niedziela, 13 września 2015

Moja książkowa jesień. #13

Kolejna nowość u mnie znów zawitała na blogu. Każdy z nas ma takie powieści, do których powracamy, prawda? Darzymy je wielkim sentymentem, mają dla nas wartość emocjonalną nie do opisania. Postanowiłam, że i ja pokażę Wam trzy powieści, do których wracam, bo.. właśnie. Każda się różni. Jesień bywa psotna, ale przeważnie chłodna, wieczory są długie. Czasami wybieramy książki z dobrą herbatą a czasem spacer. Konkurs, w którym biorę udział to Moja książkowa jesień z wydawnictwem Feeria, w ramach #jesienzfeeria



 


1. Ida Jatczak - Szara tęcza  

Powieść o nastolatkach nieco pogubionych w doczesnym życiu. Brak akceptacji i niezrozumienia.. Dosyć często powracam do tej powieści, częściej niż raz w roku. Sprawia, że jeden długi wieczór poświęcam właśnie Debby. Bardzo ją lubię i dlatego właśnie powracam do powieści, ze względu na bohaterkę. Pomimo iż wiem, za każdym razem co się stanie, ja dalej czytam, chłonąc każde słowo. Nieco smutku, pesymizmu na jesienny jeden wieczór, zdecydowanie mi się przydaje. 




 

2. Agnieszka Lingas-Łoniewska - Łatwopalni #1 

 Powieść polskiej pisarki, a wręcz dla mnie debiut autorki pozwala mi idealnie zatopić się w świat bohaterów. Jako, że posiadam całą trylogię w każdym momencie mogę do niej powrócić i właśnie tej jesieni po stosiku przyjdzie kolej tej trylogii, szczególnie pierwszej części, która przysporzyła mi preludium uczuć, zachwyciła w każdym szczególe. Uwielbiam ją czytać, powracać i postrzegać świat oczami bohaterów. Zdecydowanie idealna na jesienny wieczór. Monika i Jarek. Każde z nich przeżyło piekło, bądź ewentualnie nadal je w sobie nosi. Czy gdy spotkają się, wybuchnie ogień? 



 



3.Heidi Hassenmuller - Desiree czyli czas próby

Powieść, która wydarzyła się naprawdę.. Młoda dziewczyna, której niczego nie brakuje. Pewnego dnia w wypadku ginie jej chłopak, a jej świat zamienia się w piekło. Sama musi walczyć, jednak i tak musi nauczyć się żyć na wózku inwalidzkim. Wstrząsająca historia, idealna na długi wieczór. Zdecydowanie warta polecenia i godna poświęcenia jej czasu.






Oto trzy powieści idealne na jesienne wieczory, moim zdaniem chyba najlepsze. A czy Wy macie swoje trzy ulubione?Może znacie którąś z powieści? :)


Post powstał w ramach akcji/konkursy #jesienzfeeria. Zapraszam Was do udziału, więcej informacji znajdziecie na wydarzeniu na facebook'u czy też na stronie Wydawnictwa Feeria Young. 
 

4 komentarze:

  1. Jaka świetna akcja! Gdyby nie Twój blog, nie wiedziałabym o niej ,a tak to może sama wezmę udział (o ile uporam się ze swoimi dotychczasowymi recenzjami... :D). A co do książek - nie znam, ale intryguje mnie "Łatwopalni". :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam żadnej w wyżej przedstawionych książek, jednak już od dłuższego czasu ciągnie mnie do "Łatwopalnych" :)

    OdpowiedzUsuń

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥