środa, 6 maja 2015

Będziemy szczęśliwi usilnie pragnąc czegoś, czego nam brakuje?

Tą powieść spotkałam na pewnym blogu, a raczej jej recenzję. Kilkakrotnie też widziałam ją w bibliotece, jednak jakoś nie wypożyczałam jej. I gdy nagle zmieniłam zdanie - nie było jej. Czekałam, szukałam jej za każdym razem i udało mi się, dopadłam ją i przeczytałam.

Susane Colosanti - ma 42 lata, ukończyła Nowojorski Uniwersytet, oraz Uniwersytet w Pensylwanii.

Susane Colasanti - Gdy nadejdzie czas




Sara - nastolatka, marząca o idealnych chłopaku. Jest nim Dave. Maturzystka, uwielbiająca towarzystwo swoich przyjaciółek: Maggie i Laili. Gdy przystojny chłopak zaprasza ją na randkę, jej życie przewraca się do góry nogami. Przecież na to czekała całe wakacje! Aż w końcu odezwie się do niej z propozycją spotkania.

"Ale po tylu latach bycia nikim poczucie, że wreszcie jest się kimś, uderza do głowy. Łatwo uzależnić się od tego, że inni traktują cię, jakbyś rzeczywiście była dla nich ważna."

Tobey - nastolatek, również maturzysta. Ma piękne, wręcz czarujące swoim spojrzeniem oczy. Muzyka jest dla niego więcej niż wszystkim. Ma swój zespół, razem z Joshem i Mike'm. Jednak jest jeszcze coś, co nadmiernie burzy jego wewnętrzny spokój. Ona. Jednak gdy widzi go z tym dupkiem, aż go skręca.

"Gdyby transparent w stołówce szkolnej miał choć odrobinę odzwierciedlać prawdę, nie głosiłby 'Serdecznie witamy' tylko 'Masze pecha, frajerze'."

Czy tych dwoje będzie walczyło o to, czego pragnie? Czy znajdą swoją drogę? Czy dostaną się na wymarzone studia? Czy kiedykolwiek będzie im dane poczuć się spełnionym, i.. szczęśliwym? Ale tak naprawdę?

"To dziwne. Przez kilka sekund po prostu gapimy się na siebie. Dlaczego nagle czuję się tak, jakbym widziała go po raz pierwszy w życiu?"

Zacznę od okładki. Jest taka czarująca, że nie sposób nie wziąć jej do ręki, przeczytać opisu i po prostu zdecydować - tak, biorę ją i czytam możliwie jak najszybciej! Dziewczyna, która wręcz piorunuje wzrokiem, w dłoni fioletowy kwiat. Jest to jedna z niewielu okładek powieści, które mnie zainteresowały i szczerze się spodobały.
Jest to powieść dla młodzieży, o młodzieży. Określa ich priorytety, cele, marzenia. Wszystko to, z czym spotyka się człowiek będąc w szkole średniej. Nie tylko problemy ze szkołą, podjęcia ważnej decyzji co dalej, ale do tego dochodzą problemy w domu, czy nawet zauroczenia, miłość, a nawet przyjaźń. Autorka idealnie podkreśliła te wszystkie rzeczy.
Wykonały dosyć często się pojawiający zabieg pisania z punktu widzenia dziewczyny i chłopaka. To sprawiło, że mogliśmy bardziej wczuć się w sytuacje, sprawdzić jak myślą o tej samej chwili dwie płcie. Tak płynnie czytało się powieść, że nim się spostrzegłam zostało mi kilka ostatnich stron. Niesamowicie wciąga historią nastolatków, która jest śmieszna, ale i nieco romantyczna.
Wiele nastolatków na pewno, ma podobne marzenia, podobne myśli tak jak główni bohaterowie oraz ich przyjaciele. Mogłabym się o to nawet założyć. Sama jestem w szkole średniej i wiem, o czym dziewczyny marzą, myślą i co robią.. Jednakże jest ich tak wiele, tak zróżnicowane typy nastolatek, że chyba nigdy nie poznamy siebie samych tak naprawdę na wylot.
Pomimo głównych bohaterów, których polubiłam od razu, polubiłam też Lailę. Poniekąd odczułam pokrewieństwo między tą bohaterką, a mną. Może nie całkowicie, ale po troszę, uważam, że byłybyśmy niezłymi przyjaciółkami.
Książka jak już wspomniałam pisana z punktu widzenia chłopaka i dziewczyny. Nie nudzi, a co najważniejsze wręcz przeciwnie - dziwnie przyciąga i nie pozwala odłożyć się na bok. Po prostu nie można jej odłożyć na później.

"- No to teraz - proponuje Maggie - wasze cele do zrealizowania w ostatniej klasie.
- Proste - mówi Laila. - Zamierzam zostać najlepszą uczennicą w szkole. 
- To już bycie pierwszą z naszego rocznika nie wystarcza? "

Reasumując, stwierdzam, że powieść jest naprawdę fantastyczna, ciekawa i napisana dla każdego, kto nie chce strikte romansidła, z nie wiadomo jakiej epoki. Nie tylko zaciekawi okładką, ale i treścią. Wywołała u mnie dużo pozytywnych uczuć i jestem pewna, że losy bohaterów utkwią mi na długo w pamięci.

"- Czy mogę cię prosić? - Tobey wyciąga do mnie rękę. Bardzo mnie ujmują drobne dżentelmeńskie gesty. Takie jak ten." 

POLECAM PO STOKROĆ! :) 

2 komentarze:

  1. Chyba jednak nie dla mnie książka, nastoletnie romanse już nie kręcą mnie zbytnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu musi się podobać. :) Ja też lubię czasem odpocząć i przeczytać jakiś kryminał czy cokolwiek innego. :)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥