niedziela, 9 sierpnia 2026

Hannah McBride - Mad world

 Dzień dobry,

Przychodzę do Was z recenzją książki, której do samego końca nie wiem, jak ocenić. Wzbudziła we mnie różne uczucia i jestem w kropce. Jest to trylogia, którą udało mi się wygrać w konkursie zorganizowanym na Instagramie. Czytałam o niej same pozytywy. Musiałam więc sprawdzić na sobie, czy przypadnie mi do gustu czy jednak nie.

Hannah McBride – zajmowała się w życiu wieloma rzeczami. Była menedżerką, koordynatorką badań klinicznych, ambasadorką marki kosmetycznej, koordynatorką wydarzeń, blogerką i nie tylko. W głębi serca zawsze chciała być pisarką, aż w 2020 roku w końcu się udało. Od 2024 roku pod pseudonimem Megan Cain tworzy omegaverse'y.

Hannah McBride – Mad world #1

PEWNEGO DNIA ŻYCIE MADDIE ZMIENIA SIE W FILM. NIE WIE JEDNAK, ŻE OKAŻE SIĘ HORROREM...

Madison nie miała łatwego życia. Przez siedemnaście lat mieszkała w przyczepie i patrzyła, jak jej mama uzależnia się od kolejnych substancji. Postawiła sobie za cel skończyć szkołę i raz na zawsze wydostać się z Detroit. Kiedy znajduje w gazecie zdjęcie dziewczyny, która jest do niej uderzająco podobna, postanawia się z nią skontaktować. Gdy wydaje się, że odpowiedz nie nadejdzie, Madeline – bo tak ma na imię nieznajoma ze zdjęcia – pojawia się w progu jej domu i proponuje jej niecodzienny układ. Dziewczyny zamienia się miejscami. Madeline, wychowywana przez ojca w złotej klatce, odpocznie od codziennej musztry i pomoże mamie Maddie dostać się na odwyk. W zamian za to opłaci szkołę Madison, która na chwilę będzie żyła jej życiem. Świat, o którym marzyła Maddie, jest jednak polem minowym pełnym wrogów, intryg i niebezpiecznych żądz. Chłopak, który gardzi Madeline, a za którego ta ma wyjść, zaczyna dostrzegać drobne zmiany w zachowaniu „narzeczonej”. Relacja między nimi coraz bardziej się komplikuje, gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia.

GDY TWOJE ŻYCIE STAJE SIĘ KŁAMSTWEM, PRAWDZIWA MIŁOŚĆ MOŻE SIĘ OKAZAĆ NAJWIĘKSZĄ SŁABOŚCIĄ.

Okładka książki jest cudna. Rzuca się w oczy. Satynowa w dotyku z wytłuszczeniami pokrytymi lakierem UV. Ma skrzydełka, które są ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy tytuł kolejnego tomu, a na drugim poznamy patronów medialnych. Na wyklejce z tyłu jest również zdjęcie i bio autorki. Mamy tutaj kremowe strony, czcionkę wystarczającą dla oka, a odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Książka to przysłowiowy grubasek, bo liczy prawie sześćset stron. Jest to jedna z obszerniejszych lektur czytanych przeze mnie w tym roku. Wizualnie jestem zadowolona, tym bardziej że podczas czytania nie zagiął się grzbiet.

Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i na samym początku miałam naprawdę problem, by wgryźć się w tę historię. Gdzieś mniej więcej do połowy miałam myśl, że porzucę tę książkę. Naprawdę. Myślałam, że jak to będzie tak dalej wyglądać, to ta książka mi się nie spodoba. A później... Jakby ktoś rzucił na mnie urok. Zaczęłam pochłaniać książkę i czuć ją każdą komórką swojego ciała. Nie chciałam się odrywać, a musiałam, bo nie miałam czasu na czytanie. Rzuciłam w nocy wszystko (sen i pracę), by dokończyć tę opowieść. I nie mogłam się pozbierać... Także powinniście już zrozumieć, skąd moje mieszane uczucia. Bo z jednej strony nuda i nic takiego... Ciekawego. A z drugiej nadmiar emocji i chęć nie porzucania jej... 

Pomysł na książkę jest świetny, sama historia jest wielowątkowa, autorka dużo furtek otworzyła, nie każdą zamknęła, ale to znaczy, że drugi lub trzeci tom nam to wyjaśni. Oby. Akcja w tej drugiej części tego tomu zdecydowanie bardziej jest dynamiczna. Dialogi i opisy są wyważone. 

Nasza bohaterka, Madison, poznaje świat całkiem inny, w którym żyła dotychczas. I ta obłuda... To, co tutaj miało miejsce... Czy każdy bogaty człowiek zachowuje się w ten sposób? Nie wiem, bo do takiego grona nie należę. Chciałabym powiedzieć, że polubiłam jej siostrę bliźniaczkę, ale to byłoby kłamstwo. Madeline a Madison różniły się jak ogień i woda. Madeline z dobrego domu była tak wyrachowana... Że nawet to, co zdarzyło się w przeszłości, nie usprawiedliwiało jej, naprawdę. Myślę, że można było załatwić to inaczej. Zraniła tyle osób... A gdy Madison zamienia się z nią życiem, to za wszystko obrywa i to nie jest fair. Aż mnie chwilami bolało, że się jej obrywa za coś, czego nie zrobiła... Jednocześnie podziwiałam ją, bo ja, mimo wszystko, nie odważyłabym się na taką zamianę. Z charakteru bliżej mi do Madison. I sentyment, pracowitość i cała reszta... W tej powieści mamy totalny miks bohaterów i musicie mi wierzyć na słowo, że naprawdę postacie są różne, nie na jedno kopyto. Nie będzie z nimi nudy... Chociaż ja większości nie polubiłam. O każdym mogłabym się rozwodzić, ale pewnie mało kto czyta takie eseje.

Jeśli chodzi o wątki. To raz jeszcze się powtórzę, jest ich od groma. Ta wielowątkowość i wielotematyczność sprawia, że aż chce się czytać (po pierwszej połowie). Mamy tutaj nie tylko motyw miłości, przyjaźni, zemsty, zamiany żyć, ale i uzależnienia, książka pokazuje nam wyraźnie życie bogatych ludzi, ich wrednego zachowania czy dostosowywania się pod ludzi i sytuację, co widać po pewnych dwóch dziewczynach, kiedy ich guru psiapsi zostaje wyrzucona z grona fajnych ludzi. Czasami brwi aż unosiły mi się do góry ze zdziwienia, jacy ludzie potrafią być... Więc tak. Wzbudziła we mnie emocje. W tej drugiej połowie książki. Co więcej... Później czułam taką chemię, i to dosłownie czułam! Aż coś we mnie tam w środku... Chciało mi się płakać, bo żywcem nie miałam jak czytać dalej. Skręcało mnie od środka. Całe szczęście mam dwa kolejne tomy przy sobie i zapewne przeczytam je jeden po drugim. Dosyć długo rozmyślałam też o sytuacji Madison i było mi po prostu przykro...

Reasumując, jak widzicie, nadal nie wiem, jak ocenić tę książkę. Pierwsza połowa to takie 6/10, a druga zdecydowanie 10/10. Poza tym, muszę Was uprzedzić o przekleństwach (jest ich naprawdę sporo) oraz o scenach łóżkowych, których także jest dużo. Jeśli nie lubicie takiej tematyki i wulgaryzmów, lepiej dajcie sobie spokój i przeczytajcie coś innego. Książka zdecydowanie dla czytelników dojrzałych +18. Oczywiście polecam, ale przygotujcie się, że pierwsza połowa może was wynudzić. Druga zaś... Zapłaci za to z nawiązką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)