piątek, 2 stycznia 2015

Co skryła noc z 22 na 23 lipca 1985roku na wyspie Gotska Sandön?

Gdy jestem w bibliotece, zawsze zaglądam w dział powieści kryminalnej. Uwielbiam stamtąd jedną autorkę, którą czytam jak szalona gdy tylko pojawi się jej coś nowego w mojej gminnej bibliotece. I tym razem znalazło się coś czego nie czytałam, a mianowicie "Słodkie lato".

Mari Jungstedt - urodziła się w 1962 roku, jest znaną szwedzką dziennikarką, prowadzi w telewizji popularny program rozrywkowy dla kobiet. W 2003roku ukazała się jej debiutancka powieść "Niewidzialny" z inspektorem Andersem Knutasem jako głównym bohaterem, które zostały przetłumaczone na kilkadziesiąt języków.



"-Podziurawiony jak sito. Naliczyłem siedem strzałów w podbrzusze. To istne szaleństwo!
Karin odwróciła głowę w bok i zwymiotowała."

Książka jak zwykle kręci się wokół kilku głównych bohaterów, jeśli mogę to tak nazwać. Akcja odbywa się na Gotlandii. Główny inspektor Anders Knutas wraz ze swoją godną zastępczynią Karin Jacobsson. Inspektor aktualnie jest na urlopie, a sprawę morderstwa Petera Bovide przejmuje Karin. Sama Pani Jacobsson jakoś nie lubi opowiadać o swoim życiu, a gdy tylko przyjdzie oglądać jej zwłoki ludzi, zakrywa usta chusteczką. Informując Knutasa o morderstwie nie czeka długo i wraca z urlopu, bo śledztwo nie daje mu spokoju. Również w powieściach z inspektorem Andersem nigdy nie brakuje Johana Berga, reportera, który z Pią nie raz dociera wcześniej do informacji dotyczących śledztwa niż policja. W tej książce przeżywa kryzys z Emmą, z którą miał romans i tak zakochali się w sobie.

"A ich pocałunek trwał nadal. Nie chciała już nigdy oderwać się od niego. On zresztą od niej też nie." 

Czy Emma i Johan, po trudnościach odnajdą znów wspólny język? Czy przeszłość będzie miała znaczenie w aktualnych morderstwach? Kim byli Peter Bovide i Morgan Larsson? Co ich łączyło? Co zatai Karin? I co dotychczas skrywa w sobie?

"Mózg Knutasa pracował na najwyższych obrotach. Kapitan twierdził, że Karin nie było na pokładzie. A teraz zaginęła." 

Uwielbiam książki Pani Jungstedt, a to dlaczego? A to dlatego, że łatwo się czyta, są naprawdę wciągające. Co ciekawe, pamiętam, że na samym początku zaintrygowała mnie sama okładka. Piszą, że już wiesz, co i jak się stało, ale autorka idealnie potrafić zbić każdego z tropu.
Polecam ją wszystkim tym, którzy lubią kryminały i nie tylko. Sama pisarka wbiła się na szczyt i figuruje obok Camilli Lackberg, Asy Larsson i Stiega Larssona. Nawet robiąc przerwę między romansami, nie zaszkodzi kryminał Jungstedt.

SERDECZNIE POLECAM ! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥