Tak. To druga powieść tej autorki, którą pochłonęłam. Tak. To właściwe słowo. Czerpałam z niej tyle, ile mogłam najwięcej. I wiecie co? Możecie pomyśleć, że to zwyczajna powieść, ale mnie trafiła jak strzałą amora. Nie dość, że czytałam ją z wypiekami na twarzy (a nie było tam zbereźnych scen aż takich jak w Grey'u czy powieściach Abbi Glines) to złapałam takie refleksje, że aż sama jestem w szoku. Widziałam też gdzieś zdanie, że ta pierwsza -Uwaga! To może być miłość - jest lepsza. Ja mam całkiem odmienne zdanie w tej sprawie.
Mhairi McFarlane - studiowała anglistykę na Uniwersytecie w Manchesterze, a po ukończeniu studiów krótko pracowała jako dziennikarka. Obecnie mieszka w Nottingham. To jej pierwsza książka.
Mhairi McFarlane - Nie mów nic, kocham cię
