Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cecelia Ahern. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cecelia Ahern. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2019

Cecelia Ahern - PS Kocham cię na zawsze

Witajcie!
Przychodzę do Was z recenzją książki, która chwilę musiała odczekać, by móc napisać na jej temat kilka słów. Dlaczego? Otóż wywarła na mnie tak wielkie wrażenie, że po prostu nie mogłam zebrać swoich myśli. A więc... do dzieła.

Cecelia Ahern - do sławy wyniosła debiutancka powieść PS Kocham Cię, na której podstawie nakręcono cieszący się ogromnym powiedzeniem film. Jej kolejne powieści urzekły czytelników w 46 krajach.

Cecelia Ahern - PS Kocham cię na zawsze

sobota, 17 września 2016

"To wszystko wina księżyca." - recenzja powieści Miłość i kłamstwa

Ahoj! 
Dzisiaj recenzja książki autorki, którą lubię. Tworzy historie wyciągnięte jakby z życia, są tak bardzo realistyczne. Jednak zaraz po jej premierze, 3/4 recenzji, jakie czytałam były negatywne. Wytykały autorce, że się nie popisała tym razem i że są bardzo rozczarowane. Uparta ja nie mogłam takiej myśli do głowy dopuścić, chciałam ją za wszelką cenę przeczytać, by sprawdzić na własnej skórze, jaka tak naprawdę jest. Jedna z blogerek, którą obserwuję ogłosiła konkurs, a do wygrania były trzy egzemplarze, więc co mi szkodziło zaryzykować? Nic. Wzięłam udział i... bum! Wygrałam. Czekałam na nią ponad miesiąc, a około dwa tygodnie przez dostarczeniem jej do mnie, byłam w bibliotece i ją pożyczyłam, bo taka byłam ciekawa no i nie mogłam się doczekać, czy w ogóle do mnie trafi. Jesteście ciekawi moich wrażeń? Serdecznie zapraszam do przeczytania tego, co o niej sądzę. 

Cecelia Ahern - urodziła się w 1981r., irlandzka pisarka i producentka telewizyjna, autorka licznych bestsellerów wydawanych w kilkunastu językach na całym świecie. Ma dwoje dzieci i mieszka w Dublinie. W zeszłym roku odwiedziła także i Polskę, gdy miała miejsce premiera jej książki. Kilka powieści udało mi się już przeczytać, znajdziecie je w zakładce Recenzja A-Z.
Cecelia Ahern - Miłość i kłamstwa

wtorek, 1 września 2015

Prawdziwy czy wymyślony przyjaciel?

Cóż, ostatnio mam takiego bzika, że jak widzę książki autorów, których dobrze mi się czyta, to po prostu biorę i nie patrzę na opis czy okładkę. Patrzę tylko na tytuł, czy nie biorę tej, którą już czytałam. Tym razem, znowu, trafiłam na powieść, ale to już chyba ostatnią dostępną w bibliotece, jakiej nie czytałam. Czy mam jakieś wątpliwości? Przekonajmy się.

Cecelia Ahern - urodziła się w 1981r., irlandzka pisarka i producentka telewizyjna, autorka licznych bestsellerów wydawanych w kilkunastu językach na całym świecie. Ma dwoje dzieci i mieszka w Dublinie. W maju, wraz z premierą najnowszej powieści, odwiedziła i Polskę. Kilka powieści udało mi się już przeczytać, znajdziecie je TUTAJ .

Cecelia Ahern - Gdybyś mnie teraz zobaczył  


wtorek, 11 sierpnia 2015

Każdy z nas się zmienia, jak brzydkie kaczątko w łabędzia..

Cześć! Jak wspominałam w przedostatnim poście, a jeśli jesteście na bieżąco, to powinniście wiedzieć, że teraz będzie recenzja upragnionej przeze mnie książki, która miała premierę całkiem niedawno, bo w maju. Co zwróciło moją uwagę akurat na tą lekturę? A to, że czytałam kilka przyjemnych recenzji na jej temat, albo to, że uwielbiam czytać powieści tej autorki i czym wypożyczam kolejną, jest lepsza od poprzedniej (przeważnie).

Cecelia Ahern - urodziła się w 1981r., irlandzka pisarka i producentka telewizyjna, autorka licznych bestsellerów wydawanych w kilkunastu językach na całym świecie. Ma dwoje dzieci i mieszka w Dublinie. W maju, wraz z premierą najnowszej powieści, odwiedziła i Polskę. Kilka powieści udało mi się już przeczytać, znajdziecie je TUTAJ .

Cecelia Ahern - Kiedy Cię poznałam 



Jasmine, kochająca swoją pracę. Zawsze coś zaczyna,ale nigdy nie kończy. To samo jest z jej pracą. Zaczyna rozkręcać firmę, projekt, a potem sprzedaje. Również kocha nad życie swoją siostrę, Heather, która ma zespół Downa. Czuje się jak jej matka, bardzo jest do niej przywiązana i nie może pogodzić się z tym, że jej starsza siostra jest na tyle dorosła, że potrafi poradzić sobie sama. Od momentu urlopu ogrodniczego, nie wie, co ze sobą podziać. Zaczyna obserwować swojego sąsiada Matta Marshalla - którego szczerze nienawidzi, szczególnie za jedną audycję. Sam jednak zostaje zawieszony przez ostatnią audycję, która nie wypadła najlepiej i.. Zaczyna pić, awanturować się. W końcu odchodzi od niego żona z dziećmi. Zostawia mu list... 
Jak potoczą się losy bohaterów? Czy pojawi się osoba/osoby z tak zwaną odsieczą? Czy poradzą sobie ze swoimi problemami, słabościami, a w końcu uczuciami? 

"To przez zamiłowanie dziadka do ogrodnictwa dostałam imię Jasmine. Bo właśnie jaśmin przyniósł mamie, kiedy odwiedził ją w szpitalu w dniu moich narodzin: pęk kwiatów zerwanych z drewnianej kraty, którą sam zrobił, pomalował na czerwono i zamocował na cienistej, tylnej ścianie domu."

Zacznę od tego, że długo, bardzo długo nie mogłam się doczekać, aż przeczytam ta powieść. Powody, wspomniałam powyżej. I gdy byłam po prostu na zakupach w Biedronce z chłopakiem i jego kuzynką, zobaczyłam ją, ostatnią, tak jakby czekała na mnie, krzycząc "Weź mnie, weź mnie! Mnie weź!" No i.. wzięłam. 24,99 zapłaciłam za to.. cudeńko. Nie muszę pisać, bo chyba widać, że lubię tą autorkę, że cenie jej powieści, bo to też możecie wyczytać z moich recenzji, praktycznie większości. Wracając busem z pracy, lub do niej jadąc, czytałam "Kiedy Cię poznałam" i tak dziś nastąpił koniec.
Przechodząc do wydawnictwa, ja zwykle spisało się na medal i brak literówek, chociaż może jedna, tak jedna się zdarzyła gdzieś tam. A okładka.. jest przepiękna. Delikatny róż, ich dwoje takich radosnych.. po prostu śliczna i chyba mogłaby konkurować z okładką książki również Pani Ahern "Kraina zwana Tutaj". 

 "Reprezentujesz wszystko, czego nie lubię w ludziach. Wkurzają mnie twoje poglądy, opinie, dyskusje, które w żaden sposób nie łagodzą problemów - choć rzekomo starasz się im zaradzić - wręcz przeciwnie, tylko rozkręcają szał prymitywnego tłumu."
 
Co do bohaterów.. Cóż, najbardziej polubiłam nikogo innego jak znienawidzonego przez główną bohaterkę jej sąsiada, Matta. Trzeba przyznać, że to, co wyrabiał.. po prostu bez komentarza, tak samo jak to, że zaczął pić - wiadomo, w niczym nie pomaga, tym bardziej w rozwiązywaniu problemów.  Jednak wydał mi się najprzyjaźniejszym bohaterem z tej powieści i nic tego nie zmieni. Gdybym miała możliwość zaprzyjaźnienia się z kimś takim.. z chęcią bym spróbowała. 
Co do Jasmine, głównej bohaterki... momentami mnie okropnie, ale to okropnie wkurzała. Swoim zachowaniem, nieco egoistycznym i samolubnym. No i ileż można siedzieć i nic nie robić?! No ja wiem, że jak za to płacą, to jest okej, ale ja bym zwariowała nic nie robiąc. Dobrze, że później bohaterka bierze się w garść. Choć takiej przyjaciółki raczej bym nie chciała. 

"[...]
- Jeśli ci to tak bardzo przeszkadza, może na kilka dni rozbij sobie obóz w ogrodzie za domem.
Patrzysz na mnie, jak na najgorszą sukę świata i odchodzisz." 

Powieść napisana jest porami roku, oraz one jeszcze dzielą się na rozdziały. Czasami miałam wrażenie, że zbyt długo czasu mija, a nic się nie dzieje, takiego szczególnego. Może brakowało trochę akcji, ale nie przeszkadzało to całości utworu, ponieważ pomimo to dobrze mi się ją czytało i dosyć szybko. Więc nie mam ku temu zastrzeżeń. Jednak Pani Ahern stylu nie zmienia, a wręcz przeciwnie, staję się coraz bardziej rozbudowany. Jest taki.. kwiecisty, różnobarwny i tak dokładnie oddaje rzeczywistość, że czujemy się obserwatorami postaci. Ja czułam się jak ich sąsiadka, która nie dawno się wprowadziła, mało siedząc w domu, przeważnie wieczorami spoglądając w okno i obserwowała zarówno Jasmine jak i Matta. Jeżeli czytaliście jakieś powieści tej autorki, na pewno wiecie o co mi chodzi. :) 
Może w tej powieści nie wzruszyłam się, ale zauważyłam, że podejmuje coraz to poważniejsze? Trudniejsze wątki? Bez których powieść nie miałaby sensu. Zmierza się z kolejnymi wartościami, które tak często występują w naszym świecie. Coś, na co nie mamy wpływu.. Wpisując w google "urlop ogrodniczy" wyskoczy Wam kilkanaście pozycji, większość recenzji oto tej książki. Sama nie wiem, czy istnieje naprawdę, ale czy to jest takie istotne.. Nie wiem. Ale wiem jedno, że skłania do refleksji i to bardzo. 

"Nielubienie cię dało mi coś, na czym mogę się skupić. 
Nielubienie cię stało się moją pracą na pełny etat."

Tutaj właśnie chciałabym się zatrzymać. Głównym wątkiem, z pozoru jest zespół Downa, z którym boryka się Heather. Siostra martwi  się o nią, spotykają się na tak zwanych... CELE - w którym omawiają to, co dzieje się w jej życiu. Jednak gdy już dorosła kobieta chce wyjechać z chłopakiem na wakacje, jej siostra wpada w szał, którego oczywiście nie okazuje. Wiadomo, że osoby z tym dotknięte jest w potocznym zagrożeniu, bo przecież trzeba je cały czas chronić, i tak dalej. A to często jest nieprawdą. Ludzie dotknięci zespołem Downa są NORMALNYMI ludźmi, którzy potrafią sobie poradzić i żyć NORMALNIE jak każdy z nas. Dobrze, że autorka uświadomiła główną bohaterkę jednocześnie i nas o tym fakcie. 

"Nic nie nagina się do naszej woli. Zaniedbałam ogródek i pozwoliłam, żeby przejęły go robaki.
Dokładnie to samo zrobiłam ze sobą."

Jednak w powieści chodzi o coś innego. O siebie. Samego siebie. O to, że każdy z nas się zmienia. Że każdy ma prawo się mylić i może starać się nadrobić stracony czas, może starać się uratować coś, co wisi na włosku i może starać się uratować KOGOŚ. Główna bohaterka zawsze zamiast o sobie ciągle myślała tak jak Heather. Nie miała swojego życia tak jakby bo siostra to czy tamto. Czasami bywa tak, że sami od siebie nie jesteśmy w stanie się zmienić. Ani na lepsze, ani na gorsze. Często zmieniają nas ludzie. Zasiewają w nas ziarnka, które kiełkują, wypuszczają młode pędy.. Uwierzcie mi, wiem sama po sobie, że człowiek człowieka może zmienić. Samemu sobie jest o wiele trudniej. Ale też i to co nas spotyka - niby życie - ale to jednak ludzie, bo to przez nich coś się dzieje, samo życie nic tak naprawdę nie robi. 


"'Tego roku, kiedy cię poznałam, poznałam siebie. Ty powinieneś zrobić to samo, bo uważam, że znajdziesz dobrego człowieka.'"

Reasumując stwierdzam, że warto było kupić tę książkę i warto było podarować jej czas na przeczytanie. Przedstawia powyższe to, oczywiście w skrócie, z czym właśnie przed chwilą Wam napisałam. Czyta się lekko, styl jest luźny, nie ma niezrozumiałego słownictwa, nie ma niczego, czego moglibyśmy po prostu nie zrozumieć. Sporo dialogów, ale i opisów, które po raz kolejny nie przeszkadzają i nie czynią powieści nudną. Powieść nie o miłości - bynajmniej tutaj nie gra głównej roli taka miłość, tylko miłość siostrzana, przyjaźń, która jest o krok od nienawiści. A może na odwrót..?  Uważam, że warto po nią sięgnąć NAWET i wtedy, gdy natraficie na recenzję, że komuś się po prostu nie spodobała. 
POLECAM, POLECAM, POLECAM! :)

wtorek, 4 sierpnia 2015

Zniknięcie jak zabawa w chowanego..

Tak jak wspominałam całkiem niedawno, udostępniając post z serii 'Life is brutal' Powiększająca się... Biblioteczka #6 była mowa o powieści jednej z tych czterech. Kupiłam ją najwcześniej na promocji, a co przemówiło? Ona sama, miała w sobie coś, że wygrała z inną powieścią tej autorki, a zasada była prosta: jedna albo żadna. 

Cecelia Ahern - urodziła się w 1981r., irlandzka pisarka i producentka telewizyjna, autorka licznych bestsellerów wydawanych w kilkunastu językach na całym świecie. Ma dwoje dzieci i mieszka w Dublinie. W maju, wraz z premierą najnowszej powieści, odwiedziła i Polskę. Kilka powieści udało mi się już przeczytać, znajdziecie je TUTAJ

Cecelia Ahern - Kraina zwana Tutaj


 Sandy Shortt - młoda kobieta już z pierwszego rzutu widzenia dosyć.. kontrastowa. Gdy będąc małą dziewczynką, zaginęła szkolna koleżanka, zaczęła obsesyjnie poszukiwać zaginionych rzeczy. Gdy już jest cztery lata po służbie w policji, prowadzi samoistnie agencję. Pewnego dnia zgłasza się do niej Jack, poszukujący zaginionego brata. Tuż przed planowanym spotkaniem znika i Sandy. Trafia do miejsca, w którym znajdują się ci, których szukała. Główna bohaterka będzie zarazem pełna pozytywnych jak i negatywnych emocji. Będzie szukała drogi powrotnej, będzie chciała wrócić do kogoś kogo bardzo kocha. Czy poradzi sobie? Czy odnajdzie drogę do domu? Czy spotka wszystkich, których szukała, a przede wszystkim znajdzie coś, od czego wszystko się zaczęło? 

Okładka jest fantastyczna. Uważam, że to ona poniekąd też pozwoliła wygrać między tamtą drugą, jak wybierałam czy zakupie. Wydaje mi się, że to jedna z najlepszych okładek do powieści tej autorki. Jest magiczna, tak jak sama powieść.

"Dwadzieścia cztery lata po zaginięciu Jenny-May Butler przydarzyło mi się to samo, co jej. Oto moja historia." 

Styl na pewno jest Wam dobrze znany, o ile spotkaliście się z powieściami Pani Ahern. Oczywiście pisana jest inaczej, jak praktycznie większość książek nie tak jak w większości 'Love Rosie' składająca się z listów czy wiadomości innego rodzaju. Pani Cecelia dokonała ciekawego zabiegu, a to dlatego, że przeplatała przez cały czas wydarzenia z kiedyś i teraz. Musicie uważać, czytając akurat tą powieść, ponieważ przez małe zagapienie, możecie się nieco pogubić - bo przecież jak to możliwe. Dzięki tej operacji dokonanej w recenzowanej pozycji uważam, że stała się ciekawsza. Bo gdybyśmy nie znali początku, oraz wspomnień, nie byłaby aż tak magiczna. Nie miałaby swojego charakteru.

"Od kiedy skończyłam dziesięć lat, rodzice chodzili wokół mnie na paluszkach i obserwowali z niepokojem. Prowadzili sztuczne konwersacje i śmiali się wymuszenie. Usiłowali mnie rozbawić, stworzyć lekką atmosferę normalności, ale wiedziałam, dlaczego to robią, a to jedynie coraz bardziej uświadamiało mi, że coś jest nie tak." 

Co do bohaterów.. Występuje ich kilka, ale w różnym czasie. Tak mamy do czynienia z przeszłością, teraźniejszością i.. i Tutaj. Tutaj odgrywa całkiem osobną rolę, całkiem odległy wątek, ale nie będę zdradzać Wam dużo, bo nie o to chodzi w recenzji. To ma Was zachęcić, a nie żeby po przeczytaniu paru słów wszystko wiedzieć. Tutaj jednak posiada najwięcej bohaterów, których polubiłam. Może dlatego, że w głównej mierze jest najwięcej o nich? Nie wiem. Ale z przeszłości Sandy nikt nie zadziwił mnie na tyle, nie zaintrygował jakoś szczególnie, nie zainteresował sobą. Z teraźniejszości podoba mi się Jack - który do upadłego walczy o to, by wszystkim udowodnić, że jego brat żyje, że się znajdzie, a w najgorszym przypadku urządzi mi pochówek, na który zasłużył.
Co do strikte głównej bohaterki.. też nie była nie wiadomo jak interesująca. Sama ona interesowała się czymś nadmiernie, co można zaliczyć do zresztą przedstawionej w książce choroby. Każdemu zależy aby znaleźć coś, co nam zginęło, ale żeby aż tak? Mimo to podziwiam ją, że nie bała się - założyła własną agencję i szukała ludzi na własną rękę. Jej tryb życia pozostawiał wiele do życzenia, ale czy się zmienił, pogorszył czy został taki sam - doczytacie sami. Jednak miała wiele serca, wysłuchując rodzin zaginionych osób, dbała o nie, dawała im nadzieję, wspierała i była przy nich co jest szczególnym gestem, przynajmniej z mojego punktu widzenia. 

"Jedyną rzeczą bardziej przygnębiającą od niemożności odnalezienia kogoś jest bycie nieodnalezionym. Oczywiście, że chciałabym, aby ktoś mnie odnalazł. Nad życie."
 
Powieść czyta się w miarę szybko.. Na początku miałam jakieś opory, ale później czytałam szybko, a z kartki na kartkę coraz to szybciej, bo byłam ciekawa co stanie się dalej, co się wydarzy. Jak zauważyłam to chyba druga powieść, w której początek mnie nie zaciekawiał, a później chłonęłam książkę tak jakbym przez rok nie widziała jedzenia i żołądek domagał by się czegokolwiek. Oczywiście powieść jest podzielona na rozdziały, które nie są za krótkie, ani za długie. Nie ma kilometrowych monologów, jest trochę akcji, dialogów i dzięki Bogu nie nudzi czytelników.
Powieść opisana dosyć realistycznie z fragmentami magicznymi.. Tak. Chodzi mi o Tutaj - gdybyście mieli wątpliwości. Chociaż kto wie, może istnieje coś takiego, a my nie mamy o tym najmniejszego pojęcia? Ale powieść jest tak pięknie, barwnie opisana, że dla czytelnika i chwilowo istnieje Tutaj i założę się, że na wczasy do Tutaj zdecydowanie moglibyśmy pojechać, czyż nie tak? 

"- Och. - Po jej policzku spłynęła łza. Szybko ją otarła. - Co jeszcze?Kogo jeszcze widziałaś?Czy moi rodzice coś mówili? Jak wyglądają?
I tak oto zabrałam ją do domu."

Powieść idealnie ukazuje determinację bliskich ludzi, którzy zaginęli. Oczywiście powieść ukazuje nie jeden przypadek, a więcej. Nie każdy jest taki sam, i tak właśnie bywa i w naszym życiu, nieprawdaż? 
Zwracamy uwagę na przemianę bohaterki, ale musimy na nią długo czekać i uważnie obserwować. 
Również też może się okazać, że bardzo bliskie osoby zaginionych, mogą ukrywać coś, by chronić za przeproszeniem własny tyłek, a powszechnie są uznawane, że w ogień skoczyli by dla tej osoby. Także los, życie, a przede wszystkim ludzie są przewrotni. Nie możemy przewidzieć żadnego wydarzenia, żadnego zachowania człowieka. 

"Czasem wolimy pozostać zagubieni. Wieczni wędrowcy. Czasem tak jest prościej. Czasem sami znajdujemy swoją własną drogę do domu. Tak czy inaczej, zawsze się odnajdujemy."

Reasumując, uważam, że ta powieść jest jedną z najlepszych powieści Pani Ahern i zbija z listy powieści takie jak "P.S Kocha Cię", "Dziękuję za wspomnienia" czy "Pamiętnik z przyszłości". Ta pozycja jest idealnym powodem do oderwania się od rzeczywistości właśnie ze względu na fantastyczne opisy i ogólnie całą historię. Do kogo kierowana? Oczywiście dla każdego. Myślę, że nikomu nie zaszkodzi poświęcenie trochę czasu właśnie na tą pozycję Pani Ahern. Miło, lekko się czyta i jest wprost fantastyczna. Nie dostrzegłam rzeczy, na które mogłabym się skarżyć. Nic dodać, nic ująć. Po prostu jest świetna. :)

czwartek, 30 lipca 2015

Powiększająca się.. biblioteczka. #6

Witajcie Moi Drodzy Czytelnicy! 

Dziś chciałam dodać taki luźniejszy post. Oczywiście, że należy do kolekcji 'Life is brutal'. Co dzisiaj? Akurat tak stwierdziłam, że do 19 Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie, które odbędą się w październiku (22-25) - nie kupię żadnej już książki. Pomimo kuszących okazji w hipermarketach... Promocje kuszą, jest taniej o wiele niż w empiku, czasem można też dorwać coś całkiem świeżutkiego. Tak jak ciepłe bułeczki z piekarni. Trzeba będzie mocno oszczędzać, bo na Targach spotkamy nikogo innego jak np. Panią Agnieszkę Lingas - Łoniewską, czy też będziemy mieli okazję poznać autorkę 'Lawendowego pokoju' - Ninę George. Jakby tak jeszcze Richelle Mead przyjechała, no i Cecelia Ahern, nie zapominając o Katarzynie Michalak! Cóż, trzeba cieszyć się z tego, co się będzie miało. :) Jak wiadomo, podczas Targów będą tłumy, kolejki do kasy, więc nie wyobrażam sobie, o której będę musiała wstać i tam pojechać. Gdzie Targi tam i.. przeceny, promocje, w dodatku będzie można zdobyć autografy, zrobić szybko krótki wywiad, zdjęcia.. Wszystko. Ależ będzie przeżycie, moje już drugie. :) A Wy bywacie na Targach Książki? Jeśli tak, to gdzie? 

Ale dobrze, przejdźmy do setna. Moje zdobycze pochodzą z różnych miejsc. Jest ich zaledwie 4, ale cieszę się jak idiotka widząc, że dwie, które czytałam, w końcu stały się moją własnością. To takie.. zakupienie na własność, możliwość zerknięcia do powieści w każdej chwili. 



Będę szła kolejnością kupna. A więc..

Gdzieś w czerwcu, będąc w Bonarce i kupując prezent chłopakowi odwiedziłam i hipermarket Auchan. Tak obchodziłam się ze stoiskiem z książkami jak kura z jajkiem. Bałam się podejść, bo wiedziałam, że jak podejdę to mnie nie będzie w stanie nikt odciągnąć. Już wcześniej je widziałam, ale też odchodziłam daleko, a jeśli już musiałam się zbliżyć, to starałam się trzymać na dystans. Z całej kupki książek, wybrałam jedną. Tak postanowiłam, jedna, albo w ogóle. No i tak trafiła w moje ręce książka za 7,99zł czy tam 9,99zł. Nawet już nie pamiętam. 

Cecelia Ahern - Kraina zwana Tutaj

Kolejną z powieści, które trafiła w moje ręce i już na zawsze zostanie w moim posiadaniu to powieść, która w maju? Tak, na początku maja jak się nie mylę miała swoją premierę, a jak już zauważyłam, doczekała się dwóch wydań. Całe szczęście udało mi się zdobyć to pierwsze. Śmieszne jest to, że należy również do autorki, której książkę kupiłam nieco wcześniej. Tą pozycję odnalazłam w Biedronce będąc z chłopakiem i jego kuzynką na drobnych zakupach. Od razu jak ją zobaczyłam, wiedziałam, że czeka na mnie. Kosztowała 24,99zł, ale uważam, że nie będę żałować. Czytałam kilka recenzji na jej temat i to.. samych pozytywnych. Więc czemu nie? :) 

Cecelia Ahern - Kiedy cię poznałam 


Na facebook'u zauważyłam reklamę, ale i również na blogu, który obserwuje chyba od początku mojego blogowego istnienia: http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2015/04/kolekcja-ksiazek-penych-emocji.html .Kupowanie całej kolekcji uważałam za bezsens, tym bardziej, że jedną trylogię posiadam w domu, w pierwszym wydaniu, a reszta tak bardzo by mnie nie uszczęśliwiła. Jednak ta siódma część.. po prostu musiała być moja. Czytałam ją raz, bo tylko raz potrafiłam na nią trafić w bibliotece. Jest bardzo piękną historią, która poruszy chyba każdego. Uważam, że jeżeli lubicie powieści tej autorki, to warto, zdecydowanie po nią sięgnąć. A gdzie ją kupiłam? W drodze na praktyki, myślałam, że już za późno, że wszędzie ją wykupili.. A to nieprawda. Dumnie zajmowała miejsce na półeczce w kiosku i bez wahania była gotowa ją opuścić i zrobić miejsce na kolejny tom. 13,99zł, to wcale nie tak dużo. :) 

Katarzyna Michalak - Nadzieja



Dalej. Czwarta lektura, była upatrzona już daaawno temu. Czytałam ją dwukrotnie, jak nie trzykrotnie. Za pierwszym razem tak mną.. zatrzęsła, że za każdym razem jak ją czytam, czuję tą historię od nowa. Tak jakbym jej kompletnie nie znała. Przeżywam każde uczucie, emocje bohaterów są również i moimi. Niedawno nawet opublikowałam recenzję bo czytałam ponownie. Stęskniłam się za tą historią Kingi. Być może wiecie już o kogo chodzi? Tak, powieści tej autorki są naprawdę wspaniałe, lecz uwaga, chyba nie każde, bo nie potrafię się przekonać do Wiśniowego dworku czy Poczekajki i reszty tomów. Jakoś nie potrafię. Polowałam na nią i w końcu spełniłam swój cel, zresztą jeden z wielu. W drodze na praktyki zauważyłam ją w kiosku i kupiłam za 13,99zł.

Katarzyna Michalak - Bezdomna 

Wkrótce tych trzech pierwszych powieści pojawią się recenzje. Oczywiście najpierw będę musiała je przeczytać, a czasu zbytnio dużo nie mam, jutro kończę praktyki, ale od 3 do 28 sierpnia pracuję - więc ciężko mi będzie znaleźć więcej czasu niż droga z pracy do domu. W sobotę też mam zamiar pozałatwiać pewne sprawy i udać się do pobliskiej biblioteki i oddać kilka pozycji, bo zalegam już trochę czasu, no, ale nic na to nie poradzę, a Pani Bibliotekarka będzie musiała mi wybaczyć. :)
Miejmy nadzieję, że nie będę aż nadto przemęczona, a powieści, które są przede mną, będą lekkie i szybko będzie się je czytało. :) 

A Wy czytaliście któreś z tych czterech? Możecie się dumnie pochwalić zdjęciem, że jest w Waszej biblioteczce? A może również czatujecie na którąś z nich? Macie planowane zakupy w najbliższym czasie? Możecie dać linki w komentarzach, chętnie zajrzę i poczytam. :) 

Pozdrowionka Kochani! :)

P.S bądźcie czujni bo już w najbliższym czasie kolejna recenzja! 

środa, 10 czerwca 2015

W co tym razem, przerodzi się spontaniczna obietnica? Czy przyniesie upragniony cel czy coś całkiem innego?

Widząc tą powieść dostępną na półce, aż nie mogłam się powstrzymać, by jej nie pożyczyć. Przyznam, że mam nadal zaufanie do autorki, choć ostatnio czytana jej powieść nieco mnie rozczarowała. Jak było tym razem?

Cecelia Ahern - młoda Irlandzka pisarka, jej znane powieści, to między innymi: Love Rosie, Sto imion, P.S Kocham Cię, Kiedy Cię poznałam. Niektóre z jej powieści zostały zekranizowane. Przekład jej powieści przekroczył już 15 milionów egzemplarzy. Całkiem niedawno gościła i u nas - w Polsce. :)

Cecelia Ahern - Zakochać się

wtorek, 2 czerwca 2015

Kropla krwi uratuje życie oraz dostarczy trochę.. wspomnień

Tą powieść wzięłam spontanicznie, tak jak P.S Kocham Cię. Nie zastanawiałam się czy będzie fajna, czy nie. Zaufałam autorce. Jakie będą moje wrażenia? Cóż, przeczytajcie sami.

"-Jeżeli nie chcesz, nie oddawaj krwi, nie obchodzi mnie to. Pamiętaj tylko, że mała igiełka cię nie zabije. Właściwie to może być odwrotnie. Może ocalisz kogoś i, kto wie, może ta osoba będzie podążała za tobą do końca życie, będzie zostawiała na twoim progu koszyki z bułeczkami cynamonowymi i łapała latające fortepiany, zanim spadną ci na głowę. Czy to nie byłoby miłe?"

Cecelia Ahern - do sławy wyniosła debiutancka powieść PS Kocham Cię, na której podstawie nakręcono cieszący się ogromnym powiedzeniem film. Jej kolejne powieści urzekły czytelników w 46 krajach. Ostatnio odwiedziła nasz kraj, miejmy nadzieję, że spodobało się jej w Polsce! :)

Cecelia Ahern - Dziękuję za wspomnienia 

czwartek, 28 maja 2015

Czy potrafimy pójść dalej pomimo bolesnych wspomnień?

Tą powieść zgarnęłam odruchowo widząc, kto ją napisał. Po ostatnich doświadczeniach z tą autorką stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia i pomimo młodego wieku pisarki książki są tak fantastycznie napisane, że zatracam się w nich kompletnie. Tym razem też tak było. I nie żałuję.

"Byli najlepszymi przyjaciółmi, kochankami i bratnimi duszami i wszyscy uważali, że bycie razem jest ich przeznaczeniem."

Cecelia Ahern - do sławy wyniosła debiutancka powieść PS Kocham Cię, na której podstawie nakręcono cieszący się ogromnym powiedzeniem film. Jej kolejne powieści urzekły czytelników w 46 krajach. Ostatnio odwiedziła nasz kraj, miejmy nadzieję, że spodobało się jej w Polsce! :)

Cecelia Ahern - P.S. Kocham Cię


niedziela, 12 kwietnia 2015

Każdy, nawet najnudniejsza osoba na świecie ma swoją historię. Historię, która wbrew pozorom może zainteresować każdego z nas.

Po przeczytaniu Love, Rosie, stwierdziłam, że zasięgnę po powieści tej autorki. Tak stało się faktycznie, że gdy byłam w bibliotece, znalazłam książkę, którą wielokrotnie widziałam. Jednak było w niej coś, co kazało mi ją wziąć. Tak też zrobiłam.

"- Nie - szepnęła Constance, znów biorąc Kitty za rękę. - Byłaś jedyną osobą, która szczerze powiedziała mi, że nie boi się latać, że tak naprawdę boi się, że nie zdoła pofrunąć."

Cecelia Ahern - do sławy wyniosła debiutancka powieść PS Kocham Cię, na której podstawie nakręcono cieszący się ogromnym powiedzeniem film. Jej kolejne powieści urzekły czytelników w 46 krajach.

"- Przyjdę, obiecuję.
Constance uśmiechnęła się.
- Okay, przynieś mi teczkę, a ja opowiem ci tę historię.
- Stoi.
Uścisnęły sobie dłonie. "

Cecelia Ahern - Sto imion

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Czy istnieje cokolwiek, co potrafiłoby zabić tą przyjaźń?

Siedząc pewnego dnia na obiedzie, dyskutując z koleżankami z klasy na przeróżne tematy, nagle ni stąd ni zowąd zaczęły rozmawiać o książkach. Powiedziały, że Love, Rosie jest na przecenie i kosztuje 19,99zł. Ja nie słyszałam nigdy wcześniej o niej więc zapytałam o autora. I wtedy mi zaświtało, że czytałam jedną jej powieść, a mianowicie Pamiętnik z przyszłości. Mijałam wielokrotnie empik i widziałam ją jednak nie skusiłam się na kupno. Gdy jednak pojechałam do Krakowa z chłopakiem i jak zwykle zamiast w kinie, wylądowaliśmy w sklepie zoologicznym, a później w empiku, stwierdziłam, że co mi tam. I w końcu, doczekała się swojej kolejności i jednym tchem przeczytana znajdzie swoje miejsce w mojej małej biblioteczce. 

"Alex
Zawsze źle piszesz wiem. Pisze się WIEM a nie WJEM.
Rosie
 
Rosie
Pszepraszam, panno idealna. Wjem jak pisać wjem.
Alex"