet nie ma co się równać z powieścią "Sto imion".
Książka pisana rozdziałami, więc aż tak strasznie nie nudzi, chociaż przynajmniej mnie niczym do siebie nie ciągła.
Denerwujące jest to, że w powieści główni bohaterowie ciągle się mijają. Autentycznie za każdym razem, trochę to takie dziwne i głupie mi się wydaje. Gdy akcja się rozbiega, musimy dokładnie czytać, żeby połapać się co i jak.

"- Jeżeli sądzisz, że ja i twoja matka byliśmy idealnym małżeństwem, to bardzo się mylisz. Nie ma czegoś takiego. Nikt nie jest szczęśliwy przez cały czas, moja droga."

Jedyne, co mi się spodobało to wątek z krwiodawstwem. Od kiedy pamiętam, sama chciałam oddawać krew tak jak mój tata to robił, bo aktualnie już nie oddaje, ale tyle tej krwi już oddał, że szkoda mówić. :) Strach przed igłami? W sumie to nie ma czego się bać, tylko zaszczypie, a Ty gnieć gumową piłeczkę czy coś podobnego.

"Dar. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób."

Reasumując stwierdzam, że powieść nie jest dobra, o wiele lepsze autorka posiada na swoim koncie, ale postaram się to Pani Ahern wybaczyć. Dla kogo? Kierowana może być do każdego, może akurat nie będzie, no raczej na pewno tak jak jest to napisane w książce, ale może warto zastanowić się i oddać krew? Raz, dwa, i tak regularnie? Nic to nie kosztuje prócz wolnej woli i czasu. A takim sposobem możemy uratować komuś życie. :)

2 komentarze:

  1. Akurat tej książki Cecelii Ahern nie czytałam, ale na pewno zajrzę. Mam nadzieję, że mnie tak nie rozczaruje, jak Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu podobać się musi to samo. :)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥