niedziela, 23 sierpnia 2015

Podróżując szukamy siebie?

Jak się dowiedziałam, jest to kontynuacja powieści, którą czytałam jakiś czas temu, ale jak widać dopiero teraz dopadłam jakąś powieść pana Evansa - tak ciężko jest trafić na wolną i nieprzeczytaną pozycję ponieważ jest wciąż lubianym pisarzem. Drugi dzienni pisany w podróży. Lepszy od pierwszej? Czy bohater w końcu zawędruje do upragnionego miejsca? Dotknąć nieba - TUTAJ recenzja do pierwszej części. :) Lepiej zerknij na pierwszą recenzję, a kolejno na tą, zrozumiesz i się nie pogubisz. :)

"Ceną za radość jest smutek. Ceną za posiadania jest utrata. Można narzekać, lamentować i odgrywać rolę ofiary - i wielu tak robi - ale tak po prostu już jest."

Richard Paul Evans - Bestsellerowy pisarz amerykański, którego wszystkie jedenaście powieści gościło na listach hitów „The New York Timesa”. Ich nakład sięgnął już jedenastu milionów, przetłumaczone zostały na dwadzieścia dwa języki, bijąc w wielu krajach rekordy sprzedaży. Kilka recenzji tego autora znajdziecie w etykiecie po lewej stronie w imieniu i nazwisku autora :) 

Richard Paul Evans - Na rozstaju dróg



"- Jest ktoś kogo nienawidzisz?
- Parę osób mogłabym wymienić.
- Kogoś w szczególności? 
- Na chwilę zapadła cisza. Gdy się odezwała, w jej głosie zabrzmiała osobliwa nuta.
- Chyba przede wszystkim samą siebie."

Alan po ciężkim napadzie powoli dochodzi do siebie. Jest przy nim Angel - tylko jak długo zostanie? Kim okaże się ta dziewczyna i co będzie miała wspólnego z głosem żony? Główny bohater musi zrezygnować chociażby na jakiś czas, z powodów zdrowotnych. Czy znów wyruszy w trasę? Czy spotka w swoim życiu kogoś, kto będzie miał decydujący wpływ na jego życie? Czy zrozumie rzeczy, których wcześniej nie dostrzegał? Oto pytania, niewiele, można byłoby ich zadać więcej, ale czy nie lepiej po prostu sięgnąć po powieść? 

"- Jestem Nicole - powtórzyła. Upadła na kolana. - Proszę, nie zostawiaj mnie. Jesteś moją jedyną nadzieją. - Opuściła głowę i chwyciła się za włosy. - Proszę, pomóż mi." 

Okładka. Zdecydowanie lepsza od pierwszej części. Dlaczego? Nie wiem. Po prostu jakoś mi się tak bardziej podoba. Wielu się wypiera, że nie ocenia się książki po okładce, ale zdarza się to, nawet częściej niż nam się wydaje. To ona daje takie pierwsze spojrzenie w powieść, może nas jeszcze bardziej zachęcić lub.. zniechęcić i tak też często bywa. W każdym bądź razie jest lepsza niż przy pierwszej części Dziennika. Wydawnictwo oczywiście spisało się wspaniale, bez żadnej literówki, a czcionka tylko umiliła czas spędzony nad powieścią. 

" - Sprawisz nam radość swoją obecnością.
- Co mam przynieść? 
- Tylko siebie - odpowiedziała Nicole."

Co do bohaterów, kilku znamy. Albo z opowiadań bohaterów, bądź sami się w nim pojawili. Wbrew pozorom, moim "oczkiem" w głowie okazała się Angel, a nie główny bohater. Oczywiście nic do niego nie mam, wręcz podziwiam człowieka na tyle odważnego, który samotnie wyrusza w daleką podróż, oczywiście z pogotowaniem kasowym, ale jednak. Czai się wiele niebezpieczeństw, ale on je dzielnie znosi. Tak, tutaj mówimy o wytrwałości, upartości i wielkiej odwadze, którą trzeba przyznać - nie każdy z nas posiada. Czy bylibyście w stanie rzucić wszystko, a raczej nic czego już nie macie, czy opuścić bliskich i iść piechotą tam, gdzie sobie upatrzyliśmy za cel? No ja sama musiałabym być bardzo zdesperowana i mieć jakieś podłoże pieniężne, bo za daleko to bym nie doszła. 
Ale Angel. Poznajemy już ją troszkę w pierwszym tomie, jednak ta część udowadnia nam, że nie wiemy nic o bohaterce. Nie znamy jej życia, myśli, niczego. Bardzo spodobała mi się ta postać i mimo wszystko przyskarbiła sobie u mnie najwięcej sympatii. Nie będę spoilerować, dlatego krótko i na temat - polubiłam, a dlaczego.. Myślę, że jak przeczytacie to zrozumiecie, dlaczego bardziej jakoś wolałam ją niż Alana - głównego bohatera.

"- Jesteś bardzo mądry - stwierdziła.
- Też tak myślę. 
Rzuciła we mnie garścią mąki."

"Na rozstaju dróg" - napisana została rozdziałami, oczywiście, każde z nich poprzedza cytat z dziennika Alana. Przeważnie są to sentencje, jakieś życiowe prawdy, celne uwagi.. zdecydowanie podoba mi się to w powieściach Pana Richarda. Dzięki nim książka staje się taka bardziej.. no inna. Dodaje charakteru kilka słów przed samym rozdziałem. Same rozdziały nie są długie, nie krótkie, takie w sam raz. Czyta się bardzo szybko, czas leci, a w raz z nim kolejne strony. Może nie wzbudza wachlarza uczuć, ale mądrości, które ujawnia.. Dzięki temu też należy się wielkie DZIĘKUJEMY od czytelników. Poznajemy wartości, cele, dzięki książkom Evansa stajemy się nieco mądrzejsi i inaczej patrzymy na świat. Bynajmniej tak mi się wydaje. 

"- Prawie się poddałem.
- Prawie nie ma żadnego znaczenia na tym świecie. Najmniejszego."

O czym powieść? I tym razem nie o miłości. Bynajmniej nie takiej, jaką możemy spotkać w romansach. Z mojego punktu widzenia, powieść skupia się w wielkiej mierze na odwadze jaką człowiek musi posiadać w sobie by wyruszyć na taką wycieczkę. 
O zawzięciu, nie odpuszczaniu, coś co staje się priorytetem życia. 
O przeciwieństwach - jak sam autor napisał w pierwszym rozdziale.
A wreszcie o znalezieniu swojego miejsca na ziemi, odnalezienia siebie w tym wielkim świecie. 

"- Uważaj na siebie. Cieszę się, że jesteś moim synem - powiedział. 
Ze wzruszenia wydusiłem z siebie jedynie:
- Dzięki.
Na te słowa czekałem całe życie."

Reasumując stwierdzam, że powieść jest naprawdę napisana na bardzo wysokim poziomie. Nie ma chyba wśród nas, bloggerów osoby, która nie znałaby właśnie tego autora. Często jego powieści są kojarzone z religią - ponieważ praktycznie w większości książek są motywy, czy też fragmenty, czy nawet rozmowy o religii. Tutaj też są rozmowy, ale na dwóch różnych frontach. Przeczytałam dosyć szybko, jak mówi moja mama, "książka na jeden dzień". Lekka, nie długa, ale bardzo mądra. 
Serdecznie polecam.  

6 komentarzy:

  1. Hejo! Nominowałam Cię do Tolkienowskiego TAG-u książkowego. Szczegóły znajdziesz na: http://kaniafrania.blogspot.com/2015/08/tolkienowski-tag-ksiazkowy.html Mam nadzieję, że podejmiesz się zadania. Zapraszam serdecznie do zabawy.
    PS Przepraszam, że Cię tak męczę. ;) Już drugi raz Cię do czegoś nominuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Już po nazwie TAG-u czuję, że będzie dość ciężko.. Już sprawdzam. Nic się nie dzieje. :)

      Usuń
  2. Książka zachęca, co prawda to kontynuacja, a ja nie czytałam części pierwszej. Cytaty z dziennika poprzedzające rozdział - brzmi fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i to jest naprawdę bardzo fajny zabieg artystyczny :)

      Usuń
  3. Uwielbiam tego autora :) Z tą książką nie miałam jeszcze okazji się zapoznać, ale czytałam "Zimowe sny" i "Zegarek z różowego złota" i obie książki były piękne <3
    Dlatego na pewno przeczytam "Na rozstaju dróg" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli "Zegarek z różowego złota" to jeszcze koniecznie kontynuację "List" :) A "Zimowe sny" - przepiękna! :)

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥