wtorek, 2 maja 2017

Trzynaście powodów do śmierci?

Witajcie,
dziś przychodzę do Was z recenzją książki, którą bardzo chciałam poznać. Czekałam bardzo długo, aż pewnego razu gdy przypadkiem trafiłam do biblioteki, do której rzadziej chodzę. Czekała na mnie na półce. Nie spodziewałam się, ale gdy ją zauważyłam, mogłam pomyśleć - czy nadal chce ją poznać. Trafiła na listę 100 książek, które chce przeczytać, więc postanowiłam, że jak jest okazja, to ja przeczytam. A co z tego wyszło? Przeczytajcie sami. 

Jay Asher - urodził się w 1974 roku. Wytwórnia Universal Pictures wykupiła prawa do ekranizacji tej powieści.
Jay Asher - Trzynaście powodów 
Hannah - dwa tygodnie temu popełniła samobójstwo. Gdy Clay Jensen wraca do domu ze szkoły, odnajduje paczkę z kasetami. Okazało się, że zostały nagrane przez nieżyjącą już koleżankę z klasy. Trzynaście taśm - to trzynaście powodów do popełnienia samobójstwa. Clay otrzymuje je, ponieważ on również znajduje się na jednym z nagrań i musi ją poznać. Zabierając koledze odtwarzacz, wędruje całą noc po miejscach, o których wspomina Hannah. Jednak co dadzą bohaterowi wspominki nie żyjącej już dziewczyny? Czy to jej świadectwo będzie miało wpływ na młodego Jensena? 

Okładka nie jest jakaś specyficzna czy przepiękna. Widzimy dziewczynę na huśtawce, zapatrzoną gdzieś przed siebie. I tyle. Może domniemać, że jest to Hannah. Ale nikt nie mówi o tym wprost. Co do wydania, jestem zadowolona. Posiada skrzydełka, a więc jest dodatkowo zabezpieczona przed urazami. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorze. Z kolei samo wydanie, czcionka, odstępy, marginesy zostały zachowane, a błędów nigdzie nie zauważyłam. 

Przechodząc do autora muszę przyznać, że debiut, który mam przed sobą jest naprawdę udany. Świetnie dopracowana powieść, niczego jej nie brakuje, a dodatkowo oddziałuje na nas. Plastyczne opisy idealnie odzwierciedlały rzeczywistość i bez problemu mogłam wejść do świata Claya i Hannah. Mogłam poznać bohaterkę mimo, iż już nie żyła. Cieszę się, że istnieją jeszcze na świecie tacy pisarze, nowi, młodzi z nowymi pomysłami, którymi potrafią zaskoczyć. Nie spodziewałam się aż tak trudnego odbioru - bo to, o czym pisał Jay jest okropnie trudne w odbiorze. Ale jak najbardziej warte Waszej uwagi. 

Nie można jednak czytać tego w nieodpowiednich chwilach naszego życia. Sama czytałam ją w chwilach gdy humor mi nie dopisywał, byłam zmęczona i wielokrotnie wydawało mi się, że książka jest po prostu... beznadziejna. Ale dopiero po skończonej lekturze, po kilku dniach dopiero mogłam zasiąść do pisania recenzji. Musiałam wyzbyć się z organizmu tej niechęci i złych emocji, jakie wytworzyły się podczas czytania tej powieści. Nie uważam, że jest zła. Czytałam ją po prostu nieodpowiednim momencie życia, które oddziałało negatywnie na odbiór jej. Po dłuższym namyśle o tej lekturze doszłam do wniosku, że naprawdę zasługuje na Waszą uwagę. Dlaczego? Ponieważ w tak specyficzny sposób autor chce nam opowiedzieć o śmierci. O tym, co kierowało dziewczynę do popełnienia samobójstwa. Skupia się na trzynastu osobach, które w pewien sposób spowodowały, że dziewczyna chciała ze sobą skończyć raz na zawsze. Nie uważam, że samobójstwo to dobra droga do skończenia z wszelkimi problemami. O takich rzeczach powinno się rozmawiać, niekoniecznie z psychologiem... Niemniej jednak znów pojawia się problem - spotkać dobrego lekarza jest niestety problem w tym wieku. Wiem z przypadku mojej koleżanki, że psycholog nie radzi sobie z tym, co męczy moją znajomą. Nie potrafi jej pomóc i w ogóle zachowuje się nieprofesjonalnie. Ale cóż, ja na to nic nie jestem w stanie poradzić. 

Bohaterowie są w pełni dopracowani, ale w szczególności autor skupił się na jednej osobie, najważniejszej - Hannah. To tutaj wszystko od niej zależy, jak i kto zostanie potraktowany, jak o tej osobie wyrazi się na kasecie. Za nic w świecie nie chciałabym być na jednej z trzynastu kaset. Nie dla każdego może okazać się to po prostu kasetą, niektórych może psychicznie złamać. Jedni są słabsi, drudzy silniejsi i nie możemy tego zmienić. Niemniej jednak nie chciałabym być na miejscu Claya i pozostałych dwunastu osób, ani też nie życzę tego nikomu. Tym bardziej taka podróż do przeszłości jest trudniejsza, dla których ta osoba cokolwiek znaczyła. A jej już nie ma. A słuchać jej głosu po śmierci jest trudne. Nie chcę sobie wyobrażać i czuć tego wszystkiego... Obawiam się, że mogłoby mnie to wtedy totalnie zniszczyć. 

Na koniec chciałabym z całego serca Wam polecić tę powieść. Nie napisałam dziś o niej zbyt wiele, ponieważ nie wiem, jak w słowa ubrać to, o czym myślę. Nie wiem, jak Was do niej przekonać, ponieważ sama czytając ją w złym czasie nabrałam sporo negatywnych odczuć mimo, iż okazała się bardzo refleksyjną i smutną powieścią. Daje nam do myślenia dużo, dlatego też jest to jeden z trzynastu Waszych powodów do sięgnięcia po nią. Nie obiecuję, że będzie lekko i przyjemnie. Nie obiecuję, że obejdzie się bez bezbrzeżnego smutku czy łez. Nie obiecuję niczego, prócz tego, że może Wami wstrząsnąć i DAĆ DO ZROZUMIENIA. 

A może jest tutaj ktoś, kto czytał już tą książkę? Na pewno! Dajcie znać w komentarzu, jakie są Wasze odczucia. Liczę na Was, miłego dnia!

28 komentarzy:

  1. Taki szum powstał wokół książki i serialu, że aż mam ochotę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo mnie to cieszy. ;) Polecam. ;)

      Usuń
  2. Ciekawi mnie ta książka więc kiedyś może się uda przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, jak ciężko jest pisać o tej książce, bo sama pisałam opinię na jej temat. Ta powieść jest trudna i daje dużo do myślenia. Mnie bardzo się podobała, tak samo jak ukryte w niej przesłanie. Serialu dotychczas nie oglądałam i jak na razie nie mam zamiaru. :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam w planach obejrzeć, ale pojęcia nie mam kiedy to się stanie. :D

      Usuń
  4. Opinie o tej książce i serialu pojawiają się niemal wszędzie. Są one bardzo zróżnicowane, więc tym bardziej jestem ciekawa, jakie wrażenie wywarłaby na mnie ta historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli trzeba zaryzykować, Kochana! :)

      Usuń
  5. Czytałam już o tej książce. Wpisuje się w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  6. Skończyłam czytać, niedługo będę pisać recenzję :) i kompletnie nie wiem jak ocenić tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko ja widzę miałam z tym problem . ;)

      Usuń
  7. Mnie bardziej ciekawi serial niż książka, ale zobaczę jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czuję, żeby to była książka dla mnie :( Wydaje się taka przygnębiająca, a ja nie lubię czytać o takich rzeczach... :( Na razie więc odkładam jej przeczytanie na czas nieokreślony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie zmuszam, ale miej ją na uwadze. ;)

      Usuń
  9. Nie miałam okazji jeszcze przeczytać książki, ale bardzo bym chciała, oglądałam serial i bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też bardzo mi się podobała, jedna z lepszych podejmująca tematykę samobójstwa z jakimi się spotkałam :D na dniach zabieram się za serial. oglądałaś już? pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam, że książka jest o niebo lepsza od serialu, więc prawdopodobnie sięgnę po nią przed maratonem odcinkowym ;d Mimo, że znam fabułę, przeczytałam wiele opinii, nie potrafię powiedzieć w 100%, czy na pewno mi się spodoba, czy też nie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam wiele lat temu, lecz miałam okazję ja sobie przypomnieć niedawno. Książka prosta i krótką, lecz przekaz, który z sobą niesie nadal jest jak najbardziej aktualny.

    Pozdrawiam,
    Magda z Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dużo o tej książce czytałam, więc pewnie w końcu się skuszę. Zwłaszcza, że nie kupiłam nic od stycznia - teraz mogę zaszaleć!

    OdpowiedzUsuń
  14. To jedna z tych książek, które wywołują całą masę emocji i tych, o których się nie zapomina nawet długo, długo po lekturze. Autorka porusza bardzo istotną kwestię w niezwykle oryginalny sposób, a ten znów sprawia, że bardzo długo nie mogliśmy się otrząsnąć po zamknięciu okładki. Tytuł daje bardzo mocno do myślenia. Oglądałaś już serial?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jeszcze nie oglądałam, ale pamiętam o nim cały czas. :)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥