niedziela, 20 sierpnia 2017

Nie masz motywacji? Zacznij DZIŚ!

Witajcie Moi Kochani! 
Kolejne wydanie mojego autorskiego cyklu. Jak wiecie raz pisze je na bieżąco, tuż przed 20-stym dniem każdego miesiąca, a czasami z dużym wyprzedzeniem, o ile wena mnie nie opuszcza. Cieszę się, że tym razem wena mnie natchnęła, a że mam chwilę czasu to idealnie, by móc tworzyć coś tutaj dla Was. Coś innego, niż recenzje książek. Ile razy zastanawialiście się nad swoim życiem? Ile razy chcieliście coś zmienić? Nie znaleźliście odpowiedniej motywacji? Czy to coś poza Waszymi możliwościami? 


Chcesz mieć idealną figurę, ale nie umiesz odmówić sobie kostki czekolady, ewentualnie całej tabliczki?
Chcesz zacząć ćwiczyć, ale zawsze znajdujesz wytłumaczenie, wymówkę na to, by nie wyjść i nie pobiegać? 
Chcesz dużo więcej? Marzysz o wielu rzeczach? 
Niestety, samo myślenie nie wystarczy. To zdecydowanie za mało. Tak nigdy nie spełnisz swoich marzeń, celów. Na samym starcie się poddajesz i mówisz, że nie dasz rady? Że nie masz jak? Że to nie możliwe?


Wszystko jest możliwe. Jeżeli tylko będziesz chcieć. 
Jeżeli Twoje nastawienie będzie zdeterminowane i pozytywne, a nie pełne sceptycyzmu i braku wiary. Najgorzej jest zrobić pierwszy krok, później będzie coraz lżej, lepiej. Gwarantuje Wam to. Ze wszystkim jest tak samo. Pierwszy krok w stronę tego, czego się chce, pragnie jest najgorszy. Jeżeli będziesz na tyle wierzyć, że ci się uda - to uda ci się. Ale nie zwlekaj. Nie przekładaj tego na jutro czy za miesiąc. Zacznij już dzisiaj. Bo jeśli będziesz zwlekać - nie okłamujmy się - nic z tego nie wyjdzie. 

Prosty przykład. Gdzie ja, dziewczę ze wsi, w styczniu w 2017 roku myślało, że zacznie kurs na prawo jazdy? Jak ja jestem takim zdolnym człowiekiem, że skutera prowadzić nie potrafię. Gdy pojawiła się możliwość zapisania się na kurs bez dodatkowych ślizgawek, które w końcu nie wiem, czy od czerwca zaczęły obowiązywać - napisałam wiadomość i wybrałam się na pierwsze spotkanie. Ja i samochód? Przecież to nie możliwe! Jak ja się boję prowadzić samochód. Tyle kombinacji, czarna magia! Ale przecież to się przyda w życiu. Trzeba walczyć. Stres, nerwy są przed każdą lekcją, ale dzielnie walczę. Daję z siebie wszystko. I prowadzę ten samochód. Z godziny na godzinę z coraz większą przyjemnością. 

Dokuczają ci inni? Śmieją się z ciebie? Z twoich starań? Nie doceniają cię? Ciebie i twoich zdolności? Pokaż im, jak bardzo się mylą. Niech zobaczą silną osobę. Niech zobaczą swój błąd w postrzeganiu Twojej osoby. Pokaż, że się da zrobić co się chce, ale trzeba mieć mnóstwo siły, determinacji, nastawienia  i chęci. I że trzeba zrobić ten pierwszy krok w stronę upatrzonego celu. Nie daj się pokonać słabości, ani ludziom. Wykaż, że jesteś gotowa poświęcić wiele, by zdobyć to, co pragniesz. 


Owszem, "łatwo jest powiedzieć", ale "trudniej wykonać". Ale też jestem człowiekiem. Też wielokrotnie poświęcałam wiele, by zdobyć coś, co było dla mnie wcześniej nieosiągalne. Mimo trudnych chwil, gdzie momentami nie chciało mi się żyć walczyłam o każdy dzień i oddech, by spełnić swoje upatrzone cele. Dalej tak robię. Mimo chwil, które mocno demotywują, osłabiają - walczę. Mówi się, że po trupach do celu - czasami trzeba się tego trzymać. Dlatego nie ma co zwlekać. Nie ma co słuchać innych. Zrób pierwszy krok i idź w tą stronę. Nie zatrzymuj się, nie ma po co. 


A czy Wy dążycie do celu? Czy macie swoje upatrzone cele? Czy się nie poddajecie? Dajcie znać w komentarzu. Niech osoby, które są niepewne, które ciągle się poddają wiedzą, że trzeba walczyć i jesteśmy tego żywym przykładem.

Miłego dnia! 

23 komentarze:

  1. Yep, ja dążę do celu.. Mam już napisane dwie książki z trzech, bo to trylogia. I mam plany na inne powieści. Owszem, jeszcze dużo pracy przede mną, ale zdeterminowałam się, aby napisać. Prócz tego tworzę także portal książkowy, który uruchomię 01 października.
    Pozdrawiam,
    Ayash z http://www.sekretny-trop.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Bardzo mnie to cieszy i wiesz o tym. ;) Trzymam mocno za Ciebie kciuki, by wszystko wypaliło. ;)

      Usuń
  2. Tak, w życiu są bardzo ważne cele :) To daje takiego kopa do działania :)
    Fajny pomysł na cykl!
    Pozdrawiam,
    Subiektywne Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana. :) Tak, cele nas bardzo motywują do działania. ;)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy wpis. Ja ostatnio cierpię na brak "motywacji" i jedyna zasada (chociaż dobre i to..), którą stosuję to zasada 60 sekund, według której wszystko to, co mogę załatwić w minutę - robię od razu, nie odkładając na później :)

    Pozdrawiam,
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawy sposób, może go wypróbuję kiedyś. :d Ale warto znaleźć sobie cel, do którego będziemy dążyć nawet trochę dłużej niż przez minutę. ;)

      Usuń
  4. w sam raz tekst na dziś dla mnie :D od powrotu z wakacji trudno mi się zmotywować do prowadzenia bloga :D a inne cele... staram się :D z samochodem miałam podobnie, stres przed lekcjami, a teraz lubię prowadzić :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenistwo roznosi człowieka, wiem o tym sama. Po powrocie z wakacji miałam ten sam problem. :D A co do samochodu... Stresuje się, bo to jednak coś, co musisz zaliczyć. Jesteś odpowiedzialna za siebie i za innych, którzy albo ci wjadą, albo ci wyjdą przed koła... bywa różnie. Będę podchodzić drugi raz do praktyki. Mam nadzieję, że mi się uda. I wtedy to nie wiem, ale zafunduje sobie przy którejś wypłacie całą paczkę książek. :D

      Usuń
  5. Staram się dążyć do swoich celów i się nie zrażać. Mam czasami kryzysy, ale potem walczę, by udowodnić wszystkim, że mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma kryzysy kochana, ale trzeba walczyć o siebie. ;) Wiem, że momentami jest baaardzo ciężko, ale wszystko się da, trzeba tylko chcieć. ;)

      Usuń
  6. świetny post, często mam problemy z brakiem motywacji;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak, motywacja to podstawa wszystkiego!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziel się motywacją - potrzebuję ogromnych pokładów, żeby napisać magisterkę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl ile stracisz lat nauki, jeśli jej nie napiszesz. :D

      Usuń
  9. Albo, zamiast brać się do roboty, zastanów się raz jeszcze, czy wszystko musi być zrobione i to przez ciebie xD Niedawno zaliczyłam taką sytuację, że po prostu wzięłam na siebie za dużo i po prostu już nie miałam siły się za wszystko wziąć, nie polecam :D Ale ogólnie zgadzam się - nie ma na co czekać, motywacja sama nie przyjdzie, znacznie lepsza jest samodyscyplina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak kilka razy zdarzyło, że ledwie wyrabiałam, bo brałam na siebie coś, co należało do kogoś innego. Wtedy jeszcze byłam głupia i naiwna, chciałam dobrze, wręcz najlepiej, a wyszło jak zwykle - zwykle wykorzystanie mojej skromnej osoby do pracy. ;)

      Usuń
  10. Super, że stworzyłaś tę serię! Ludzi trzeba motywować :) A ten cytat - trafia w punkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba, oj trzeba. Dziękuję za odwiedziny. ;)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Motywacja... Ja mam teraz z nią problem na pole dance, bo lubię to, ale mam takie siniaki po... :D
    A tak serio to według mnie najważniejsze to ruszyć tyłek i tyle :D Jak sie już wstanie to nie opłaca się siadać znowu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja o tym tez myślę. :D Szkoda, że to się kojarzy tylko z klubami nocnymi, bo w sumie jak się ma siłę i pomysł, można na tym mega zarobić.
      Trzeba się ruszyć i nie ma co mruczyć, że się nie chce. ;d

      Usuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥