sobota, 7 listopada 2015

Co nowego? #20

Miesiąc październik był dla mnie okropną męką. Wejście w życie szkoły po 4 miesiącach.. Czternaście przedmiotów na które trzeba się uczyć, 3 jedynki na koncie, w umie to dwie, ale trzecia zapewne wpadnie za ten błąd kardynalny.. no cóż, chyba każdy ma prawo do pomyłek? Natłok nauki, bo krótszy o miesiąc semestr, a ocen musimy mieć dużo, jak zwykle bo to przecież jest moja szkoła.. Ale! Wprawdzie matematyka nigdy nie była moją najlepszą stroną, wręcz piętą Achillesową, ale poprawiłam ocenę niedostateczną na cztery, takie mocne cztery, a z kolejnej wpadła piąteczka. Druga piąteczka z matematyki w szkole średniej, nie jest źle bo jest fantastycznie! Ale dość o ocenach, bo wstyd mówić. Kilka obsług już za mną, oby były kolejne. 

Co do książek.. Nie miałam czasu zbyt wielu ich przeczytać, ostatnio opublikowałam ostatnią z październikowych książek, ale, że powiedziałam Wam, że będę się starała dodawać posty co dwa dni, to tego będę się trzymać. Chyba, że będzie ich baaaardzo dużo, to może zmienię politykę. 



TARGI, TARGI, TARGI. Oczywiście, że chodzi mi o te w Krakowie. Miałam przyjemność spotkać się z kilkoma fantastycznymi autorkami, szkoda jednak, że tak mało czasu miałam no i funduszy nie za wiele, a inspiracji tak dużo.. Pomyślimy za rok ;) A więc w czasie Targów nabyłam 3 książki, czwartą wygrałam, piątą zamówiłam przez internet z darmową dostawą w promocyjnej cenie, ponieważ na Targach jej zabrakło, a 2 listopada była już u mnie. No i jeszcze o dwie książki dopełniłam mamie biblioteczkę. Nieco wcześniej zakupiłam trzy pozycje, a czwartą mój Tata znalazł gdzieś na mieście i mi ją podarował. Więc prócz stosiku z biblioteki, który ledwo ogarnęłam doszły mi 4 powieści. ALE NIE PRZEJMUJCIE SIĘ! Również 2  listopada odbyłam jakże to emocjonującą podróż do miejscowej biblioteki we wsi obok. I co? Kolejne 11 książek przyszło mi dźwigać do domu, aż Pani bibliotekarka musiała to przerzucić na konto moje i mamy. Taka zachłanna ja. Nie moja wina, że były w końcu powieści, które od dłuższego czasu chciałam przeczytać? Tylko teraz mądra ja znajdź na to czas, a jeszcze lektura. DAM RADĘ, MUSZĘ! :) 

Oto tajemnicza paczka, która przyszła do mnie na początku listopada z książką, którą pragnę przeczytać już od zeszłego roku (co w środku dowiecie się w tym miesiącu, lub przyszłym, zobaczymy jak będzie szło mi czytanie z nauką w parze ) :


A oto mój piękny stosik, specjalnie ukryty, byście mogli wciąż i wciąż się zastanawiać, co ja tam ukryłam. Stosik od lewej to powieści, które kupiłam jakiś czas temu i gdzieś na blogu się pojawiły oraz te, które kupiłam na Targach, z wyjątkiem trzech, bo jedną czytałam, a dwie kupiłam mamie. A druga, większa to ta z biblioteki:



A tak mijają mi początki listopada, pełne nauki, historii i społeczeństwa, olimpiady z rosyjskiego, z którą dzielnie walczę, ale wiem, że nie mam najmniejszych szans, bo sama Pani profesor mówi, że nie znałaby odpowiedzi na niektóre zadania. No i rzeki Polski, tak na start z mapą POLSKI, ciekawe, co będzie dalej..




Oczywiście mój nieład na stoliku, bo to przecież ja. Gdzieś tam kubek z herbatą, a że jestem herbatomaniaczką, to mam wiele smaków. W tym odkryłam 1 listopada pyszniutką herbatę! Truskawkowo-śmietankową! Polecam! Oczywiście obecna lektura, z którą się zmagam, świeczki zapachowe, które pięknie pachną i dają ciepło, komplet długopisów, kartek, i to co najważniejsze - moje malutkie Kochane zwierzątko - Chomiczek Lucy, często nazywaną Pysią. Jakaż ona jest mądra, jak tyle już przy niej się uczyłam.. Najmądrzejsze zwierzątko na świecie.

Także miłego popołudnia Wam życzę i cieplutkiej niedzieli! :) 

8 komentarzy:

  1. Ja osobiście lubię taki nieład na biurkach - wtedy wiem, że się coś dzieje :-)
    Widać, że jest to naprawdę duży stos, także czekam niecierpliwie na każdą recenzje :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ale czasem trzeba nieźle się nagłówkować, gdzie się coś zostawiło.. :D
      Oj, bardzo dużo, ale potrzeba dla mnie mnóstwo cierpliwości, bo brak czasu wolnego, do tego nauka i jeszcze praca. ;(

      Usuń
  2. chomik <3 słyszałam, że to urodzeni samobójcy. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym chodzić teraz do szkoły. Artystyczny nieład zawsze mile widziany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, gdyby nie było tyle nauki co mam teraz, też z uśmiechem na ustach chodziłabym do szkoły, a nie tak jak na ścięcie . ;)

      Usuń
  4. Chciałabym mieć chomika, ale niestety mam dwa kocie predatory, więc niestety sprawa jest nie do pogodzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, rozumiem, jedno wykłóca się z drugim...

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥