niedziela, 11 lutego 2018

Pierwszy tom serii Alabama Summer

Dzień dobry! 
Dzisiaj chciałam Wam krótko zaprezentować pierwszy tom, prawdopodobnie pięciotomowej serii Alabama Summer, której miałam okazję przeczytać. Decydując się na egzemplarz cyklu, nie wiedziałam czego dokładnie się spodziewać, ponieważ z autorką mam po raz pierwszy do czynienia. Niemniej jednak szukałam czegoś lekkiego, takiego wprost na odmóżdżenie. Pomyślałam, że ta będzie się nadawać. A czy faktycznie tak było? Już za moment się dowiecie. 

J.Daniels - jest bestsellerową autorką "New York Timesa" i "USA Today". Dorastała w Baltimore, a mieszka w Maryland z rodziną. Uwielbia czytać. Pisze książki, których dwójka jej dzieci nigdy nie przeczyta. 

J.Daniels - MOJE miejsce na ziemi #1 
Mia Corelli po latach wraca do Alabamy, żeby spędzić wakacje z najlepsza przyjaciółką z dzieciństwa, Tessą. Perspektywa kilku letnich miesięcy razem bardzo ją cieszy. Jedyne, czego się obawia, to spotkanie z bratem przyjaciółki, Benjaminem Kellym - największym dupkiem we wszechświecie. Mia serdecznie go nienawidzi, nie może zapomnieć upokorzeń, które musiała znosić z jego strony. Dlatego nie ma ochoty ani go oglądać, ani się z nim zadawać. 
Nurtuje ją jeszcze jeden problem. Nigdy jeszcze nie była z żadnym mężczyzną, a Tessa ma na koncie liczne erotyczne podboje, którymi chwali się bez skrupułów. Mia nie chce być gorsza, więc pójdzie do łóżka z pierwszym facetem, który postawi jej drinka w przydrożnym barze. 
Kim on jest i czy przekona do siebie kobietę, która oddała mu swoje ciało, by to samo zrobiła z sercem? 

Zaczynając od okładki, śmiem stwierdzić, że nie jest najgorsza. Widzimy dwójkę ludzi, kobietę i mężczyznę, którzy za moment prawdopodobnie się pocałują. (gdyby okładka była w postaci gifu tak zapewne by było)
Wydaje się być osłodzona dp granic możliwości i to trochę mnie drażni. Lubię lekkie lektury raz na jakiś czas, ale nie posypane cukrem pudrem, polane lukrem i posypane jakimiś cukiereczkami. Ugh. 
Posiada natomiast skrzydełka, dzięki czemu książka ma dodatkową ochronę przed urazami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy fragment książki a na drugim słów kilka o autorce. 
Grzbiet powieści prezentuje się nie najgorzej i jeżeli faktycznie pozostałe tomy będą zapowiadać się tak, jak widzimy na tyle książki to myślę, że i na półce będą wyglądać ładnie. 
Co do wydania, jestem zadowolona. Duża czcionka - dlatego książka niemal ucieka nam przez palce. Marginesy oraz odstępy między wierszami są zachowane, a literówek nie dojrzałam. Wydawnictwo się postarało, co jest dużym plusem.

Przechodząc powoli do autorki... Musze przyznać, że czyta się lekko i przyjemnie. Nie ma jakichkolwiek blokad. Jedynie mogą być one w postaci wulgaryzmów, których pisarka nie szczędzi oraz scen erotycznych, których jest tutaj od groma. Gdzie by nie popatrzeć, tam wszystko ciągnie do jednego. Jedyne moje zastrzeżenie, o którym piszę już na samym wstępie to to, że nie nadaje się dla grona młodszych czytelników.
Autorka posługuje się stylem, który pochłania się w bardzo szybkim tempie i sprawia, że na chwilę odrywamy się od rzeczywistości i wpadamy z hukiem do Alabamy i podglądamy poczynania naszych bohaterów.
Wprowadziła dwóch głównych bohaterów, którzy są również narratorami. Wystąpiła tez pod koniec gościnnie Tessa, ale to tylko jeden rozdział.
A jak już wspominam o budowie, to rozdziały nie są ani za krótkie, ani za długie. Takie w sam raz. Więc jeżeli musicie zrobić przerwę, to nie ma problemu.
Reasumując chciałabym przyznać, że autorka ma lekkie pióro, które wciąga, ale niektórych swoimi wulgaryzmami i scenami erotycznymi skutecznie może odstraszyć. A szczególnie młodsze grono czytelników, które eliminuje od samego początku.

Mia to bohaterka, która chciała grać po części twardzielkę. Takie odniosłam wrażenie. W przeszłości była poniżana przez brata najlepszej przyjaciółki i cierpiała przez to pięć lat. Rozumiem, to nie było zbyt miłe, co Ben do niej mówił. Teraz nagle chce się zmienić i z wielką łatwością wybiera się do baru, czeka na pierwszego lepszego drinka, którego postawić ma jej facet (a gdyby to był jaki starszy gościu z wielkim brzuchem, to czy tez poszłaby do łóżka?), a potem oddać ma mu swe dziewictwo. Świetny pomysł, naprawdę. Genialny. Po prostu czapki z głów. Od razu niech odda też mózg, a raczej siano, które w nim ma. Ale mniejsza. Jak widzicie bohaterka nie zyskała sobie mojej sympatii ani trochę.
Benjamin w swoich poczynaniach okazał się niewiele mądrzejszy.
Tessa również nie grzeszyła rozumem, a więc najlepszym bohaterem był dla mnie Nolan. Kim był? Dowiecie się, czytając te powieść, ja Wam tego nie zdradzę. Był zaskoczeniem, ale zyskał moje serduszko w mig.
Reasumując, autorka niezbytnio postarała się na wykreowanie jakichś charakterystycznych postaci. Dodała kilka problemów współczesnego świata i myślała, że to rozwiąże sprawę. Niestety. Nie tędy droga. Oprócz Nolana nie polubiłam nikogo na tyle, by za nimi tęsknić. Ale idźmy dalej.

No dobra, jest 1:1. Jeden na tak, jeden na nie - żeby sięgnąć lub tez nie po lekturę. Jeśli denerwowały mnie postacie, to dlaczego czytałam dalej? Otóż dlatego, że akcja mimo wszystko pędzi dość szybko do przodu i nie sposób oderwać się od lektury. Wydaje nam się, że jeszcze jeden rozdział i zrobi się przerwę, ale jak widzicie ubywające strony twierdzicie, że ją dokończycie. No i tak doczytujecie do ostatniej kropki.
Fabuła mknie do przodu, a to niewątpliwie jest plus dla książki. Autorka pokusiła się o kilka momentów, które zainteresowały mnie, mimo iż bohaterowie niekoniecznie mi do gustu przypadli. A może staje się wybredna? Wybierzcie sami. :P
Emocji jako tako nie byłam w stanie poczuć, ponieważ głównie czytałam o samym seksie. Trochę mnie to drażniło, trochę przypominało mi o Ana z Greya, bo ta miała wewnętrzną Boginię, a i Mia znalazła swoją Boginię inaczej ją nazywając. Nie chcę tutaj napisać tego wyrazu, jeszcze mnie zblokują i nie będę mogła pisać swych recenzji. :P

Nie przynosi żadnych wartości ta książka. Czyta się ją zdecydowanie szybko i jak szybko wejdzie do głowy - tak szybko z niej wyjdzie. Minie parę dni, a ja już będę miała zaniki pamięci co do niej. Lektura z pewnością ni zajmie Wam więcej niż trzy do pięciu godzin. Dużo nie stracicie, a idealnie się nada na odmóżdżenie. Trochę nie tego się spodziewałam. Myślałam, że będzie to bardziej powieść obyczajowa, faktycznie dotycząc jakiejś trudniejszej tematyki o życiu, a dostałam w sumie... erotyk.
Było trochę przewidywalna, ale w pewnych momentach jak już wspominałam, autorka potrafi nas zaskoczyć.

Reasumując uważam, że nie jest to lektura z wyższej półki, a wręcz z tych środkowych. Nie przynosi nam chwil pełnych zadumy, a odsuwa nas od codziennych spraw i na kilka godzin przenosi do Alabamy, by wraz z beznadziejnymi bohaterami (oprócz Nolana) móc wciąż i wciąż kopulować. Trochę mi to działało na nerwy, ale cóż zrobić. Odmóżdżenie? Jak najbardziej. Raz na czas lektura taka nie zaszkodzi, a tym, którzy uwielbiają erotyki zapewne bardzo się spodoba. Czekam na kolejne tomy, by móc sprawdzić, czy będę nieco lepsze od tego, czy też nie. A jeżeli nie, to trudno. Odmóżdżenie zawsze się przyda, a erotyki od czasu do czasu przeczytać lubię.
Zakazuję czytać tej książki młodszemu gronu czytelników ze względu na sceny erotyczne i wulgaryzmy. Wiem, że się powtarzam, ale wolę się powtarzać niżli później mają sobie zepsuć dzieciństwo. :) Lub wiek dorastania.
Nie tego się spodziewałam, ale dostałam lekką lekturę na umilenie dnia. Chociaż trochę.

A czy Wy sięgniecie po pierwszy tom Alabama Summer? 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu 
http://edipresse.pl/portfolio/ksiazki/

42 komentarze:

  1. Bardzo jestem ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam do lektury. ;)

      Usuń
  2. Polecę tę książkę mojej młodszej kuzynce. Ja już nie znajdę dla niej czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból... Ale ciesze się, że ją polecisz. ;]

      Usuń
  3. Ściągnęłam ją na czytnik jakiś czas temu, ale jeszcze nie zabrałam się za lekturę. Pierwszy rzut oka na okładkę sprawił, że ,,Moje miejsce na ziemi" zapisało się w moim mózgu, jako ckliwa młodzieżówka - trzeba będzie zmienić ten pogląd :D. Pewnie w końcu po nią sięgnę, gdy zacznie się kolejny semestr, a ja będę potrzebowała na kilka godzin wyłączyć swój mózg ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wyłączenie mózgu jest rewelacyjna. ;P

      Usuń
  4. Na razie mam co czytać, więc nie zabieram się za kolejną serię. Ale kto wie może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie. Od czasu do czasu lubię tego typu pozycję, chętnie i tę przeczytam :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytam. A co mi tam - dam szansę tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli będę potrzebowała odmóżdżenia to na pewno po nią sięgnę :)
    www.woceanieslow.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba nie jest książka dla mnie :/ Ale muszę przyznać, że okładka mi się podoba :D A gif na pewno byłby do granic słodki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak. ;d Szkoda, że nie sięgniesz, chociaż... Może jednak się skusisz? :P

      Usuń
  9. Oczywiście, że nie sięgnę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawi mnie ta ksiazka i koniecznie muszę się z nią kiedyś zapoznać :D
    To moje "kiedyś" mnie kiedyś zgubi hahah :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę poczułam zniechęcona zdaniem o braku wartości w tej książce. Lubię czasem sięgnąć po coś lekkiego ale lekkość nie zawsze idzie w parze z bezużytecznością. Ciekawa, szczera recenzja. Pozdrawiam ! \K.

    https://cleosevhome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest szczera, nigdy nie wypluwam brudów tutaj, bo i po co? :)
      Szkoda, że się zraziłaś, no ale... Może kiedyś się skusisz. ;)

      Usuń
  12. Szkoda, bo spodziewałam się po niej czegoś więcej. Miałam propozycję napisania jej recenzji, ale pomyślałam, że poczekam wpierw na opinie innych. I chyba jednak po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. No to taka lektura lekka, na totalne odmóżdżenie. Nic więcej.

      Usuń
  13. Mam na swojej liście czytelniczej ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przeszkadza mi erotyczne słownictwo. Bardziej drażni mnie cukierkowa historia, od której aż mdli. Nie mam nic przeciwko zdroworozsądkowym romansom, powiem więcej - lubię je czytać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, cukierkowa historia jakich nie mało. ;)

      Usuń
  15. Wczoraj zaczęłam czytać i na wstępnie dostałam dwie absurdalne sytuacje. Nie wiem jak będzie dalej, ale mam nadzieję, że lepiej. Kurcze trochę przeraziłaś mnie tym ciągłym seksem. Liczyłam na jakąś fajną fabułę z ciekawymi postaciami :( Jednak dzięki temu, że książka nie jest długa, to pewnie ją dokończę i zobaczę jakie na mnie wywrze wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie dostaniesz tego, czego oczekujesz...
      I jak było? Skończyłaś już?

      Usuń
  16. Kusi mnie ta książka ale dlaczego będzie aż tyle tomów... Mam dość takich tasiemców, tym bardziej że tego typu historie na prawdę nie potrzebują tylu części :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem. ;) No, tasiemce są przytłaczające, ale czasami nawet nie są najgorsze. ;P

      Usuń
  17. Aż pięć tomów się szykuje? Chętnie poznałabym tę serie, ale w tej chwili nie wiem w co ręce włożyć...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie, nie, nie :D
    Ale te ostrzeżenia dla młodzieży mnie rozwaliły xD

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam i podobała mi się. Taka lekka lektura na kilka godzin bo czyta się ją błyskawicznie :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥