Dzień dobry!
Przygotowałam dla Was recenzję drugiego tomu trylogii, która jest mocna. Bo i bohater jest oryginalny i zacny. Zawsze odciągam czytanie książek autora, bo ciągle mi mało, a tak jego książki uwielbiam. Mimo że są o psychopatach przeważnie, ja połykam je jak oczarowana. Autorze, co ty ze mną zrobiłeś?
Adrian Bednarek - urodził się w 1984 roku w Częstochowie. Uwielbia tworzyć historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery. Autor docenianych przez czytelników powieści o Kubie Sobańskim - prawniku i seryjnym mordercy z Krakowa. Pisanie uważa za swój największy nałóg.
Adrian Bednarek - Obsesja #2
Siedem lat po opuszczeniu kliniki psychiatrycznej życie Oskara Blajera wreszcie wkracza na właściwe tory. Kupił nieduży dom pod miastem, jego książki znajdują się na listach bestsellerów, sprawia wrażenie człowieka sukcesu.
Ale to tylko fasada stworzona na potrzeby świata zewnętrznego. Wychodząc z kliniki nieświadomie podpisał dokument obligujący go do regularnych sesji terapeutycznych u doktor Marty Makuch. Młoda lekarka jako jedyna nie wierzy, że Oskar jest wyleczony. I ma rację: Blajer nigdy nie pogodził się ze śmiercią Luizy. Jej brak doskwiera mu coraz bardziej, a próba zastąpienia ukochanej inną kobietą omal nie doprowadza do tragedii. Mężczyzna wyciąga wnioski i układa plan, mający ostatecznie wypełnić pustkę po Luizie. Zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel, nawet jeśli ceną za jego spokój będzie ludzkie życie…
Okładka książki jest utrzymana w bardzo podobnym stylu co pierwsza. Białe tło i napisy, gdzie dominuje czerń i czerwień. Myślę, że wpadnie w oko niejednemu czytelnikowi właśnie przez ten kontrast. Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Kremowe strony, czcionka wystarczająca dla oka, marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Jest grubaskiem, bo liczy sobie ponad pięćset stron.
Po chwilowej przerwie od pióra Bednarka w końcu sięgnęłam po kolejną książkę. Od momentu, gdy poznałam się z Kubą Sobańskim, nikt nie może mu dorównać, niestety. Tak sobie autor podniósł poprzeczkę, że hohoho. Jest to pisarz, po którego sięgam w ciemno. Przy jego tytułach nie czytam opisów, bo nie mam po co. Zawsze mi się spodoba to, co przeczytam w środku. Tym razem przez książkę niemalże płynęłam. Musiałam czytać ją na raty, bo nie miałam na tyle czasu, by przeczytać ją na dwa posiedzenia. Od samego początku wpadamy do świata Oskara i co tu dużo mówić, robi wrażenie. Pomysł na fabułę to strzał w dziesiątkę! Ile tu się dzieje... Ale dowiecie się o tym, kiedy sięgnięcie po ten tytuł, a i po całą trylogię ogólnie.
Oskar jest facetem, który cierpi. Taka jest prawda. Cierpi bardzo po stracie ukochanej Luizy. Nie chce pozwolić na to, by umarła w jego myślach, więc szuka zamiennika. Nie ma ideału, ale potencjalne kandydatki są. I to, w jaki sposób je traktuje, co o nich myśli... Powoduje dreszcze na skórze. Jest to bohater chory psychicznie, ale i cierpiący, który ma swoje za uszami. W tej części jeszcze bardziej. A w dodatku pisarz... Dobrze się kamufluje i ma gadane. Są też inni bohaterowie, ale nie będę o nich wspominać, bo jest ich sporo. Jest Marta, psycholog, ale tej świruski nie polubiłam. Ogólnie każdy z bohaterów jest inny i ma swoje problemy. Jednak żadnemu nie zarzucimy, że jest neutralny i byle jaki. Bo nie jest. Autor wykonał kupę roboty, tworząc te postacie.
Akcja mknie na łeb i szyję. To, co ma tu miejsce to jedna wielka akcja! Tyle wydarzeń, plot twistów... Czasami się zastanawiałam, jak to możliwe? Ale dlaczego? Jak to? Rollercoaster zdarzeń, przy którym nie pośniecie z nudów. Tym samym muszę zaznaczyć, że nie jest to odpowiednia książka dla osób wrażliwych i niepełnoletnich. Jest tu sporo przemocy, morderst*, więc mogłoby to być dla Was nieodpowiednie. Mnie to nie przeszkadza, bo za takie książki, lubię styl autora. Mam możliwość odcięcia się od życia prywatnego i zatopienia się w fabule.
Reasumując, chciałabym Wam bardzo polecić tę książkę. To drugi tom, więc czytajcie od początku, ale na pewno nie będziecie zawiedzeni. To, co ma tu miejsce, zostawia ślad w pamięci. Tak łatwo o niej nie zapomnicie. A ile wrażeń!!! Zdecydowanie polecam!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)