Hej!
Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką recenzje kryminału jednej z najpoczytniejszych autorek. Chyba nie ma w czytelniczym świecie zbyt wielu osób, które nie kojarzyłoby nazwiska tej pisarki? Ja znam nie od dziś i od czasu do czasu lubię sięgnąć po jej powieści. Jest to pierwszy tom z serii Beryl Tavistock.
Przez dwadzieścia lat śmierć jej rodziców otaczała zmowa
milczenia. Gdy Beryl Tavistock wreszcie przypadkowo poznaje przebieg
dramatycznych wydarzeń, przeżywa szok. Ojciec brutalnie zamordował matkę, a
następnie popełnił samobójstwo? Oboje byli komunistycznymi szpiegami? Nie może
w to uwierzyć. Postanawia odkryć, co stało się naprawdę.
Śledztwo rozpoczyna w Paryżu, gdzie przed laty wydarzyła się
tragedia. Z bratem i zaprzyjaźnionym agentem CIA wpada w sam środek
szpiegowskiej afery i bezwzględnej gry służb. Nie zdaje sobie sprawy, że
szukając prawdy, wydaje na siebie wyrok śmierci…
Okładka utrzymana jest w ciemnych kolorach, gdzie na środku widać kobietę, spoglądającą w bok. Nie jest zbytnio zachęcająca, nie wyróżnia się. Ja z reguły nigdy nie zwracam na uwagi na szatę graficzną, sięgając po pióro Tess. Nie posiada skrzydełek, przez co nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Kremowe strony, czcionka duża, wystarczająca dla oka. Podzielona została na rozdziały. Mamy fragmenty z przeszłości oraz teraźniejszości.
Powróciłam po dłuższej przerwie do pióra pisarki. Nie mogę jej zbyt dużo czytać w krótkim odstępie czasowym, ponieważ wtedy wydają mi się bardzo zwykłymi lekturami, takimi bez polotu. Tym razem, czytało mi się szybko i przyjemnie, nie miałam przeszkód podczas lektury. Jestem pozytywnie zaskoczona, ponieważ wydaje mi się, że jest to jedna z najlepszych pozycji pisarki, jakie miałam okazję do tej pory czytać. Było sporo akcji związanej z thrillerem, a obyczaju było zdecydowanie dużo mniej, niż przeważnie w jej opowieściach się spotyka. Akcja momentami tak szybko pędzi, że nie sposób za nią nadążyć. Zwalnia w pewnych chwilach, jednak zdarza się, że wstrzymujemy oddech bojąc się czytać dalej, bo może wydarzyć się coś, co może wszystko zmienić...
Beryl jest dosyć odważną kobietą, nie ma co. Odważną, ale dusza romantyczki w niej tkwi, wrażliwa... Przecież kobieta zmienną jest. Podziwiałam ją za upór w czasach niebezpieczeństwa, ale i za to, że chciała dowiedzieć się, jak było naprawdę z losem jej rodziców. Czy to ojciec zamordował matkę, a później popełnił samobójstwo? Przecież tak się kochali... Wiele trudności spotka na tej wyboistej drodze do poznania prawdy...
Bohaterowie są nieźle wykreowani, jednak do żadnego z nich się nie przywiązałam. Jest to stosunkowo krótka książka, posiada niecałe trzysta stron. Zobaczymy, jak nadarzy się okazja - przeczytania tomu drugiego, czy zmieni się mój stosunek do postaci.
Sam pomysł na książkę naprawdę jest dobry. Autorka precyzyjnie nakreśliła całość, począwszy od plotek po fakty, od budowania emocji, klimatu, po ten inny, niebezpieczny świat, który skrywa prawdę w tajnych dokumentach. Ucina śledztwo na odpowiednim szczeblu, a gdy ktoś zaczyna węszyć, pojawiają się próby zabójstw. Jest to dobrze wykreowany kryminał, podtrzymuję, jeden z najlepszych, jaki miałam z pióra autorki czytać.
Uważam, że książka zasługuje na uwagę. Jest jedną z lepszych powieści na koncie pisarki. Polecam!
Czy mieliście okazję poznać Beryl i jej śledztwo? A może macie ją w planach?
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu
Mam podobnie, że gdy czytam kilka książek jednego autora, to czasem tracą ciut na wyjątkowości. Nie czytam dużo kryminałów, ale dobrze wiedzieć, które książki polecasz - nigdy nie wiadomo kiedy się taka wiedza przyda ;D
OdpowiedzUsuń