Dzisiaj w kolejny ponury dzień, kiedy mam dłuższe wolne, kiedy tonę w smutku, chciałabym polecić Wam pewną powieść. Czytałam ją wprawdzie w formie elektronicznej, w postaci ebooka. Jednak nie zmienia to faktu, że mogłaby być w czymś gorsza, bo nie jest w formie papierowej.
Nie wiedziałam dokładnie, czego się spodziewać po tej lekturze. Gdzieś czytałam dość dobre opinie, jednak nowi autorzy, pierwsze spotkanie z nimi nie zawsze należy do udanych. Nie nastawiałam się negatywnie. A więc co wynikło na spotkaniu z Wojowniczką?
Natasha Lucas - Ma na imię Natalia, jest mężatką i mamą dwóch małych urwisów. Cały wolny czas (czytaj noc) spędza na czytaniu lub pisaniu. Kocha filmy (oprócz horrorów) i muzykę. Naprawdę różną, ale najlepiej bawi się (tak, przynajmniej raz w miesiącu ma wychodne z przyjaciółką, w końcu mama musi się czasem zresetować:)) przy muzyce klubowej. Przyznaje się bez bicia, lubi "łupankę". Pisze od gimnazjum, tworzy lekkie erotyczne paranormale, które można pochłonąć w jeden wieczór, odstresować się przy nich i pobudzić wyobraźnię.
Natasha Lucas - Wojowniczka #1