niedziela, 8 kwietnia 2018

Show na żywo - Mateusz Kocowski

Witajcie! 
Dzisiaj bardzo krótko i na temat o jednym, dość krótkim opowiadaniu. Pewnej niedzieli dostałam maila od autora, który zaproponował mi zapoznanie się z jego drugim opowiadaniem, które jest dostępne jako ebook. Gdy zobaczyłam ilość stron stwierdziłam, że mimo napiętego grafiku - skusze się. Trzydzieści stron to tylko kilka do kilkunastu minut lektury. Zawsze staram się dać szansę nowym, wchodzącym na rynek autorom. Nie czytam opowiadań, jednak czasami robię wyjątki. A jaki jest tego efekt? Przeczytajcie sami. 

Mateusz Kocowski - urodzony w 1990r. w Lublinie. Debiutował na łamach kwartalnika literackiego eleWator opowiadaniem pt: "Zwierzęta". Ima się różnych zajęć. Obecnie jest statystykiem, sędzią koszykarskim i copywriterem. Prowadzi bloga pod adresem nikt.com.pl

Mateusz Kocowski - Show na żywo 

Młody chłopak, świeżo po studiach, znudzony życiem postanawia zgłosić się do programu telewizyjnego aby za pomocą pieniędzy, które może ewentualnie wygrać, odmienić swoje marne życie. Program telewizyjny polega na zagraniu w rosyjską ruletkę.
Bohater znajdujący się w niecodziennej dla niego sytuacji, opisuje swoje spostrzeżenia oraz przebieg programu telewizyjnego transmitowanego na żywo by w końcu osobiście chwycić za broń i przyłożyć ją sobie do skroni.  

Na okładce widzimy pistolet, czyli przedmiot zbrodni, jaką popełni kilku śmiałków na samych sobie. Zielono-czarne tło nie robi na mnie szczególnego wrażenia. Niemniej jak na ebook - jest to dobra wersja wizualna. To, co znajdziemy w środku jest pozbawione błędów, literówek, czcionka jest duża i czyta się to opowiadanie w kilka minut. 

Pan Mateusz stworzył krótkie opowiadanie z motywem śmierci na antenie telewizyjnej. Coś podobnego, jest już w naszej literaturze, dlatego też czytając Show na żywo miałam z tyłu głowy tytuł, który mi przypomina ten typ i przez to niestety opowiadanie nie wydawało mi się oryginalne. Czyta się szybko lecz jak dla mnie za mało było dialogów, ba, prawie w ogóle ich nie było. Te ciągłe opisy i myśli głównego bohatera nieco mnie nużyły i przeszkadzały mi. Mimo akcji, którą da się zauważyć, niestety nie da się jej poczuć choćby nawet przez brak tych dialogów, o których wspominałam. Lekkie pióro na pewno dostarczy Wam chwili relaksu podczas krótkiej przerwy.
Nie miałam innego rodzaju blokad przy czytaniu tej powiastki więc mogę ją polecić zainteresowanym i lubiącym opowiadania.

Cóż mogę więcej napisać... Opowiadania są dobre na krótkie chwile przerwy, jakie mamy w ciągu dnia. Dosłownie krótkie. Jeżeli nie mamy nic do roboty ważnego, możemy kupić za kilka złotych takie opowiadanie i je poznać w ciągu piętnastu minut, nawet mniej. 
Show na żywo nie zaskoczyło mnie niczym, bo tak jak piszę, już gdzieś o tym czytałam i nie było efektu WOW. Ktoś, kto nie spotkał się z motywem śmierci na scenie na żywo, może śmiało sięgnąć i odkryć coś nowego. Myślę, że gdyby Pan Mateusz popracował nad swoją publikacją, mogłoby być ciekawiej. Mógłby dopisać jeszcze trochę zakończenia - którym nie jestem usatysfakcjonowana ponieważ podsyca naszą ciekawość, a tak naprawdę nie wiadomo, czy będzie coś dalej. A szkoda, bo może powstałoby coś z tego ciekawszego. 

Show na żywo to krótkie opowiadanie, które zapadło mi w pamięć, było idealną krótką historyjką przed snem (bo męczyła mnie bezsenność). Zapełniła czas, który mogłam zmarnować nad myśleniem, co by było gdyby..., a więc mogę Wam śmiało polecić na te chwile w ciągu dnia, gdy jesteście zabiegani, ale dosłownie piętnaście minut się zbierze, by móc poznać tę opowiastkę. 
Zainteresowanych serdecznie zapraszam do zakupienia tegoż opowiadania TUTAJ.

A teraz, wszyscy wspólnie, zaśpiewajmy Panu Mateuszowi Sto Lat, bowiem dziś obchodzi swoje urodziny! Wszystkiego co najlepsze, weny twórczej i spełnienia marzeń! :)

Gdzie jeszcze możecie spotkać Show na żywo? 

Za możliwość poznania opowiadania dziękuję autorowi  

32 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego dla autora z okazji urodzin. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię od czasu do czasu poczytać opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może w wolnej chwili przeczytam, gdy będę chciał odpocząć od obecnego gatunku ;)

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego dla autora z okazji urodzin !
    I dziękuje za odwagę, to dopiero pierwsze kroki a już są interesujące i bogate napięcia. Czas pokaze ile ten talent się rozwinie i jak urośnie.
    A niebawem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czekam na dalsze poczynania autora. ;)

      Usuń
  5. Prawie w ogóle nie czytam opowiadań, może czas się do nich przekonać? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na czas na pewno nie zaszkodzi. ;)

      Usuń
  6. Nie lubię krótkich książek, więc opowiadanie tym bardziej nie będzie mi odpowiadało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale raz na czas? Czemu nie? :P

      Usuń
  7. Z chęcią przeczytam i sama się przekonam :)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem opowiadania też mogą być ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby krótkie opowiadanie a ja nie wiem czy bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka dla mnie musi być konkretna. A opowiastki są nie dla mnie. Wolę przeczytać cegłę, niż tak co 2 h czytać co innego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tylko czasami sięgam po opowiadania, ale nie wiem czy to przypadłoby mi do gustu ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonasz się dopóki nie spróbujesz :P

      Usuń
  12. Książka wydaje się nawet ciekawa, ale okładka skromna jakaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwsze kroki, nie ma co wymagać. ;)

      Usuń
  13. Brzmi ciekawie i może w wolnej chwili się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi ciekawie, ale mam tyle książek do przeczytania.. że nie wiem czy znajdę czas na to dzieło..

    OdpowiedzUsuń
  15. No nie bardzo do mnie przemawia :|

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥