piątek, 26 kwietnia 2019

Alek Rogoziński - Śmierć w blasku fleszy

Witajcie! 
Dzisiaj recenzja kolejnej książki Polskiego Księcia Komedii Kryminalnych! Jeśli jesteście ze mną od dawna, wiecie, że uwielbiam książki Alka. Zawsze pozwalają mi na sto procent relaksu i odmóżdżenia. Bawią, ale również interesują zagadką kryminalną. Czy po raz kolejny autor sprostał temu, czego od niego oczekiwałam? Sprawdźcie poniżej. 

Alek Rogoziński - z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz, z pasji kryminalista... to znaczy twórca kryminałów. Od 2007 roku pracuje w magazynie "Party", który kojarzy na pewno większość z Was z reklam telewizyjnych.

Alek Rogoziński - Śmierć w blasku fleszy 

Dwójka przyjaciół, Mariusz i Dominika, prowadzą agencję zajmującą się organizacją imprez. Kiedy otrzymują zlecenie przygotowania pokazu mody najpopularniejszych polskich projektantów, starają się zrobić wszystko, aby stał on się najważniejszym wydarzeniem towarzyskim sezonu.
Cel zostaje osiągnięty! Niestety nie tak, jak to sobie wymarzyli…
Pokaz kończy się morderstwem znanej modelki, a podejrzenia padają na jedną z pracownic ich agencji. Mario i Miśka postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i rozpoczynają własne śledztwo. Nieoczekiwanie z pomocą przychodzi im mama Dominki, zakochana w kryminałach Agathy Christie. Czy z takim wsparciem przyjaciołom uda się rozwiązać zagadkę i uratować reputację firmy?  

Tym razem mamy tutaj inne wydawnictwo, ale cieszę się, że mimo tych zmian, okładka została dostosowana całkiem dobrze do poprzednich powieści. Przeważa nam tu czerwień i czerń. Widzimy również w prawym dolnym rogu but na obcasie, co bardzo nawiązuje do opisu. Jest to czysty minimalizm. Krótko i na temat - można byłoby rzec. 
Powieść posiada skrzydełka, dzięki czemu ma zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy fragment książki, a na drugim kilka słów o autorze. 
Strony są kremowe, czcionka duża, dzięki czemu czyta się niezwykle szybko. Marginesy i odstępy między wersami są zachowane. Literówek brak. 
Tak sobie myślę teraz, że przecież Zbrodnia w wielkim mieście też była z butem na obcasie, tyle, że czerwonym. :D 

Nie wiem, które to już moje spotkanie z tym autorem. Przeczytałam wszystkie jego książki, odliczając te pisane w duecie (te kiedyś też nadrobię). Wiem, że widząc okładkę z napisem "Alek Rogoziński" nigdy się nie zawiodę. Jest to unikatowy Książę Komedii Kryminalnych. Za każdym razem dostaję to, czego chcę. Czyli świetnej fabuły, upstrzonej zdaniami, które potrafią rozbawić chyba każdego. 
Sięgając po lektury autora wiem, że czeka mnie lekki, zabawny i przyjemny styl, który dosłownie się pochłania, połyka na raz. I tak tez się stało pewnej soboty, kiedy to zaczęłam czytać i odłożyłam dopiero, gdy doczytałam do samego końca, czyli podziękowań. Wiem, że nie każdy z Was przepada za stylem autora, ale dla mnie jest on idealny. Kiedy przychodzi w moim życiu okres, kiedy wszystko jest totalnie na nie, kiedy jestem w dołku i jest mi naprawdę źle, wtedy właśnie idealnie jest sięgnąć po Rogozińskiego, bo to właśnie on swoim humorem zawsze poprawi mój nastrój. I za to go cenię. Jest specyficznym człowiekiem, oczywiście ze specyficznym poczuciem humoru. Miałam okazję spotkać się z nim na Targach Książki, co wspominam niezwykle miło. 
Jeśli do tej pory nie mieliście okazji zapoznać się z książkami pisarza, ja Was do tego serdecznie zachęcam. Myślę, że się nie zawiedziecie. :) 

Gdzie ta Róża Krull? Trochę za nią tęsknie, ale nie wybrzydzam. Przepraszam najmocniej. :D Na samym początku książki znajduje się standardowo spis wszystkich bohaterów, dzięki czemu łatwiej jest nam się odnaleźć w fabule. Mario jest znanym mi bohaterem z innej książki Alka. Fajnie było przeczytać o nim jak prawie o głównej postaci. :D Jest to specyficzny typek, który wzbudził odrobinę mojej sympatii. Chociaż i tak najbardziej rozwaliła system mama przyjaciółki i wspólniczki Mario, Stefania. Gdy podążałam za jej poczynaniami, tak bardzo chciało mi się śmiać. Jednakże nie chcą zbudzić mojego chłopaka, chichotałam sobie w myślach i kręciłam głową. Dominika, córka Stefanii również jest sympatyczną osóbką, która przypadła mi do gustu. 
No i oczywiście znany mi bardzo dobrze Krzysztof Darski, pan policjant, który już nie raz przewinął się przez akcję książek Alka. Miło było do niego powrócić i również poobserwować to, co robi. 
Ogólnie postacie są bardzo dobre, wyraziste i prawdziwe, dzięki czemu lepiej jest nam się do nich przyzwyczaić i ich polubić. Także same plusy, co dla Was jest wskazówką, że warto sięgnąć. :D 

Nawet nie wiem jakim cudem, ta książka tak szybko zniknęła mi w dłoniach. Czyta się ekspresem i tak samo czuje się to wszystko, co ma miejsce w recenzowanej lekturze. Akcja pędzi na łeb, na szyję, a mordercy wciąż brak. Oczywiście, autor nie byłby sobą gdyby nie wprowadził zamętu i mnie, jako czytelnika nie wpuścił w maliny. Wszystko miałam tak pięknie obmyślona, a po jednym zdaniu, moja cała koncepcja runęła. Darowałam sobie już rozmyślanie kto i co zrobił i poddałam się przyjemności - czytaniu. I czekaniu na finał tego, co tam sobie obmyślił autor. Ciesze się, że mogę przy jego lekturach kompletnie się odciąż od świata. Bo gdy tylko zaczynam czytać, przepadam. Nie interesuje mnie to, co się dzieje w moim życiu. Wtedy liczy się tylko miejsce akcji i to, co się dzieje. Jest to również świetny kawał lektury dla tych, którzy lubią się pośmiać przy kolejach losu bohaterów, a jednocześnie lubią lekkie kryminały i zagadki. 

Reasumując, kolejny raz się nie zawiodłam. Biorę książki Alka w ciemno już od dawna i jeszcze nigdy nie pożałowałam. To chyba również jest ważne dla Was, którzy nie wiedzą, czy finalnie się skusić, prawda? A więc warto, zdecydowanie. Na pewno z przyjemnością spędzicie przy niej czas. Sprawi ona, że na Waszych ustach będzie widoczny szeroki uśmiech. Stanie się lekturą lekką, przyjemną, prostą w odbiorze, a jednocześnie ciekawą. 
No co tu dużo mówić. Toż to Książę Komedii Kryminalnych. Najlepszy z najlepszych. Trzeba czytać, ja polecam z całego serca. 💓

Przekonałam Was chociaż trochę? Skusicie się na najnowszą powieść autora? Mam taką nadzieję! A może już ona za Wami? Co o niej myślicie? Czekacie tak jak ja, na jego kolejną powieść? 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu 

12 komentarzy:

  1. Twórczość autora jeszcze przede mną, ale to na pewno nadrobię. Od czego proponujesz zacząć?
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze! Myślę, że od jego pierwszych powieści np. Morderstwo na Korfu czy Ukochany z piekła rodem. ;)

      Usuń
  2. Na pewno się na nią skusze, uwielbiam motyw morderstwa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie nigdzie nie mogę odszukać tej książki. Żadna księgarnia ani empik w moim mieście nie posiadają jej w swojej sprzedaży :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze książek tego autora ale pozytywne recenzje jego powieści zachęcają do ich poznania. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Rogozińskiego, ale autor skutecznie zachęcił mnie do swoich powieści. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki Rogozińskiego mam dopiero w planach ;)

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)