poniedziałek, 15 czerwca 2026

Patricia G. Bertenyi - Ostatni pacjent

 Dzień dobry,

Przychodzę dzisiaj do Was z krótką recenzją książki, którą miałam okazję przeczytać jeszcze w maju. Pewnie publikacja tej recenzji nastąpi szybciej przez wzgląd na to, że jest to egzemplarz recenzencki, to czytałam ją pod koniec maja. Zrobiła na mnie niemałe wrażenie. 

Patricia G. Bertenyi – brak informacji o autorce

Patricia G. Bertenyi – Ostatni pacjent 

Nawet perfekcyjne zabójstwo zawsze zostawia ślad

Janka to niepozorna salowa. Sprząta, obserwuje, słucha. Wie, kto kłamie, kto się boi, kto próbuje tuszować ślady. Potrafi odkryć prawdę dużo wcześniej niż inni. Z pewnych powodów wybiera jednak milczenie. Do czasu.

Kiedy dwóch niepowiązanych ze sobą pacjentów umiera jeden po drugim na oddziale intensywnej terapii, wszystko wskazuje na naturalne przyczyny. Dokumentacja się zgadza, procedury zostały zachowane, sprawa wydaje się zamknięta. Jest jednak coś, czego nie ma w raportach. Specyficzny zapach unoszący się wokół ciał. Wzbudza on w Jance niepokój, którego nie potrafi zignorować... Wie bowiem więcej, niż wskazuje na to jej skromna praca.

Kto jednak uwierzy sprzątaczce? Wątpliwości zaczyna podzielać zaprzyjaźniona pielęgniarka. Razem wchodzą na ścieżkę, z której nie ma już odwrotu. Czy uda im się znaleźć i powstrzymać mordercę?

Duszna atmosfera oddziału intensywnej terapii, sekrety, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, i przeszłość, od której nie da się uciec.

Okładka książki jest matowa, nie ma skrzydełek, które stanowiłyby ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Widzimy szpitalne łóżko, a i cały wystrój wnętrz wskazuje właśnie na szpital. Kolorystyka też kojarzy się z placówką medyczną. Jest to niezły grubasek, ponieważ liczy sobie ponad pięćset stron. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Została podzielona na rozdziały, które nie są zbyt długie, a to dodaje nieco dynamiki. 

Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki, bardzo prawdopodobne, że jest to jej debiut. Muszę przyznać, że czytało się szybko i lekko, bez jakichkolwiek przeszkód. Od razu wpadłam do świata wykreowanego przez autorkę i byłam ciekawa, jak zakończy się sprawa. A gdy poznałam zakończenie – na pewno się go nie spodziewałam i nie zgadłabym jak się potoczą losy bohaterów. Autorka co jakiś czas zrzuca na nas nagły zwrot akcji, że czytelnik ma wrażenie, że już w tym wszystkim się pogubił. Mimo to czyta się przyjemne, a to, co poznamy, zostaje w naszych głowach na dłużej i wciąż uparcie pracuje wraz z postaciami nad rozwiązaniem sprawy i książki. 

Bohaterowie są mocno specyficzni, panuje wokół nich dziwny klimat, tajemniczy. Taki, którego nie sposób opisać. Coś mi mówiło, żeby im nie ufać, bo mogę się przejechać i to mocno. Dlatego też nie przywiązywałam się do nich, byłam tylko ciekawa, jaki los rozpisała im pisarka. Czy Wam te postacie przypadną do gustu... Trudno mi orzec, ale wydaje mi się, że niekoniecznie. 

Akcja mknie szybko do przodu, między innymi dlatego, że są krótkie rozdziały i co jakiś czas czeka nas plot twist. Zauważyłam, że autorka lubi nas na chwilę „uśpić”, by za chwilę wyskoczyć z czymś, czego zupełnie nikt się nie spodziewał. Autorka porusza w tej książce tak wiele wątków, że aż byłam w szoku i zastanawiałam się, czy uda jej się wszystko pozamykać. Chyba się udało, a jeśli nie, to jak widać zrobiła mnie w balona. Zdarzyły się też sceny, w których gęsia skórka wyszła mi na ciele, bo zupełnie się czegoś nie spodziewałam i jakby po części się wystraszyłam...

Ogólnie uważam, że to jeden z ciekawszych thrillerów medycznych, jaki w ogóle miałam okazję czytać. Nietuzinkowa. Z ciekawym pomysłem na fabułę, a potencjał został w sto procent wykorzystany. Z chęcią sięgnę w przyszłości po inne książki autorki, jeśli tylko się pojawią. Zdecydowanie polecam!

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)