piątek, 3 czerwca 2016

Ośrodek poprawczy? Miała być wycieczka!

Gdy zauważyłam tę książkę w zapowiedziach, po prostu musiałam ją mieć! Musiała trafić w moje ręce i to nie ważne, czy z biblioteki czy w moim prywatnym zbiorze. I ku mojemu zdziwieniu podczas wizyty w bibliotece, udało mi się na nią trafić. Czekała na mnie, na półeczce wołając "Wybierz mnie!". Oczywiście zaraz ją zabrałam i szczęśliwa do końca dnia myślałam o niej. A kilka dni później zatonęłam. W niej. 

Gayle Forman - autorka, dziennikarka, wraz z mężem w 2002 roku wyruszyła na podróż dookoła świata. Recenzje książek, jakie zdążyły pojawić się w Polsce zobaczycie w Recenzjach A-Z lub w polu wyszukiwania po prawej stronie, po wpisaniu jej imienia i nazwiska. 

Gayle Forman - Zawsze stanę przy tobie



Brit to młoda dziewczyna, którą opiekuje się ojciec i macocha, bo z matką nie ma od trzech lat kontaktu. Jest mocno zakręconą dziewczynę z fioletowymi włosami, a jej zachowanie nie podoba się nowej żonie jej ojca, a po jakimś czasie, oddają ją do ośrodka terapeutycznego Red Rock. Dziewczyna nie potrafi zrozumieć ojca, dlaczego ją okłamał, mieli przecież jechać na wycieczkę! Jednak nikt nie spodziewa się, co dzieje się za murami Red Rock. Wiedzą to tylko te dziewczyny, które przebywają tam również za coś, co im szkodzi, a rodzice nie potrafią sobie z tym poradzić. Na szczęście Brit poznaje V, BB, Mathę i Cassie i to one pomagają sobie wzajemnie by tam nie oszaleć. Czy w końcu ktoś je stamtąd zabierze? Czy terapie zajęcia prowadzone przez "terapeutkę" oraz Szeryfa pomogą? A może zaszkodzą? Czym będą zajmować się tam na co dzień? 

Musze przyznać, że Nasza Księgarnia odwaliła kawał dobrej roboty, ponieważ okładka jest cudowna. Mocno adekwatna do treści, dzięki temu jest taka wspaniała. Minimalistyczna, ale zaraz czarująca. Nie wiem, czy tylko mnie tak się ona bardzo podoba, ale... Kurczę. Jedna z najlepszych jakie widziałam w tym roku. :) Co do samego wydania, również bezbłędna i wszystko jest idealnie dopasowane do wzroku czytelnika. Dość duża czcionka, do tego marginesy i odstępy robią swoje. Nie mam najmniejszych zastrzeżeń. 

Co do autorki, muszę pochwalić, że mocno konkuruje z Byłam tu, której recenzję możecie przeczytać, po kliknięciu tutaj. Otóż obie były dość z fajnym pomysłem na fabułę. W recenzowanej powieści odniosłam wrażenie, że kiedyś czytałam o czymś podobnym, ale mogło mi się zdawać. Chyba, że mam rację, to proszę oświećcie mnie. Mimo wszystko książka napisana jest bardzo przystępnym językiem, co sprawia, że pochłania się ją w niesamowicie szybkim tempie. Tak, dobrze czytacie. Pochłania się. Zaczęłam czytać ją po przebudzeniu, po czym zrobiłam sobie przerwę na śniadanie i ekspresowy wypad po klawiaturę do miasta. Wróciłam, pobawiłam się z psiakiem i później sięgnęłam po lekturę. Zrobiłam przerwę na obiad i książka zniknęła. Skończyły mi się strony. Styl pisarki sprawia, że zapominam o tym, co mnie otacza i wdrążam się w świat bohaterów. Tutaj też nie miałam z tym problemu. Od razu przywyknęłam do życia w Red Rock. Nie było tu nic nie zrozumiałego, a momentami powieść czytało się jednym tchem. 

"- No więc okej. Witamy w boskim, bajecznym, super-ekskluzywnym klubie wariatek - podsumowała V."

Ah ta Brit. Od razu ją polubiłam. Miała swój charakterek. Jej koleżanki z ośrodka również wydały mi się bardzo sympatyczne. I szczerze mówiąc chciałam momentami z nimi spiskować, rozmawiać i po prostu mieć takie znajome. Wiele dla siebie poświęcały, to było piękne. Zdradzę tylko tyle, ze założyły swój klub, stowarzyszenie bądź coś w tym typie - każdy nazwie to inaczej. Ale zdecydowanie nie przypadli mi do gustu nauczyciele z ośrodka czy też rodzice głównej bohaterki. Szczególnie ojciec był takim tchórzem, jakich wielu chodzi po tym świecie. Jednak byli fantastycznie wykreowani, mieli swoje wady i zalety, ale dzięki właśnie tej różnorodności czytało się miło i przyjemnie, chociaż momentami to, co działo się za murami Red Rock, nie należało do najprzyjemniejszych... 

Warto też przyznać, że nie ma tutaj czasu na nudę, bo wszystko dzieje się tak szybko, że nim się obrócisz, będziesz znajdować się w innym miejscu i czasie. Wszystko jest widziane z punktu widzenia Brit i dobrze, że Pani Gayle nie pokusiła się o kilku narratorów, bo nawet nie chcę myśleć, co by z tego wtedy wyszło. W trakcie pisanie tej recenzji, dochodzę do wniosku, że to, co chciałam dostałam. Niemniej jednak jest mi trochę smutno, że znów nie mam co czytać tej autorki, a styl bardzo sobie upodobałam, tak jak i historie, które stworzyła. Jedynym minusem tej książki jest to, że tak szybko się kończy. Tylko to jest tym wielkim minusem, który marnie wypada na tle całości. Bo mimo wszystko nie żałuję, że sięgnęłam po kolejną historię stworzoną przez Gayle Forman. Coś czuję, ze długo nie będę mogła zapomnieć, o tym, co spotkało główną bohaterkę. Ale i ona sama szybko raczej z głowy mi nie wyparuje. Zawsze chciałam mieć tatuaż, jednak trochę się boję, a poza tym, nie mogłabym oddawać krwi przez pół roku, a kto wie, może ktoś pilnie potrzebowałby mojej krwi, a ja co. Siedzę na fotelu i jestem bezczynna przez 6 miesięcy, czyli 2 oddania. A dwa oddania to 900ml. No i Brit miała fioletowe włosy - tez kiedyś takie chciałam mieć, nawet bardzo chciałam, ale wyszły takie ciemne i... do fioletowego w ogóle nie podobne. :( 

"W niektóre dni marzyłam jedynie, żeby zniknąć. Czyli nie tylko nie miałam pojęcia, k  i  e  d  y  wrócę do swojego prawdziwego życia, lecz także nie wiedziałam, k  i  m  będę, gdy to się stanie."

O czym jest powieść? Zdecydowanie o problemach nastolatków, którzy są oddawani do rożnych zakładów, poprawczaków, które mają na celu poprawę zachowania danych osób i zrobienia z nich ludzi. Nie każdy z nas jest idealny, czasem nie ma wyjścia, ale i tak moim zdaniem takie ośrodki nie powinny być tak rygorystyczne. Ale nie zmienimy zasad panujących na świecie, niestety. O przyjaźni, która w najtrudniejszych warunkach potrafi się pojawić, która potrafi pomóc w potrzebie, a co najważniejsze cel - dla którego chce się żyć i walczyć w takim ośrodku na lepsze życie, może samemu, może od nowa, a może dla kogoś. 

Reasumując serdecznie polecam Wam tę książkę. Jeżeli czytaliście już coś autorki, to wiecie na pewno, że nie włada super trudnym językiem, a wręcz przeciwnie. Że zawsze coś wniesie swoją powieścią, zaczaruje czy zaintryguje. Mnie się osobiście bardzo podobała i jak gdzieś już pisałam wyżej dostałam to, czego oczekiwałam, a i nawet coś więcej. Może nie jest to książka, po której można mieć książkowego kaca, ale z pewnością jest pewnego rodzaju odpoczynkiem od cięższych lektur. :) 

Książka bierze udział w wyzwaniu: 
Czytam, ile mam wzrostu: 1,9 cm

34 komentarze:

  1. Kiedyś zamierzałam zapoznać się z twórczością tej autorki, ale po czasie zrozumiałam, że raczej nie byłoby z tego przyjaźni, a potężna wrogość (przeczytałam fragment [Zostań, jeśli kochasz] w Jastrzębskim Empiku i mnie odrzuciło). Dlatego też zostawiam książki tej pani innym czytelnikom, a ja powrócę do swoich ukochanych klimatów. :)
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, chociaż sporo tracisz... ;(

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o tą autorkę to sięgnęłam raz po "Zostań jeśli kochasz" i po 20 stronach zrezygnowałam. Jakoś totalnie nie mogłam się wbić :/ Może dam jej szansę w innych książkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam jej jeszcze na półkach, ale to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dwie inne książki autorki na swojej półce i to pewnie od nich zacznę przygodę z twórczością autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz. ;)

      Usuń
  5. Czytałam tą książkę, ale nie urzekła mnie aż tak, żebym na dlugo ją zapamiętała

    OdpowiedzUsuń
  6. przeczytalabym z ciekawosci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się bardzo podoba,że powstają takie książki. Będę ją polecać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam sporo pozytywnych recenzji tej pozycji czuję się naprawdę zachęcona ;) Lubię wątki ośrodków poprawczych, więc ta pozycja to mój must read na wakacje.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc obowiązkowo czytanko i recenzja. ;)

      Usuń
  9. ja i tak nie mogę oddawać krwi, więc planuję w najbliższym czasie tatuaż <3
    co do książki - brzmi interesująco, te spiski i w ogóle, ale czuję, że kompletnie nie w moim typie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale tatuaż też bym chciała sobie zrobić. NO WIESZ CO?! MOŻE DAŁABYŚ W KOŃCU SZANSĘ JAKIEJŚ NORMALNEJ NIE FANTASY KSIĄŻCE! ;D

      Usuń
  10. Czytałam bodajże 6 książek autorki i żadna mnie nie zawiodła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta okładka jest taka śliczna *.* Ehh, dla samej okładki chętnie bym kupiła :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo nie lubię twórczości pani Forman. Nie przekonała mnie do siebie, a raczej odepchnęła kontynuacją "Zostań jeśli kochasz" czyli "Wróć jeśli pamiętasz".
    Zapraszam serdecznie na mojego bloga z recenzjami książek http://cosmo-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja polubiłam bardziej Wróć, jeśli kochasz. ;)
      Oczywiście już zaglądam, dziękuję za odwiedziny. ;)

      Usuń
  13. Postanowiłam się przełamać i dziś wypożyczyłam jedną z książek tej autorki, która zraziła mnie jakiś czas temu. Trzymaj kciuki :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! Napisz do mnie, jak już opiszesz swoje wrażenia w recenzji, na pewno zajrzę. ;)

      Usuń
  14. Do tej pory Gayle Forman raczej mnie nie zawiodła, więc może skuszę się kiedyś na ten tytuł. ;)
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to, więc nie zostaje mi nic innego, jak czekać na Twoją recenzję. ;)

      Usuń
  15. Nie jestem fanką tej autorki - czytałam jej "Zostań jeśli kochasz" i "Wróć jeśli pamiętasz" i były okej. Lekkie, przyjemne, żeby się odstresować. Ale dużo do mojego życia nie wniosły.
    Jednak do "Zawsze stanę przy tobie" coś mnie ciągnie. Może oryginalny pomysł, a może coś innego, w każdym razie jak ta książka będzie w bibliotece, to chętnie ją przeczytam.
    Pozdrawiam Tris *.* z http://hopebravestory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to prawda. Nie wnoszą szczególnie w sumie to nic... Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz i poddasz lekkiemu stylowi autorki. ;)

      Usuń
  16. Okładka śliczna, książkę bym chętnie przeczytała, zwłaszcza po takiej recenzji, tylko, jak zwykle, moja biblioteka jej w swych zbiorach nie posiada... :(
    http://historianeli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, może zgarniesz ją w bibliotece? ;)

      Usuń
  17. Ja ją chcem! :(
    Muszę ją przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥