Dzień dobry!
Kochani, jak wiecie, lubię wspierać rodzimych autorów. Dlatego też po raz kolejny pojawia się wywiad z autorką, która zaczyna błyszczeć na naszych biblioteczkach historiami, które nas zachwycają. Miałyśmy okazję wydać książki w dwóch wydawnictwach obie, a że książki autorki głównie tak bardzo mi się podobają, nie mogłam odpuścić. Musiałam przeprowadzić tę rozmowę.
Aleksandra Palasek - autorka, żona i mama, dla której literatura to nie tylko pasja, lecz także sposób na życie. Wydała już kilka dzieł, a jej miłość do książek przejawia się zarówno w pisaniu, jak i czytaniu. W wolnym czasie prowadzi Bookstagrama pod nazwą @realmofherown , gdzie promuje literaturę. Jest starą duszą, wrażliwą na piękno ubrań vintage, kochającą naturę i powolne życie.
Jej twórczość i działalność w mediach społecznościowych łączą wrażliwość na słowo pisane z dbałością o estetykę i uważnością na detale.
TMS - Tylko magia słowa | AP Aleksandra Palasek
TMS: Gdybyś miała złotą rybkę, która spełni Twoje trzy życzenia, to o co byś ją poprosiła?
AP: O więcej czasu, bym nie musiała wybierać na co lub komu powinnam go poświęcać. Choć wybór jest zawsze dla mnie oczywisty, dlatego też te wakacje są dla mnie zdecydowanie mniej płodne twórczo ;)
TMS: Czy piszesz aktualnie jakąś powieść? Na jakim etapie jesteś? A może dopiero planujesz? Jeśli tak, to co to będzie? Masz już może tytuł? Gatunek? Opowiesz coś o niej?
AP: Jestem w trakcie pisania drugiego tomu nowej serii, która po raz kolejny zabierze czytelników w moje rodzinne strony, choć już nie bezpośrednio do Tarnobrzega a tym razem w stronę taką jak…Sandomierz.
Dwie osie czasowe, przyjaźń, garstka miłości, ale wyjątkowo również trochę humoru. :) Oczywiście gatunek obyczajowo-historyczny.
TMS: Czy planujesz w głowie (na papierze lub w notatniku) pomysły na kolejne książki?
AP: Zdecydowanie planowanie w głowie to bardzo ważny element mojej twórczości. Dopóki nie ułoży mi się wszystko w myślach to nie siadam do pisania, bo nie jestem w stanie tworzyć bez poznania dalszych losów bohaterów. Jak już się ułoży to piszę plan w notatniku i go realizuję. :)
TMS: Co jest Twoją inspiracją do pisania?
AP: Życie. Moje dzieci, mijani przeze mnie ludzie. Czasami jedno zdanie, utwór lub obraz może być dla mnie podwaliną do całej historii.
TMS: Kiedy narodziła się Twoja miłość do książek?
AP: Czytałam nałogowo już jako dziecko, więc myślę, że stosunkowo szybko. Do pisania też mnie wcześnie zaczęło ciągnąć, ale kiedy dokładnie się zaczęło, tego sama nie wiem. Przyszło naturalnie. :)
TMS: Czy trudno było napisać swoją pierwszą książkę? Jaki jest jej tytuł? Jakie emocje Ci towarzyszyły? Jakie przeszkody stały na Twojej drodze?
AP: „Okrutnik”, czyli mój debiut powstał na samym początku mojej drogi. Pisało mi się go bardzo mozolnie, głównie dlatego, że mój czas wtedy był wyjątkowo ograniczony, a i sama wiedza o pisaniu niewielka, a samo tworzenie wymagało reaserchu związanego z mitologią słowiańską jak i tworzeniem własnego fikcyjnego świata. Było to trudne, ale i ekscytujące.
TMS: Czy pisząc książkę, utożsamiasz się ze swoimi bohaterami?
AP: Staram się. Głównie dlatego by ich zrozumieć, lepiej opisać ich emocje i doświadczenia.
TMS: Jakie emocje towarzyszyły Ci, kiedy trzymałaś swoją debiutancką powieść w dłoniach? Czy przy kolejnych wydanych papierowych dzieciach jest tak samo?
AP: Ogromne szczęście przede wszystkim. Każde kolejne również opiera się na wielkiej radości, jednak jest to inne uczucie niż to pierwsze, myślę, że wcale nie gorsze.
TMS: Który ze znanych autorów jest Twoim ulubionym?
AP: Ciężko powiedzieć, bo tych topowych nigdy nie czytałam. Przez natłok ciągłych premier skupiam się głównie na tych autorach, których twórczość wpasowuje się w mój gust. Tak mogłabym wymienić Ewę Sobieniewską, której książki czytałam już jakiś czas temu, a nadal zajmują najwyższe miejsce w moim rankingu.
TMS: Po jaki gatunek najczęściej sięgasz i czytasz?
AP: Wcześniej obyczajowo- historyczne, a teraz głównie obyczajówki, bo muszę przyznać, że potrzeba mi „odpoczynku”, gdy sama pisze historie, w których dzieje się wiele złego przez czasy, w których akcja ma miejsce.
TMS: Gdyby miano zekranizować Twoją książkę „Spotkam cię w przeszłości” – kogo z show biznesu widzisz jako swoich bohaterów?
AP: To jest bardzo ciężkie pytanie, bo nigdy nad tym nie myślałam i twarz bohaterów jest w mojej wyobraźni kompletnie różna od możliwych opcji. :) Jednak może kierując się obejrzanymi produkcjami, to skierowałabym się w stronę Józefa Pawłoskiego i Zofii Wichłacz, którzy świetnie zagrali w filmie „Miasto 44”.
TMS: Czy kiedykolwiek myślałaś, że będziesz pisarką?
AP: A w życiu! A teraz nie potrafię sobie wyobrazić to, że miałabym przestać pisać. :)
TMS: Jak zareagowałabyś na to, gdybyś przyjechała do obcego miasta, a ktoś rozpoznałby cię i poprosił o autograf? (Tak po prostu, bez żadnej okazji?)
AP: Na pewno byłoby mi bardzo miło i nie miałabym z tym problemu.
TMS: Jak radzisz sobie z negatywnymi opiniami, recenzjami lub konstruktywną krytyką?
AP: Z wiekiem coraz lepiej. Pamiętam na samym początku jak bardzo mnie to bolało, jednak teraz myślę, że stałam się świadoma tego, że każdy ma inny gust, lubi różne rzeczy a i ja, nie jestem nieomylna i mogę popełnić błąd podczas tworzenia.
TMS: Którą z wydanych powieści darzysz największym sentymentem i dlaczego?
AP: „Spotkam cię w przeszłości” zdecydowanie. Od tego się zaczęła moja przygoda z obyczajowo-historycznymi książkami, która trwa do dzisiaj.
TMS: Co jest twoim zdaniem najtrudniejsze w wydaniu książki? Proces pisania, szukania wydawcy, dalszej pracy nad powieścią, a może promocja?
AP: A muszę wybierać jedno? Każdy z tych etapów jest ciężki. Wielomiesięczne poświęcenie życia na tworzenie historii, która nie wiadomo czy znajdzie wydawcę, a następnie jak się sprzeda jest psychicznie bardzo wymagające. To ciężki rynek, który wymaga wiele zawziętości i cierpliwości. Znam wielu, którzy poddali się po paru publikacjach.
TMS: Co doradzisz osobie, która pracuje nad swoją pierwszą powieścią i drży nad słowem „koniec”?
AP: Najprostsze za tobą. :) A tak poważnie – powodzenia. Teraz mówi się, że każdy może wydać książkę, ale utrzymanie się na powierzchni w tym świecie to już trudniejsza sprawa. Życzę nam wszystkim wielu sił i wytrwałości.
Bardzo chciałam podziękować autorce za możliwość przeprowadzenia z nią tego wywiadu. Poświęcenie czasu, gdy są inne ważne sprawy na głowie... To miłe i jestem szczerze wdzięczna. Znam kilka powieści Oli i naprawdę chciałabym je Wam polecić. W szczególności "Spotkam cię w przeszłości". Znacie twórczość Palasek? A może macie dopiero w planie?
ZWIĄZANI BÓLEM <- RECENZJA TUTAJ, KLIK
SPOTKAM CIĘ W PRZESZŁOŚCI <- RECENZJA TUTAJ, KLIK
AMERICAN (NIE TAKI) DREAM <- RECENZJA TUTAJ, KLIK
ZANIM O TOBIE ZAPOMNĘ <- RECENZJA TUTAJ, KLIK
WRÓCĘ DO CIEBIE, ANIELO <- RECENZJA TUTAJ, KLIK
AMERICAN (NIE TAKI) DREAM <- RECENZJA TUTAJ, KLIK
ZANIM O TOBIE ZAPOMNĘ <- RECENZJA TUTAJ, KLIK
WRÓCĘ DO CIEBIE, ANIELO <- RECENZJA TUTAJ, KLIK


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)