niedziela, 8 lutego 2015

Nigdy nie zadawaj się z wampirami.. #1

Co skłoniło mnie do wzięcia jej? Chyba to, że były wszystkie cztery części. Chyba tylko dlatego. Nie lubię zaczynać serii i nie kończyć ich. 

"Nie ma się czego bać - powiedziałam sobie. - Spędziłaś cały tydzień w towarzystwie wampira i dampira. Powinnaś już do nich przywyknąć."

Richelle Mead - amerykańska pisarka, autorka głównie książek z kategorii fantasy oraz książek dla młodzieży, najbardziej znana z serii Akademia Wampirów.


"Wyciągnęłam rękę, by poklepać ją  po ramieniu, ale zaraz się cofnęłam. Nie, nie powinnam. Głos alchemików, ten, który zawsze ostrzegał mnie przed zbliżaniem się do wampirów, nie pozwolił na tak osobisty gest. "

Richelle Mead - Kroniki krwi #1



Zadaniem Sydney - młodej alchemiczki jest nic innego jak chronienie sekretów wampirów, czy chronić życie ludzi. Jej symbolem jak i innych alchemików jest złota lilia wytatuowana na policzku. Na początku jest napisane o tym, jak zaprzyjaźniła się z Rose i za to, dostała pewnego rodzaju karę na wyjazdy na inne tajne "misje". Jednakże gdy w nocy zabiera ją i młodszą siostrę Zoe, do siebie po to by wysłać jedną z nich. Alchemicy spierają się, o to, która ma wyruszyć w podróż. Jednak starsza siostra nie dopuszcza do tego, by to Zoe cierpiała. Chce ją chronić. I tak po paru chwilach, szybko się pakując wyjeżdża z Keith'em. Nie ma wyjścia choć bardzo go nienawidzi. Twierdzi, że jest ona miłośniczką wampirów. Po części może ma racje. Pomimo tego kim są tak naprawdę, bardzo lubiła Rose i tak samo Jill stanie się dla niej bardzo ważna, nie licząc Adriana i paru innych osób. Czy zdołają ochronić Jill przed śmiercią? Kto okaże się wrogiem, a kto przyjacielem, pomimo różnicy bycia?

"-Sage...
- Zostaw mnie! - warknęłam i pospiesznie ruszyłam do wyjścia pewna, że za mną nie pójdzie. Miałam rację."

Moim zdaniem ta powieść, jest fantastyczna. Dawno nie czytałam takiej wampirycznej literatury. Chyba mi jej brakowało. Jednakże stwierdzam, że czyta się bardzo dobrze i niesamowicie wciąga. Ciężko było mi się oderwać od lektury nawet na dosłowne 5 czy 10 minut. Dzięki rozdziałom nie jest monotonna. Zaciekawia czytelnika i wprowadza w ich świat. Czytając całkowicie odpłynęłam. Czułam się jakbym to i ja pomagała Sydney w tym wszystkim, co przechodziła. Nie nudzi - są niespodziewane zawroty akcji. Nie wiem, czy dostrzegam w tej powieści jakieś wady. Nie, chyba nie. Może trochę mało wątku romantycznego, ale to nie przeszkadza,w zupełności wystarczą te akcje, które są tam napisane. Sięgając po nie, wydawało mi się, że okaże się nudną powieścią o wampirach, jednak moje myśli były błędne. Nie można się nudzić z tymi bohaterami, dlatego gorąco zapraszam do przeczytania tej lektury! Idealna powieść o pokonywaniu przeszkód, radzeniu sobie w trudnych sytuacjach no i o przyjaźni i zdradzie "przyjaciół" .

"Otworzyłam oczy i westchnęłam. 
- Tak. I wiele więcej.
- Co to jest? Dodają dragów do tatuaży?
- Gorzej - odparłam. - Używają krwi wampirów."

Kończąc polecam po stokroć, jak widać według mnie przynajmniej jest naprawdę dobrą pozycją. Nie mogę się doczekać kontynuacji, która z pewnością (mam nadzieję) pochłonie mnie jak pierwsza część. :) POLECAM! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥