środa, 29 czerwca 2016

Owoc zakończonego wyzwania czytelniczego - Tajemny ogień

Jak wiecie, na facebook'u pisałam, że miałam zabierać się za recenzję, ale coś mi nie szło. Siedząc teraz, przed monitorem, nadal mam totalną pustkę. Nie wiem tylko dlaczego, przecież wszystko było okej. Dlatego też z góry Was przepraszam za to, że recenzja może być chaotyczna, taka dziwna, inna i może za krótka lub przeciwnie. Co mi palce przeniosą na klawiaturę zaraz się dowiem. Wy również. 
Książkę dostałam od Kitty, z bloga Biblioteczka ciekawych książek, w ramach ukończenia wyzwania ABC czytania 2016. Ukończyłam je już jakiś czas temu i w ramach wygranej, mogłam wybrać sobie lekturę, która była u niej już recenzowana. Nie powiem, bo wiele czynników złożyło się na to, że zdecydowałam się na akurat tą. Ale do tego przejdziemy później. Zapraszam serdecznie wszystkich na bloga Kitty, wystarczy kliknąć TUTAJ

C.J.Daugherty - kiedyś reporterka kryminalna i dziennikarka śledcza, dzisiaj autorka popularnych powieści. Urodziła się w teksasie, lecz od pewnego czasu mieszka w Anglii. Jej znaną serię Wybrani, przetłumaczono na dwadzieścia dwa języki, które stały się bestsellerami. 

Carina Rozenfeld - mając dziewięć lat zaczęła pisać swoją pierwszą powieść, gdy miejsca w marzeniach jej brakowało. Kolejno pracowała we francuskich pismach młodzieżowych, jednak nie rezygnowała i po pracy, wieczorem, pisała książki. Warto podkreślić, że na koncie ma już prawie dwadzieścia książek, i praktycznie tyle samo nagród literackich dostała. Mieszka w Paryżu. 

C.J.Daugherty i Carina Rozenfeld - Tajemny ogień



Taylor Montclair, mieszka w Anglii. Pewnego dnia traci panowanie. Jest tak zła, że unosi kogoś w powietrzu i może zrobić z nim lub przedmiotem wszystko. Gdy zdezorientowana dziewczyna przeszukuje bibliotekę w znalezieniu odpowiedzi na to, co się z nią dzieje, jej dziadek wszystko jej tłumaczy. Okazuje się, że jej emocje zakłócają przepływ elektryczności. Ma władzę nad ogniem. 
Sacha Winters - mieszka we Francji. Jest trzynastym synem, czyli ostatnim, która ma umrzeć w dniu swoich osiemnastych urodzin. Taką klątwę na rodzinę chłopaka rzuciła dawno temu pewna alchemiczka, która spalono na stosie. Jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc, ale jego urodziny zbliżają się wielkimi krokami, oraz są tacy, którzy chcą szybszej śmierci chłopaka.
Czy tych dwoje zdąży się odnaleźć, by uratować się nawzajem? Ile będą musieli znieść, by stać się odważniejszymi i doświadczonymi ludźmi? Kto i co stanie na ich drodze?

No i powiedzcie, że książki mogłyby być bez okładek. Przecież to największe kłamstwo tak jak i to, że nie zwraca się na nie kompletnie uwagi. Bzdura, bzdura, bzdura! Gdy zobaczyłam po raz pierwszy tą okładkę, coś mnie tknęło. Przemówiła do mnie na tyle, że utkwiła mi w pamięci. A gdy udało mi się ukończyć wyzwanie i jak wyczytałam u Kitty w liście przeczytanych powieści właśnie ją - wiedziałam, że to będzie książka, na którą sobie zapracowałam. Ciemne tło, a na środku trójkąt i okrąg z ognia. W podobnych barwach utrzymany tytuł i autorki powieści. Ona musiała być moja! No i jest. Szkoda tylko, że okładka jest wykonana z dość cienkiego papieru, szybciej się niszczy. Mogłaby być twardsza. Ale nie wybrzydzam, no już, spokojnie. 

"- Zadowolony? - Taylor się wzdrygnęła. - Jestem potworem.
- Nie ma co dramatyzować. - Nauczyciel zacmokał z przyganą."

Kolejno, co do wydania, również nie mam zastrzeżeń. Gdzieś tam zabrakło jakiejś kropki w zdaniu, ale to nie razi tak bardzo w oczy. A co najważniejsze, nie ma białych stron. Czcionka jest w porządku, minimalne odstępy sprawiają, że litery nie zlewają się nam ze sobą. No i dość spore marginesy. Jest okej. 

Wielokrotnie słyszałam o serii Wybrani, jednak nigdy nie miałam powodu, by sięgać po całą serię. To samo jest z Bereniką Miszczuk, ciężko mi jest się przekonać do serii "Ja...". Także to nie tak, że nie słyszałam o C.J.Daugherty. Nie słyszałam kompletnie o drugiej autorce, która przecież ma dwadzieścia powieści prawie na koncie. Dziwne, prawda? Jednak muszę pochwalić obie Panie, ponieważ chyba nigdy nie czytałam książki, która miałaby dwóch autorów. Myślałam, że nie będzie mi się jej dobrze czytało, że będzie chaos, zamieszanie - jednak moje obawy były bezpodstawne. Książkę czytało mi się niesamowicie szybko i przyjemnie, że aż szkoda było mi ją zamykać, po dotarciu na ostatnią stronę. Jedyne, czego chcę, to kontynuacji! Ale do rzeczy. Autorki posługują się płynnym językiem, nie ma problemów w komunikacji. Co najważniejsze jest to luźny styl, który sprawia, że można było by czytać, czytać i jeszcze czytać... Pisarki stworzyły oryginalny świat, któremu nie można zarzucić podobieństwa do innych lektur. Może i owszem rozgrywane były we Francji czy Anglii, ale na pewno nie z tą samą historią. Ta mimo swej prostoty urzekła mnie i sprawiła, że przeteleportowałam się do świata bohaterów. 

"Miał rację co do jednego - cokolwiek zdarzyło się tej nocy w parku i bez względu na to, co ich czekało w przyszłości, teraz musieli uciekać."

Bohaterowie byli na tyle specyficzni, że od razu ich polubiłam. Zarówno Taylor jak i Sacha byli tak sympatyczni, momentami śmiałam się wraz z nimi, chwilami wstrzymywałam oddech, nie wiedząc, co będzie dalej. Walczyłam wraz z nimi, pokonywałam trudności napotkane na swojej drodze. Cenię autorki za stworzenie tak fantastycznych postaci, które lubi się od razu. Teraz, gdy już trochę minęło, od przeczytania jej, tak myślę o nich i wiem, ze będzie mi ich brakować. Już mi ich brakuje. Swoimi zdolnościami sprawili, że zapomniałam o swoich problemach, a w ciągu kilku godzin byłam kimś innym, niż sobą. A może i byłam sobą, ale byłam wolna, leciutka jak piórko i unosiłam się w powietrzu. Postacie, które poznałam w tej książce na pewno zostaną długo w mojej pamięci, a co najważniejsze, kibicuję im, by wszystko poszła tak, jak należy, trzymam za nich kciuki. A więc... kiedy druga część?!

"- Jak się okazuje, tajemny ogień nie był czymś, co można znaleźć lub kupić. [...] Albo się to ma... [...] Albo nie - dokończył."

Książka może nie wnosi czegoś nowego do naszego życia. ALE zabiera nas do siebie, zaprasza w swoje skromne progi. Pozwala nam poznać uczelnię w Anglii, czy też kilka miejsc Paryża. Sprawia, że zapominamy o swoim prywatnym życiu, czyli jest idealna, na wypoczynek. Idealna na przerwę po jakiejś cięższej powieści. Idealna na letnie popołudnie. Sprawia, że na naszych ustach pojawia się szeroki uśmiech, lub tez oczy są szeroko otwarte ze zdziwienia. Ewentualnie nasz puls przyspiesza, gdy akcja jest dość niebezpieczna. Właśnie. W tej powieści ciągle coś się dzieje, więc nie mamy czasu na nudę. Szczerze przyznam, miałam lenia, nie chciało mi się czytać, ale gdy już zaczęłam pochłaniać ją w szkole, to po powrocie do domu od razu zabrałam się za czytanie i nie odpuściłam, dopóki nie skończyłam. I wiecie co? Bardzo się z tego cieszę, bo powróciły mi czytelnicze siły! :) 

"- Nie mam bladego pojęcia, jak ci się to udało.  - Louisa zachłysnęła siię powietrzem i złapała za boki. - Podpaliłaś powietrze! 
- Niechcący. - Taylor również zachichotała. - To tylko malutki wypadek."

O czym jest powieść? Na pewno o sile przyjaźni. O tym, co czeka bohaterów, z powodu tego, co tam gdzieś w powietrzu nad nimi wisi. O walce ze złem, czy utracie kogoś bliskiego. Momentami smutna, ale bardzo rzadko, momentami intrygująca i śmieszna. Autorki pokusiły się o sarkazmy, ironiczne odpowiedzi, więc humoru nie brakuje. Zdecydowanie polecam fanom literatury młodzieżowej, paranormal. Wiem, że mojej przyjaciółce by się spodobała, więc z pewnością już wiem, co kupię jej na urodziny, jak wróci z praktyk. :) Więc też wiecie, że można ją komuś podarować - sądzę, że na pewno nie będzie się nudzić. 

"- Wkrótce rozpoczniesz nowe życie. Będziesz walczyła ze złem i ratowała świat. Nie zapomnij zabrać szczoteczki do zębów."

Reasumując chciałam Wam ją serdecznie polecić. Mimo iż nie wnosi nowych wartości, to jest warta uwagi Czytelnika ze względu na lekki styl, sympatycznych bohater, wykreowany świat, czy też ten niepowtarzalny klimat. Przeczytałam ją w dość szybkim tempie, bo pochłonęła mnie niesamowicie. Już z niecierpliwością czekam na kontynuację. Serdecznie ją Wam polecam! Chyba, że już ja czytaliście? Może chcecie coś o niej napisać jako własne przemyślenia? Z chęcią poczytam kilka słów, a może kogoś przekonałam? Napiszcie, z chęcią odpowiem. :) 

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Czytam, ile mam wzrostu: 2,4 cm (przerosłam samą siebie xD)

24 komentarze:

  1. Masz rację, okładka przyciąga wzrok i to właśnie ona kusi mnie najbardziej. Nie czytałam serii Wybrani, jednak jestem ciekawa jak poradziły sobie Autorki w tej powieści ;) Może po wakacjach sięgnę po nią;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie czytałam, ale kto wie, może kiedyś dam im szansę. ;)

      Usuń
  2. C.J.Daugherty pisze niezwykle wciągająco, ale jej poprzednia seria nieco mnie irytowała. Jestem ciekawa czy ta książka bardziej przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadłaby! Zaryzykuj!

      Usuń
  3. Mawiają "nie ocenia się książki po okładce" ale sądząc po tym co napisałaś raczej treść jak i sama warstwa zewnętrzna książki okazały się strawne. Może czytasz horrory? Mogłabyś polecić coś ciekawego? Będę wdzięczny ( :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Graham Masterton jest tutaj chyba idealny! Dawno nie czytałam, a to, co kiedyś działało na mnie teraz w tym wieku może być słabe... Ale Ruiny Scotta polecam! Film również. ;)

      Usuń
  4. Przede mną na razie "Wybrani", za których muszę się zabrać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, jednak tę książkę polecam!

      Usuń
  5. Trochę zawiodłam się na "wybranych" i szczerze mówiąc, leciutko obawiam się sięgania po "Tajemny ogień" :(
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam jakoś zimą i też bardzo mi się podobało. Później dowiedziałam się z czyjejś recenzji, że Taylor jest przeidealizowana i w sumie fakt, ale ani razu w trakcie lektury mi to nie przyszło do głowy. Po prost za dobrze się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak . ;) Przeidealizowana? No może troszkę...

      Usuń
  7. Czytałam niedawno, recenzja w lipcu. Też ją pochłonęłam!

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż, moją recenzję na pewno czytałaś i mi bardziej do gustu przypadła część Sachy <3 I nie dziwię ci się, że chciałaś ją mieć.... Chciałam ci tak w ogóle dorzucić też takie zmywalne tatuaże, które dostałam od wydawnictwa do mojego egzemplarza (no nie potrafiłam się rozstać ze swoją, więc ty dostałaś nowiutką :D), ale... zaginęły gdzieś w otchłaniach mojego pokoju :D
    Cieszę się, że przekonujesz się do fantasy :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem! Ale ta książka ma w sobie coś... magicznego! Dziękuję, że mi ją podarowałaś <3

      Usuń
  9. hmmm cos czuje ze warto po nia siegnac aby sie odprezyc w te letnie dni! pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poluję na nią od dłuższego czasu, ale póki co zawsze jest jakaś inna lekturka... Cóż. :D Może kiedyś sięgnę. ;)
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że ten proces przeczekania nie będzie trwał za długo . ;)

      Usuń
  11. Ta okładka jest obłędna! Gdy tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę ją przeczytać <3 mnie też się ta powieść bardzo podobała i nie mogę doczekać się drugiego tomu :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to będzie na pewno ciekawe! ;d

      Usuń
  12. Coś czuję, że ta książka by mi się spodobała. Lubię takie historie, stąd moja fascynacja serią Lux:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie tą serię konsumuję! :D Jestem przy drugiej części!

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥