Dzień dobry,
przychodzę do Was z recenzją książki, jaką miałam okazję zredagować oraz wykonać korektę po składzie. To była szalona przygoda, wymagająca ode mnie mnóstwa czasu i cierpliwości. Niemniej jednak jest to jedna z ciekawie osadzonych lektur, bowiem wracamy do lat 1808/1810. PREMIERA: 26.09.2026
Barbara Dreszler - Przez trzydzieści jeden lat była nauczycielką plastyki i muzyki, prowadziła koło taneczne i tradycyjnego poloneza dla klas ósmych. Po ciężkiej kontuzji musiała zamienić taniec na parkiecie na "taniec piórem". Tak powstała pierwsza saga historyczno-obyczajowa "Szepty znad Narwi", osadzona w realiach dawnej Twierdzy Modlin. Na pokazanie swojej twórczości czekała dwadzieścia pięć lat, chociaż zaczynała od pisania rymowanych bajeczek z morałem dla własnych dzieci.
Barbara Dreszler - Szepty znad Narwi. W cieniu Cesarzowej #1
W cieniu wielkiej historii rodzą się losy, które zmieniają wszystko.
Jest rok 1808. Nad rozlewiskami Narwi, w cieniu napoleońskich planów i budującej się twierdzy, Anna wiedzie życie dalekie od salonów. Zubożała szlachcianka, wychowana bardziej jak syn niż córka, nie spodziewa się, że jeden odważny gest odmieni jej życie.
Gdy staje w obronie cesarzowej, Józefiny Bonaparte, trafia do świata pełnego przepychu, politycznych intryg i niebezpiecznych tajemnic.
Poznaje mężczyznę, który budzi w niej uczucia silniejsze niż rozsądek oraz kobietę, której przyszłość zależy od jednego niespełnionego marzenia.
W świecie, gdzie miłość bywa narzędziem, a lojalność ma swoją cenę, Anna będzie musiała odnaleźć własną drogę.
Bo nie wszystkie bitwy rozgrywa się na polu walki. Niektóre toczą się w sercu.
Okładka książki moim zdaniem idealnie pasuje do tego, co zawarte jest na kartach powieści. Śmiem rzec, że to właśnie Anna jest na okładce i spogląda przed siebie. Kolorystyka jest w ciepłej tonacji i przyjemna dla oka. Z tego, co wiem (recenzja pisana na początku sierpnia), książka nie będzie miała skrzydełek, czyli pozbawiona będzie dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Będą ładne wstawki graficzne w środku zamiast standardowych gwiazdek (asterysków). Strony są kremowe, a czcionka wystarczająca dla oka. Będzie dostępna w wersji cyfrowej i papierowej, z na pewno na stronie Empiku.
Ta książka to debiut autorki, więc musicie mieć z tyłu głowy, że pióro jeszcze nie jest na tyle wypracowane, że my - jako redakcja i korekta - może nie wszystko wyłapałyśmy. Im więcej razy czyta się tekst, to człowiek go zapamiętuje i coś może umykać. Moim zdaniem książkę czyta się szybko, ma niecałe dwieście stron. Jest to pierwsza część z prawdopodobnie trzech, która na spokojnie zaintryguje Was treścią. Nie każdy wątek został zakończony, o tym, co będzie dalej musimy poczekać. Nie ma jakichś większych trudności ze zrozumieniem i wczuciem się w pióro pani Barbary.
Bohaterowie są wykreowani bardzo dobrze, jak na swoje czasy. Widać różnice w zachowaniu, myślach, charakterach - co oczywiście jest na plus, ponieważ jest to bardzo realistyczne. Ciężko by się czytało, gdyby postacie były zbliżone bardzo do nas i naszego słownictwa typu sigma, bambik i tak dalej. :) Jednych polubicie bardziej, drugich mniej, ale też nie chcę Wam niczego zdradzać.
Anna to dziewczyna, która jako młoda panienka straciła rodziców i trafiła pod skrzydła wuja i ciotki, którzy niekoniecznie traktują ją tak, jak powinni. Całe szczęście przyjazd Józefiny Bonaparte wszystko zmienia. Wspomniana żona Napoleona również dźwiga boleśnie ciężki krzyż doświadczeń i zmartwień. Wciąż szuka idealnego wyjścia z jej sytuacji. Wielokrotnie po prostu było mi jej żal, ale nic nie mogłam poradzić...
Wielu bohaterów śmierdzi fałszem i obłudą, dlatego miejcie się na baczności! Nie wszyscy są tacy, jakie pozory nam pokazują.
Myślę, że autorka wykonała kawał dobrej roboty, tworząc właśnie tak różne i wzbudzające skrajne emocje postacie. Są mocno realistyczne.
Akcja ma odpowiednie tempo. Mamy bal, polowanie, spotkania i pewne misje, których zdradzać mimo wszystko nie mam zamiaru. Chciałabym, byście dali jej szansę i zapoznali się z twórczością pani Dreszler. Spodziewam się, że będziecie chcieli kolejną część i to szybko. W niektórych scenach czułam niedosyt, ale wiem, że rozwiązania tych wątków pojawią się w kolejnej części. Sama końcówka jest chyba najlepsza w całości, kiedy to pisarka mocno gra nam na emocjach. Mimo iż nie czułam wielkiego zrywu emocjonalnego, to i tak zrobiła na mnie wrażenie.
Reasumując chciałabym zaprosić w pierwszej kolejności wszystkich zainteresowanych książką, ale i fanów literatury obyczajowo-historycznej. Myślę, że będziecie usatysfakcjonowani i tak jak ja, będziecie czekać cierpliwie na kolejną część. A przynajmniej taką mam nadzieję. Jest to jedna z ciekawszych tytułów, po który można sięgnąć. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)