Moi Kochani,
na szczęście lub nie, pewna blogerka, którą uwielbiam, a w szczególności jej poczucie humoru, to nic, że znam ją tylko w blogosferze, ale to mi wystarczy. Trafiła mnie w najczulszy punkt. Książkę przeczytałam w ramach Read More Books Challenge. Oczywiście baner zapożyczyłam od nikogo innego, jak od Justyny. ;) A więc jak wspominałam, wytypowała mi taką powieść, że głowa mała. Dobrze wiedziała, czytając recenzję Papierowych miast, że nie polubiłam się z autorem, a ona nie wiem, czy na złość, ale jednak nominowała mnie do innej jego powieści. Z drugiej zaś strony, jest to powieść dość często rozchwytywana, więc, miałam niejaki problem z jej wypożyczeniem. Pytałam koleżanki, w bibliotece szkolnej i tej, do której nie lubię chodzić. Ale na szczęście Mama pojechała do naszej ulubionej biblioteki i tam ją dopadła, w końcu. Gdy wróciłam ze szkoły, od razu ją wzięłam i zabrałam się do czytania, a miałam co innego w planach. Także dwa tygodnie miną gdy zostanie opublikowana, dziś. Od otrzymania danej pozycji, każdy z Was ma dwa tygodnie na przeczytanie i zrecenzowanie. Kolejno, ma możliwość nielimitowanego nominowania innych osób, a post musi zatytułować odpowiednio Read More Books Challenge + tytuł i autor powieści. No to zaczynamy.