Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life is brutal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life is brutal. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2016

Tatuaż? A dlaczego nie?

Witajcie! 
Dzisiaj post na luźno, obiecany już dawno temu. Otóż chciałam poruszyć między Wami temat tatuaży, który jest dość kontrowersyjny. Tak, kontrowersyjny. Dlaczego? Ponieważ są jego zwolennicy i też przeciwnicy - nie ma tak dobrze. Szczerze się przyznając - moja mama zawsze była temu przeciwna. Że na co mi to, tylko krew zepsuje i później ta krew jest zepsuta. Nic bardziej mylnego! Ja, jako Dawca Krwi, po oddaniu już prawie 3 litrów, a dokładnie 2700 ml, nie chciałam niszczyć sobie krwi. Uzupełniając po raz pierwszy kwestionariusz, zauważyłam, że po zabiegach kosmetycznych, depilacjach laserowych, przekłuwaniu części ciała, czy TATUAŻU trzeba odczekać pół roku. Więc to nie tak, że nie można. 

poniedziałek, 21 września 2015

Czy można rozśmieszyć nic nie mówiąc? - Tak tylko potrafi jeden człowiek. #14

Moi Kochani! 

Z racji tego, iż nie było żadnej aktywności praktycznie rzecz biorąc od tygodnia na blogu stwierdziłam, że pasowało by zająć czymś Waszą uwagę. Jak wiecie odbywam jeszcze praktyki, więc nie mam tyle czasu co wtedy, gdy pracowałam, czy też miałam czysty calusieńki miesiąc wakacji, w mojej niby przerwie czteromiesięcznej złożonej z dwóch miesięcy praktyk i dwóch wakacji.. Ostatecznie wyszło na to, że tylko pierwszy miesiąc - czerwiec przesiedziałam w domu. Teraz jednak po praktyce jestem zmęczona, a i pogoda nas jak sami widzicie nie rozpieszcza. A i "Lalka" jest bardzo czasochłonna. Jednakże mogę się pochwalić, że pierwszy tom za mną. Miejmy nadzieje, że będzie teraz z górki.. Ale do rzeczy. Ten post chciałabym poświęcić osobie, która od wielu lat stwarza uśmiech na naszej twarzy. Czy wiecie o kogo mi chodzi? 

A więc to nikt inny jak..

JAŚ FASOLA!



Dzisiaj oglądałam odcinek 9 zatytułowany "Pilnuj dziecka, Jasiu Fasola". 

niedziela, 13 września 2015

Znaleziska oraz to, co udało mi się złapać na wielkiej promocji! #12

Witajcie! 

Cóż, wstyd mi przyznać, ale to kolejny post związany owszem, z książką, ale nie recenzją.. Wiem, możecie się złościć, ale nic nie poradzę na kompletny brak czasu.. Praktyki, porządki i lektura, która czytam nad wyraz uważnie bo jest ważną lekturą w moim cyklu nauczania - chyba jak każda.. :)



Praktyki, w dość ekskluzywnym hotelu, zajmują mi nieco czasu, ale też dzięki nim zaczynam rok szkolny dopiero w październiku. Pracujemy po 6 godzin, co jest dla nas lżejsze niż te 8 godzin, dwie godziny jednakże jak wielką robią różnicę. Na razie moja praktyka opiera się na dziale restauracji, jestem kelnerką, pomagam i ogólnie latam wszędzie. Od czwartku zmieniam dział. Poznałam super ludzi, a goście.. cały czas zaczepiają, więc większa motywacja by uczyć się angielskiego ;) 

środa, 9 września 2015

LIFELISTA, czyli muzyczna lista naszego życia #11

Na dzień dobry, skąd pomysł na tego posta? Wszystko odgapione, znaczy pomysł od bloggerki, którą obserwuje. Moje imienniczka, Angelika z Lustra Rzeczywistości ;)

Muzyka jest wszędzie. W naszych umysłach, sercach, duszach, w miejscu gdzie pracujemy, w komunikacji publicznej, wszędzie gdzie tylko pozwalają nam na to warunki. To ona po części nas tworzy, towarzyszy nam cały czas, a więc.. na co czekać? Zaczynajmy. 

wtorek, 8 września 2015

Przypadkowe szczęście, ale i radość dzielenia się.. sobą. #10.

Kochani!
Z powodu przestoju książkowego obiecałam, że pojawią się inne posty, a między innymi recenzje filmowe jak i posty z moich serii. Tym razem, jest to post z serii Life is brutal.

Pierwsze w kolejności było robienie porządków. I tak przeglądając papiery, wywaliłam połowę, a drugie pół zostało ładnie uporządkowane. I co z tego wynikło? Kilka autografów, które przyniósł mi brat ze szkoły, i tak znalazła się jakaś baśniowa Kapela, ale i autograf pisarki, która mieszka można powiedzieć tuż za rogiem, Pani Pauliny Ptasińskiej. Cóż. W pierwszym momencie nie wiedziałam co zrobić. Zatkało mnie całkowicie. Bo nie mogłam sobie przypomnieć, że dał mi brat autograf, a ja nie skojarzyłam. Może nie zauważyłam, a później rzuciłam w kąt? Sama nie wiem. Ostatnio byłam w Cafe Relax w Sieprawiu, z chłopakiem. Wpadliśmy coś przekąsić. I powiem Wam, że zamiast sobie coś zjeść się.. przejadłam. Podają tam duże obiady, że rety.. ledwo wciska się w siebie. Nie spróbowałam jeszcze specjału Pani Pauliny, a mianowicie Eskalopek. Ale przy następnej wizycie to nadrobię. Sporo osób tam przychodzi, bo jest tanio, smacznie i jedzenia jest naprawdę dużo i to się chwali. Bo przynajmniej mężczyźni nie muszą prosić o dodatkową porcje. :)
Prowadzi ten bar jej mąż, Pan Michał. Obsługa jest miła, a zresztą możecie na stronie z facebooka zobaczyć co i jak jeśli jesteście z okolic. :) 

czwartek, 30 lipca 2015

Powiększająca się.. biblioteczka. #6

Witajcie Moi Drodzy Czytelnicy! 

Dziś chciałam dodać taki luźniejszy post. Oczywiście, że należy do kolekcji 'Life is brutal'. Co dzisiaj? Akurat tak stwierdziłam, że do 19 Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie, które odbędą się w październiku (22-25) - nie kupię żadnej już książki. Pomimo kuszących okazji w hipermarketach... Promocje kuszą, jest taniej o wiele niż w empiku, czasem można też dorwać coś całkiem świeżutkiego. Tak jak ciepłe bułeczki z piekarni. Trzeba będzie mocno oszczędzać, bo na Targach spotkamy nikogo innego jak np. Panią Agnieszkę Lingas - Łoniewską, czy też będziemy mieli okazję poznać autorkę 'Lawendowego pokoju' - Ninę George. Jakby tak jeszcze Richelle Mead przyjechała, no i Cecelia Ahern, nie zapominając o Katarzynie Michalak! Cóż, trzeba cieszyć się z tego, co się będzie miało. :) Jak wiadomo, podczas Targów będą tłumy, kolejki do kasy, więc nie wyobrażam sobie, o której będę musiała wstać i tam pojechać. Gdzie Targi tam i.. przeceny, promocje, w dodatku będzie można zdobyć autografy, zrobić szybko krótki wywiad, zdjęcia.. Wszystko. Ależ będzie przeżycie, moje już drugie. :) A Wy bywacie na Targach Książki? Jeśli tak, to gdzie? 

Ale dobrze, przejdźmy do setna. Moje zdobycze pochodzą z różnych miejsc. Jest ich zaledwie 4, ale cieszę się jak idiotka widząc, że dwie, które czytałam, w końcu stały się moją własnością. To takie.. zakupienie na własność, możliwość zerknięcia do powieści w każdej chwili. 



Będę szła kolejnością kupna. A więc..

Gdzieś w czerwcu, będąc w Bonarce i kupując prezent chłopakowi odwiedziłam i hipermarket Auchan. Tak obchodziłam się ze stoiskiem z książkami jak kura z jajkiem. Bałam się podejść, bo wiedziałam, że jak podejdę to mnie nie będzie w stanie nikt odciągnąć. Już wcześniej je widziałam, ale też odchodziłam daleko, a jeśli już musiałam się zbliżyć, to starałam się trzymać na dystans. Z całej kupki książek, wybrałam jedną. Tak postanowiłam, jedna, albo w ogóle. No i tak trafiła w moje ręce książka za 7,99zł czy tam 9,99zł. Nawet już nie pamiętam. 

Cecelia Ahern - Kraina zwana Tutaj

Kolejną z powieści, które trafiła w moje ręce i już na zawsze zostanie w moim posiadaniu to powieść, która w maju? Tak, na początku maja jak się nie mylę miała swoją premierę, a jak już zauważyłam, doczekała się dwóch wydań. Całe szczęście udało mi się zdobyć to pierwsze. Śmieszne jest to, że należy również do autorki, której książkę kupiłam nieco wcześniej. Tą pozycję odnalazłam w Biedronce będąc z chłopakiem i jego kuzynką na drobnych zakupach. Od razu jak ją zobaczyłam, wiedziałam, że czeka na mnie. Kosztowała 24,99zł, ale uważam, że nie będę żałować. Czytałam kilka recenzji na jej temat i to.. samych pozytywnych. Więc czemu nie? :) 

Cecelia Ahern - Kiedy cię poznałam 


Na facebook'u zauważyłam reklamę, ale i również na blogu, który obserwuje chyba od początku mojego blogowego istnienia: http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2015/04/kolekcja-ksiazek-penych-emocji.html .Kupowanie całej kolekcji uważałam za bezsens, tym bardziej, że jedną trylogię posiadam w domu, w pierwszym wydaniu, a reszta tak bardzo by mnie nie uszczęśliwiła. Jednak ta siódma część.. po prostu musiała być moja. Czytałam ją raz, bo tylko raz potrafiłam na nią trafić w bibliotece. Jest bardzo piękną historią, która poruszy chyba każdego. Uważam, że jeżeli lubicie powieści tej autorki, to warto, zdecydowanie po nią sięgnąć. A gdzie ją kupiłam? W drodze na praktyki, myślałam, że już za późno, że wszędzie ją wykupili.. A to nieprawda. Dumnie zajmowała miejsce na półeczce w kiosku i bez wahania była gotowa ją opuścić i zrobić miejsce na kolejny tom. 13,99zł, to wcale nie tak dużo. :) 

Katarzyna Michalak - Nadzieja



Dalej. Czwarta lektura, była upatrzona już daaawno temu. Czytałam ją dwukrotnie, jak nie trzykrotnie. Za pierwszym razem tak mną.. zatrzęsła, że za każdym razem jak ją czytam, czuję tą historię od nowa. Tak jakbym jej kompletnie nie znała. Przeżywam każde uczucie, emocje bohaterów są również i moimi. Niedawno nawet opublikowałam recenzję bo czytałam ponownie. Stęskniłam się za tą historią Kingi. Być może wiecie już o kogo chodzi? Tak, powieści tej autorki są naprawdę wspaniałe, lecz uwaga, chyba nie każde, bo nie potrafię się przekonać do Wiśniowego dworku czy Poczekajki i reszty tomów. Jakoś nie potrafię. Polowałam na nią i w końcu spełniłam swój cel, zresztą jeden z wielu. W drodze na praktyki zauważyłam ją w kiosku i kupiłam za 13,99zł.

Katarzyna Michalak - Bezdomna 

Wkrótce tych trzech pierwszych powieści pojawią się recenzje. Oczywiście najpierw będę musiała je przeczytać, a czasu zbytnio dużo nie mam, jutro kończę praktyki, ale od 3 do 28 sierpnia pracuję - więc ciężko mi będzie znaleźć więcej czasu niż droga z pracy do domu. W sobotę też mam zamiar pozałatwiać pewne sprawy i udać się do pobliskiej biblioteki i oddać kilka pozycji, bo zalegam już trochę czasu, no, ale nic na to nie poradzę, a Pani Bibliotekarka będzie musiała mi wybaczyć. :)
Miejmy nadzieję, że nie będę aż nadto przemęczona, a powieści, które są przede mną, będą lekkie i szybko będzie się je czytało. :) 

A Wy czytaliście któreś z tych czterech? Możecie się dumnie pochwalić zdjęciem, że jest w Waszej biblioteczce? A może również czatujecie na którąś z nich? Macie planowane zakupy w najbliższym czasie? Możecie dać linki w komentarzach, chętnie zajrzę i poczytam. :) 

Pozdrowionka Kochani! :)

P.S bądźcie czujni bo już w najbliższym czasie kolejna recenzja! 

wtorek, 2 czerwca 2015

450ml krwi może pomóc każdemu, nawet Tobie! #3

Witajcie moi Kochani Czytelnicy!

Odkąd pamiętam, zawsze chciałam to zrobić. Chciałam być taka jak Tata. I po części mi się udało. Spełniłam swoje marzenie, które będę nadal kontynuować. A więc. Dziś był mój pierwszy raz, gdy poszłam oddać krew. Wiem, możecie sobie pomyśleć, że się chwalę czy coś, ale to nie jest moim celem. Wiem też, że wiele z Was może sobie myśleć, że w tych punktach są brudne igły, rękawiczki używane przez pielęgniarki czy coś w tym stylu. Była dotychczas w moim życiu jedna osoba, która nie chciała mi na to pozwolić, bo właśnie tego się obawiała.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Life is brutal #1

Cześć! 

Stwierdziłam, że dam coś na tego bloga czego w sumie jeszcze nie spotkałam tutaj. A więc. Tak jakby kartka z pamiętnika. Post, który będzie określał co robię, gdy nie czytam książek. Mam nadzieję, że nie będę Was strasznie zanudzać. ;)

Tak tu cicho i pusto.. Zgadzam się. Brak czasu na czytanie książek. Co szczerze mówiąc nie daje mi radości. Trzeba przyznać, że czytanie to wręcz moje uzależnienie. Jednak szkoła to powód, w sumie główny i dlatego nie czytam. Tutaj matury, ja zaś kończę rok szkolny w maju, ponieważ mam przewidziany okres na praktyki od czerwca do końca września. Więc mamy sporo nauki, kartkówek, sprawdzianów, odpowiedzi.. No i najważniejsze - pierwszą kwalifikację zawodową pod koniec czerwca. ;)