niedziela, 6 sierpnia 2017

Dwanaście opowiadań o aniołach.

Dzień dobry Moi Kochani!
Dzisiaj chciałam Wam krótko napisać o pewnej książce, debiucie napisanej w formie opowiadań. Nie często czytam takie książki, więc sięgnęłam po coś innego niż zwykle. Nie od dziś mam pewnego bzika na punkcie aniołów. Dlaczego? Oto wyjaśnienie: Angelika: Jest to imię żeńskie pochodzenia łacińskiego, oznacza „anioł”, "posłaniec"." To już chyba wszystko jasne. :D Stąd moje wielbienie tych postaci w książkach. Niegdyś czytałam ich więcej, teraz już mi tak troszkę przeszło. Ale tylko troszkę. :) Od razu chciałabym podziękować samej Pani Monice Jagodzińskiej za możliwość poznania jej debiutu. 

Monika Jagodzińska - Dziewczyna z małej miejscowości z dużymi marzeniami i chęciami ich realizacji. Uparta, zdeterminowana, zawsze wkłada serce w to, co robi. Popełnia błędy na których się uczy. Stara się nie poddawać, kiedy wierzy w to, o co walczy. NON OMNIS MORIAR

Monika Jagodzińska - Cykl 
Dwanaście miesięcy zebranych w jednej książce. Każda część porusza inny problem, dla którego wsparciem jest siła .... ANIOŁÓW! Wraz z nadejściem nowego roku, z wybiciem magicznej godziny dwunastej na Ziemię zstępują rzesze anielskie, by zająć miejsce w szeregach między ludźmi. Są zdeterminowani. "Cykl" otwiera drzwi do świata, o którym nie masz pojęcia. Przekrocz je i przekonaj się, czy Aniołom uda się sprostać postawionym wyzwaniom? A może sami potrzebują niekiedy pomocy? Nie pozwól im długo czekać... 

Okładkę dojrzałam już bardzo dawno na stronie wydawnictwa, ale jakoś wtedy miałam za dużo ebooków, nie chciałam ich czytać, wolałam te papierowe. To kolejny postęp, że skusiłam się na ebook, ostatnio robię to częściej, ale tylko dlatego, że albo nie ma wersji papierowej, albo jeszcze nie poszła do druku - to są moje dwa wyjątki. Podoba mi się, ładnie zrobiona, czarne tło, białe napisy, te skrzydła - już dawno rzuciła mi się w oczy, ale dopiero teraz poznałam jej treść. Duża czcionka ułatwiła szybsze czytanie - tym bardziej, że była w wersji elektronicznej. 

"Długo siedziałam cicho. Bałam się. Byłam zależna. Myślałam, że jestem zależna. Myliłam się. To ty chciałeś, żebym tak myślała. To koniec. Odchodzę."

Przechodząc powoli do samej debiutantki muszę przyznać, że miała bardzo dobry pomysł na fabułę. Na realizację tej książeczki. Czyta się szybko, chociaż coś, co było celowe - mnie denerwowało okropnie. Pani Monika mocno nadużywała krótkich zdań, strzępków, co mnie irytowało. Można tego używać, ale nie cały czas. No niestety, jestem wybredna i to mi nie pasowało. Oczywiście nie toleruję też długich jak tasiemiec zdań, ale to było moim zdaniem za krótkie, przesadzone. Ale jak sama debiutująca pisarki napisała, to był zabieg celowy.
Styl jest bardzo prosty, przystępny i przyjemny. Nie będziecie mieć jakichkolwiek problemów ze zrozumieniem treści. Jako recenzentka, czytająca niejedne debiuty radzę dużo, dużo i jeszcze raz DUŻO ćwiczyć i pisać, a na pewno kiedyś wykwitnie z tego dobra powieść lub większe opowiadanie.

"Miłość powinna dawać radość. Miłość powinna dawać szczęście. Miłość powinna dodawać, a nie podcinać skrzydła."

Każde opowiadanie, a jest ich dwanaście jak dwanaście miesięcy. Bohaterowie są bezimienni, sporo aniołów, które mają misje do wykonania. Podoba mi się to, że niosą one przesłanie, pewne wartości, które warto znać, szanować i wykorzystywać w swoich życiu. Dla większości są znane, ale część osób, które dopiero wkraczają do życia, do świata pełnego niesprawiedliwości i bólu mogą się sporo nauczyć.

Reasumując jestem przekonana, że gdyby ten ebook przeszedł korektę, miałby na pewno większe grono, jeszcze większe grono czytelników. Mam jednak nadzieję, że znajdą się osoby, które przymkną na to oczy i się skuszą? Bo potencjał jest, pomysł bardzo fajny, który niesie ze sobą wartości. Ogólnie jest dobrze, ale ten brak korekty nie pozwalał mi swobodnie podążać za śladem pokrzywdzonych ludzi przez los i ich stróżów. Musicie sami się zdecydować, czy ją przeczytać, czy też nie. Wszystko w Waszych rękach.

Zapraszam na stronę autorki i jej książki: KLIK 

Dziękuję raz jeszcze autorce za poznanie jej debiutu 

28 komentarzy:

  1. Mnie pewnie tym bardziej irytowałby ten zabieg... Ale w końcu świeży autor musi trochę sposobów na pisanie potestować, by nauczyć się pisać dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze muszę się dużo przekonywać do debiutów zanim po nie sięgnę... ale gdy je w końcu czytam czuję się jakbym czytała swoje opowiastki i jakoś mi tak ciepło na serduchu! :D
    Więc myślę, że mimo wszystko sięgnę po tę książkę :D

    Buziaki ♥
    https://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki byś sięgnęła i by przypadło ci do gustu. ;)

      Usuń
  3. Skoro potencjał jest to nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapisuję, koniecznie muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za zbiorami opowiadań niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale tutaj dałam szansę i za bardzo się nie zawiodłam.;)

      Usuń
  6. Ja często boję się debiutów :D ale ten zapowiada się przystępnie, choć to zbiór opowiadań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, zatem czekam na Twoją recenzję. ;)

      Usuń
  7. Będę miała na uwadze tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi całkiem ciekawie. Lubię historie o Aniołach, więc pewnie ten zbiór opowiadań mi się spodoba. Szkoda tylko, że nie ma wersji papierowej :( Do ebooków nie mogę się przekonać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wersja papierowa

      Usuń
    2. Tak, jest wersja papierowa, więc nie rezygnuj kochana. ;)

      Usuń
  9. Ile to wspaniałych książek odsuwa się na bok właśnie przez brak porządnej redakcji... Dobrze, że nie brakuje tu potencjału - to już połowa sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi ciekawie, szczególnie, że lubię takie historie o Aniołach. Ale na obecną chwilę to nie jest moje must read.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są książki ważne i ważniejsze, wiem o tym. ;)

      Usuń
  11. Nie mówię kategorycznego nie, ale jakoś ta pozycja do mnie nie trafia :D Nie wiem czy chodzi o te błędy, o które wspomniałaś, czy o tak prostą okładkę, może o tych bezimiennych bohaterów...Na razie chyba podziękuję :)
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, ale z chęcią przeczytam.:) Wydają się bardzo interesujące;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jednak wolę anioły z Kłamcy :D Ogółem czytam dużo angel fantasy, ale na tę się nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważył. Ja bym chciała poznać całą serię Angelfall czy jak to tam się pisze. ;D

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥