Dzień dobry,
Przychodzę do Was z recenzją książki, która dosłownie wbiła mnie w fotel. Nie spodziewałam się tego, co od niej dostałam. Zdecydowanie jest to jedno z największych zaskoczeń tego roku.
Paola Gampo – Hobbystycznie zajmuje się ornitologią, stąd nawiązania imion do ptaków. Najlepsze pomysły na historie tworzyły się w jej głowie na lekcjach chemii i fizyki. W 2023 roku doznała wypalenia zawodowego, o którym otwarcie mówi, i było to jej czynnikiem zapalnym. Obecnie na rynku mamy dostępną trylogię romantasy, którą pokochało wielu czytelników.
Paola Gampo – Aythya #1
Aythya, tajemnicza rudowłosa dziewczyna, przemierza gęsty, pradawny las. Co tu robi samotna łuczniczka, podróżująca jedynie w towarzystwie wiernego konia? Gdy banda rozbójników zastawia na nią pułapkę, okazuje się, że dziewczyna wyróżnia się niezwykłymi umiejętnościami, nie tylko biegłością w pojedynkach, ale także magią. W ferworze starcia, stając w obronie młodego chłopca, zostaje ugodzona strzałą blisko serca. Napastnicy, zaskoczeni jej mocą i odwagą, zabierają ranną do swojego obozu.
To początek niezwykłej podróży, w której przeszłość, teraźniejszość i przyszłość splatają się w magiczny węzeł, prowadząc bohaterkę przez nieznane krainy i egzotyczne kultury, walkę i miłość. W świecie, gdzie magia może być na wyciągnięcie ręki, a siłę czerpie się z żywiołów, Aythya musi stawić czoła nie tylko uzbrojonym przeciwnikom, ale i własnym uczuciom.
Nie jest jednak sama. Otoczą ją niezwykli i intrygujący mężczyźni, z których każdy wniesie coś wyjątkowego do jej życia. To historia o poszukiwaniu siebie, przemianie i odkrywaniu swojej prawdziwej mocy, pełna niezapomnianych zwrotów akcji i zapierających dech w piersiach momentów.
Okładka tej książki jest CUDOWNA. Zresztą, całą trylogia pięknie się prezentuje, a tym razem pierwszy tom skupiony jest na zieleni. Satynowa w dotyku z wytłuszczeniami lakierem UV, moim zdaniem robi robotę. Do tego skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o autorce, a na drugim fragment powieści. Mamy również przepięknie barwione brzegi. W środku mamy również gdzieniegdzie zdobione strony. Książka wydana przecudownie i uważam, że jest jedną z najpiękniejszych egzemplarzy na mojej półce. 💚 Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Autorka wydała tę książkę w ramach selfpublishingu, czyli samodzielnie. Tym bardziej ją podziwiam.
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i już wiem, że nie ostatnie. Niemal od razu wpadłam do świata bohaterów i nie chciałam z niego wychodzić. Dzięki lekkiemu i przystępnemu językowi, mogłam zapomnieć o rzeczywistości i żyć problemami bohaterów. Jest to moje zaskoczenie i naprawdę, lepszego debiutu nie mogłam sobie znaleźć. Nie widać, by była to pierwsza książki pisarki. Tym bardziej należą się autorce gratulacje. Czekam na więcej, a kolejne tomy muszę przeczytać i to koniecznie jeszcze w tym roku. Czytało się szybko, ale jak już wspominałam, było bardzo interesująco. Z trudem odrywałam się od lektury (bo musiałam), a gdybym mogła, pochłonęłabym ją ciągiem. Niebezpiecznie... Uzależnia.
Co tu się działo!!! Ilość plot twistów, dynamiczna akcja... Sięgając po tę historię, nie spodziewałam się, że dostanę aż tyle wszystkiego! Momentami musiałam aż nabrać powietrza, bo czułam, że nie nadążam. Uwierzcie mi, w tej książce nie zaznacie nudy! Co więcej, nie ma tu zbędnego tekstu, wszystko jest wyważone i potrzebne. Książka została podzielona na księgi/części, gdzie poznajemy nowych bohaterów, którzy są również naszymi narratorami. Nie liczyłam ich wszystkich, ale jest ich ponad pięć, ALE na pewno się nie pogubicie, bo zawsze są podpisywani. Każdy z nich jest także inny, więc... Nie będziecie mieć z tym problemów, obiecuję. I właśnie te rozdziały widziane oczami bohaterów są stosunkowo krótkie, dzięki którym szybciej się czyta. W jednym momencie oczy mi prawie wyszły na wierzch, bo tego to się nie spodziewałam i to było jeszcze w pierwszej części... Później znalazłam pewien... schemat, który znajduje swoje odzwierciedlenie w treści. Jest tu wiele scen zbliżeń, walk, więc książka kierowana jest dla pełnoletnich czytelników. Dostarcza rumieńców i mocniejszych, ognistych myśli... Inaczej spicy! Jest ogień, dosłownie też...
Świat dzieli się na dobry i zły, tak jak i bohaterowie. Jest ich wielu, ale jak wspominałam, nie pogubicie się, bo postacie nie są wykreowane na jedno kopyto. Każdy z nich jest inny, ma odmienny charakter i albo jest dobry, albo zły. Czy miałam swoich ulubieńców? Wydawało mi się, że tak, ale gdy czytałam dalej to zmieniałam zdanie. I zarówno Wydrzyk jak i Kazuar. To właśnie tych dwóch zdobyło moją sympatię, mimo że ideałami nie byli. Aythya to uzdolniona dziewczyna, ale z rysą na przeszłości. Wyszkolona łuczniczka, nastawiona na tryb przetrwania, stawia czoło problemom i wrogom. Odkrywa w sobie uczucia i nieznane emocje, a im dalej dociera, tym staje się śmielsza i pewniejsza siebie, emocji, swojej siły, którą zdobywa. Przyznam szczerze, że sposób zdobycia tych mocy był... zacny. Nie wpadłabym na to. To romantasy pełną gębą i uwierzcie mi, charakterystyka bohaterów tak mocno wejdzie Wam w głowę, że postacie na dłużej zostaną w Waszych głowach.
Dawno nie sięgałam po fantastykę i podobne klimaty. Zapomniałam z czym to się je... I dzięki komuś takiemu jak Paola, przypomniałam sobie, dlaczego tak często zatracałam się w tym gatunku. Uciekałam ze swojego świata do tego wykreowanego i mogłam przez kilka chwil żyć życiem bohaterów. I odczuwam z nimi wszystko albo chociaż część. Myślę, że jak sięgniecie po pierwszy tom trylogii, który Wam dziś przedstawiam, nie pożałujecie.
Reasumując ZDECYDOWANIE polecam! Po pierwsze wydanie jest wyjątkowo śliczne, wykonane z dbałością o każdy detal. Po drugie pomysł na fabułę to strzał w dziesiątkę. Po trzecie styl autorki jest tak dopracowany, że wciąga nas od pierwszych stron, że aż nie chce się odrywać, a przy debiutach naprawdę ciężko to osiągnąć. Po czwarte akcja jest na tyle dynamiczna, że przez powieść się płynie i jest się tak ciekawym dalszego ciągu, że to aż jest momentami niemożliwe. I wreszcie po piąte... jest tu mnóstwo emocji, które CZUŁAM. W gorących scenach +18 wszystko opisane jest ze smakiem i bardzo... realistycznie. Bałam się, że to będzie główny motyw w tej książce, ale to tylko dodatek. Znaczący dodatek... Jestem zadowolona i uważam, że osoby, które kochają fantastykę, romantasy będą usatysfakcjonowani. POLECAM! 9/10 więc jest warta uwagi!
Za współpracę dziękuję autorce


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)