czwartek, 28 maja 2015

Czy potrafimy pójść dalej pomimo bolesnych wspomnień?

Tą powieść zgarnęłam odruchowo widząc, kto ją napisał. Po ostatnich doświadczeniach z tą autorką stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia i pomimo młodego wieku pisarki książki są tak fantastycznie napisane, że zatracam się w nich kompletnie. Tym razem też tak było. I nie żałuję.

"Byli najlepszymi przyjaciółmi, kochankami i bratnimi duszami i wszyscy uważali, że bycie razem jest ich przeznaczeniem."

Cecelia Ahern - do sławy wyniosła debiutancka powieść PS Kocham Cię, na której podstawie nakręcono cieszący się ogromnym powiedzeniem film. Jej kolejne powieści urzekły czytelników w 46 krajach. Ostatnio odwiedziła nasz kraj, miejmy nadzieję, że spodobało się jej w Polsce! :)

Cecelia Ahern - P.S. Kocham Cię



"- Dobry wieczór, panie i panowie!
- Dobry wieczór! - odkrzyknął Richard, najwyraźniej podekscytowany. 
Holly wniosła oczy ku niebu."

Holly i Gerry to para ideał. Byli dla siebie przyjaciółmi, byli jednością. Tworzyli najpiękniejszą parę. Jednakże los postanowił zniszczyć dotychczasową sielankę zsyłając na mężczyznę chorobę, a potem śmierć. Nikt nie może w to uwierzyć. Gerry był wspaniałym człowiekiem, bardzo lubianym. Holly wiele porzuciła dla męża by być z nim cały czas. To była, a nawet jest miłość czysta, szczera, prawdziwa. Jednak czy bohaterka sobie poradzi? Czy poradzi sobie sama z sobą, z życiem, codziennością? Czy w końcu stanie na nogi, czy też spadnie w dół, w świat ciemności i otchłani? Wiele takich pytań mogłabym zadać. Jednak o wiele lepszych sposobem będzie sięgnięcie po powieść Was samych.

"- Och, super! Będziesz siedzieć obok mnie! - zapiszczała Cindy.
Denise posłała przyjaciółkom mordercze spojrzenie i klapnęła obok nowej znajomej.
- Widzisz? Mówiłam, że znajdziesz przyjaciółeczkę, z którą będziesz się mogła bawić - wyszeptała Sharon do ucha Denise. 
Sharon i Holly wybuchnęły śmiechem."

Zacznijmy od prostych rzeczy. Okładka moim zdaniem jest okropna. Co prawda poniekąd łączy się z treścią powieści, ale ta para.. kompletnie nie współgra z tym wszystkim. Znalazłam parę literówek, jednakże nie rzucało się to tak w oczy.
Książka pisana rozdziałami, co mi się podoba. Jasno rozdzielona akcja, nie tworząca monotonnego wyrazu.
Powieść miło się czyta, jak zwykle niesamowicie wciąga. Ledwo mogłam się oderwać, ale to tylko dosłownie na parę, zdecydowanie krótkich chwil. Jest to chyba jedyna powieść, przy której głośno się śmiałam. I baardzo często uśmiechałam się. Skończyłam ją czytać dosłownie przed chwilą i powiedziałam sama do siebie w duchu 'A co to, już koniec?'. Także jak wspominałam często się uśmiechałam i miałam rumieńce na policzkach. Dlaczego? Dlatego, że ta historia niesamowicie zabrała mnie w miejsca, w których bohaterowie żyli. Dosłownie. Byłam z nimi wszędzie i cały czas.
Co do bohaterów to każde z nich jest dość specyficzne. Różnią się zdecydowanie. Ale co zauważyłam, czytając końcowe strony, myślałam, że akcja inaczej się rozegra. I tu plus dla Pani Ahern - zaskoczyła mnie, o dziwo pozytywnie choć nie było tak, jak się spodziewałam.
Do każdego z bohaterów mam jakieś "ale", lecz go nie powiem, bo sami musicie ich poznać czytając tą książkę. Jednakże bywały powieści, w których bohaterowie byli bardziej wyraziści, do których mocno się przywiązywałam.

"Owszem, miała wspomnienia, ale wspomnień nie można dotknąć, poczuć ani przytulić."

Cóż, powieść opowiada o codziennym życiu. O sytuacji, gdy jedna osoba z danego małżeństwa - traci drugą osobę. Pani Cecelia pokazała jeden z wielu przykładów, osób dotkniętych dogłębnie śmiercią kogoś, kto był dotychczas najważniejszą osobą w życiu. Jednakże to nie jeden punkt, o którym opowiada autorka.
Niesamowita przyjaźń, która owszem, występuje teraz, w naszym życiu, ale czy faktycznie identyczna? Nad tym, musicie zastanowić się sami. Jednak ten wątek przyjaźni był obecny ze mną cały czas, podczas każdej jednej strony historii Holly i Gerry'ego, a raczej samej Holly.
Również często spotykamy się z radością naszych bliskich, prawda? Jednak nie zawsze ich szczęście, jest naszym szczęściem. Nie raz cisnęlibyśmy nimi o ścianę i powiedzieli "Dość, zamknij się, nie chce Cię słuchać ani tym bardziej widzieć". Lecz często to maskujemy, udajemy, że jest w porządku, ale to jest katastrofalny błąd. O tym też poczytacie w tej powieści.

"Holly, przerażona i zachwycona, ponownie wcisnęła guzik. Obrała kurs na księżyc... no i wylądowała!"

Oczywiście najważniejszym punktem jest miłość. Ale ta miłość zdecydowanie różni się od pojęć, które nasuwają się Wam na myśl. Jest to miłość bezgraniczna, wieczna, tak jak w przysiędze małżeńskiej, a nawet i dalej. Pisarka ukazała może trochę platoniczną, może zbyt przesadzoną obsesję na punkcie męża. Gdy jednak pomyślę, że miałabym znaleźć się na tym samym miejscu, co bohaterka, tak samo bym reagowała. To już chyba tak musi być. Takie osoby, z podobnym charakterem, duszą muszą przetrawić stratę bliskiej osoby. Być może ten proces będzie trwał dłużej niż przypuszczaliśmy, czy krócej jak się po nas spodziewano. Po prostu musimy pozwolić drugiej osobie odejść, co nie jest łatwą decyzją.

"Następnia zamarła, gdy jeszcze raz odtworzyła w głowie ich rozmowę. 
Czy ona przypadkiem nie zgodziła się właśnie na randkę z Danielem?"

Reasumując stwierdzam, że to powieść dla każdego. Pomimo paru przekleństw, nie jest nieodpowiednią lekturą i naprawdę każdy z Was może po nią sięgnąć. To jest z kolei chyba czwarta pozycja przeczytana tej autorki, jednak nie jest najlepszą, z jaką się spotkałam. Co nie stwierdza faktu, że jest beznadziejna. Pełna humoru, ciepła, stracie i wspomnieniach powieść, która każdego z Was, już po pierwszych stronach, zaczaruje i nie będzie chciała wypuścić ze swoich objęć.
POLECAM!

4 komentarze:

  1. Cóż ja mogę napisać, uwielbiam twórczość tej pisarki. Zawsze wywołuje we mnie bowiem ciepłe uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko u Pani, chyba u każdej czytelniczki! :)

      Usuń
  2. Nie znam jeszcze twórczości Cecelii Ahern, ale po ostatnim "Bum" jakie wywołały dwie książki tej autorki - "PS.Kocham cię" oraz "Love Rose" - myślę, że czas się z nią zapoznać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥