Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egzemplarz od autorki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egzemplarz od autorki. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 listopada 2018

PRZEDPREMIEROWO: Nigdy nie mów nigdy - Marta W.Staniszewska

Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was z przedpremierową recenzją czwartej powieści autorki. Oczywiście gdy sama Pani Marta napisała do mnie, czy mogłabym rzucić okiem i ocenić to, co napisała - w moich oczach pojawiły się iskierki radości. No ja bym nie chciała? Po takiej książce, jaką ostatnio dostałam? Nie było innej opcji. Oczywiście było to wielką tajemnicą, ponieważ ebook czytałam w kwietniu, a nieznana była data publikacji tej powieści. Dlatego siedziałam cicho jak mysz pod miotłą i się tym jakoś nie chwaliłam. Mimo, iż po skończonej lekturze miałam naprawdę dużo do powiedzenia. Ale stwierdziłam, że wyżalę się Wam tutaj. Jesteście na to, Moi Drodzy Czytelnicy skazani, czy chcecie czy też nie. :P 

Marta W.Staniszewska - Swoją przygodę jako autorka romansów zaczęła w 2014 roku. Na jej koncie widnieją takie tytuły jak Nigdy cię nie zapomniałam, Nigdy nie pozwolę ci odejść oraz I obiecuję ci miłość. Najnowsza powieść autorki pod tytułem Nigdy nie mówię nigdy, jest już trzecią książką w serii „Nigdy…”, która została bardzo dobrze przyjęta przez czytelniczki. PREMIERA: 29 listopad

Marta W.Staniszewska - Nigdy nie mówię nigdy #3

sobota, 16 czerwca 2018

Alicja Wlazło - Mrok

Witajcie! 
Dzisiaj zapewne wielu z Was otrze oczy z niedowierzania. Znów na tym blogu można przeczytać recenzję książki z gatunku fantasy? Co tej Angelice znów strzeliło do łba? Czy ona chce się sama zamordować gatunkiem, który z reguły omija szerokim łukiem? Tak, wcale nie będę zdziwiona Waszym zdziwieniem. :D Wiem, że Kitty opadła szczęka, jak napisałam jej, że jestem w trakcie lektury. Jak myślisz Daria, spodobał mi się Mrok, czy też nie? :D 

Alicja Wlazło - Niepoprawna optymistka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Nie poddaje w wątpliwość istnienia smoków; zwykła się nawet upierać, że w przeszłości udało jej się jednego oswoić. Pisanie towarzyszyło jej od zawsze, ale dopiero cztery lata temu zaczęła poważne prace nad debiutancką powieścią o tytule „Mrok”.
Fantastyka to jej żywioł. Nawiedzana przez milion pomysłów na minutę, obawia się, że nie starczy jej życia na spisanie chociażby części. Ponadto jest absolwentką kursów kreatywnego pisania, dzięki którym doceniła potęgę konstruktywnej krytyki.

Alicja Wlazło - Mrok #1  

środa, 6 września 2017

Natasha Lucas - Wojowniczka

Witajcie!
Dzisiaj w kolejny ponury dzień, kiedy mam dłuższe wolne, kiedy tonę w smutku, chciałabym polecić Wam pewną powieść. Czytałam ją wprawdzie w formie elektronicznej, w postaci ebooka. Jednak nie zmienia to faktu, że mogłaby być w czymś gorsza, bo nie jest w formie papierowej. 
Nie wiedziałam dokładnie, czego się spodziewać po tej lekturze. Gdzieś czytałam dość dobre opinie, jednak nowi autorzy, pierwsze spotkanie z nimi nie zawsze należy do udanych. Nie nastawiałam się negatywnie. A więc co wynikło na spotkaniu z Wojowniczką? 

Natasha Lucas - Ma na imię Natalia, jest mężatką i mamą dwóch małych urwisów. Cały wolny czas (czytaj noc) spędza na czytaniu lub pisaniu. Kocha filmy (oprócz horrorów) i muzykę. Naprawdę różną, ale najlepiej bawi się (tak, przynajmniej raz w miesiącu ma wychodne z przyjaciółką, w końcu mama musi się czasem zresetować:)) przy muzyce klubowej. Przyznaje się bez bicia, lubi "łupankę". Pisze od gimnazjum, tworzy lekkie erotyczne paranormale, które można pochłonąć w jeden wieczór, odstresować się przy nich i pobudzić wyobraźnię.

Natasha Lucas - Wojowniczka #1 

piątek, 1 września 2017

Czy te oczy mogą kłamać?

Witajcie,
przepraszam Was bardzo za to, że tak długo ostatnio musicie czekać, aż cokolwiek pojawi się na blogu, ale moje życie i ja pracujemy na wysokich obrotach. Jest mało czasu dosłownie na wszystko. Ale jest dobra informacja, wśród tych wielu złych, że wczoraj o 19:10 (dziesięć minut po wyjściu z budynku miejsca pracy) zaczęłam urlop. Trwa do końca przyszłego tygodnia i jestem w końcu po części zadowolona z odpoczynku. Oczywiście nie ma tak, że wszystko będzie pięknie i ładnie, bo się zaczęło komplikować - jak to w moim życiu - takie mam szczęście. Udało mi się nadrobić kolejny ebook, który przesłała mi sama autorka, więc zabieram się do dzieła. 

Katarzyna Wycisk - ilustratorka, rysowniczka, projektantka tatuaży. Urodzona w 1990 roku w Rydułtowach. Studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Raciborzu. Obecnie mieszka w Niemczech.

Katarzyna Wycisk - Falcon 

środa, 21 czerwca 2017

Jak to jest znaleźć się po drugiej stronie lustra?

Dzień dobry,
dzisiaj chciałabym napisać dla Was słów kilka na temat książki z gatunku fantasy. Tak, nie jestem specjalistką od tego klimatu, ale od czasu do czasu lubię się w nim zatopić i przede wszystkim spróbować, czy jest to dla mnie czy też nie. Już teraz chciałabym bardzo serdecznie podziękować samej autorce, za to, że znalazła mnie w tłumie i zapytała, czy mogłabym zrecenzować jej powieść. Wczoraj (20.06.2017) miała miejsce jej premiera. Poplątanie z pomieszaniem - ale jesteście ciekawi, co z tego wyszło? Jak odebrałam ją ja? 

K.C.Hiddenstorm - urodzona 1 marca 1987r. w Białymstoku. Absolwentka filologii angielskiej. Autorka szeroko pojętej fantastyki, zaś w życiu zawodowym charyzmatyczna nauczycielka języka angielskiego. Zadebiutowała na rynku wydawniczym w 2016 roku powieścią fantastyczną "Władczyni Mroku". Jej styl pisania jest chwalony przez czytelników. Cechuje go cięty język, czarny humor, cynizm. W wolnej chwili pisarka lubi oddać się dobrej lekturze lub ciekawemu filmowi z ulubionych gatunków.

K.C.Hiddenstorm - Po złej stronie lustra 

poniedziałek, 12 czerwca 2017

PRZEDPREMIEROWO: Ewa Dudziec - Wizaż śmierci

Witajcie!
Dzisiaj chciałam Wam w skrócie opowiedzieć o pewnym debiucie, który musi ujrzeć światło dzienne. Z racji tego, że jestem jednym z patronów medialnych - tak, będzie konkurs z autografem autorki. Jest to pierwszy raz, gdy zostałam Patronem Medialnym - dla mnie to duży zaszczyt ponieważ ten kryminał jest naprawdę... dobry. Dlatego już teraz, szybciutko zapraszam Was na tę popołudniową recenzje. :) Premiera niebawem, bo już w tym miesiącu, tj czerwiec 2017. :) 
Chciałabym jeszcze odesłać Was na stronę, gdzie możecie pomóc autorce w zbiórce funduszy na wydanie powieści w szybszym tempie niż to przewidziane. Niewiele już brakuje, KLIK!

Ewa Dudziec - umysł ścisły z artystyczną duszą. Przygodę z twórczością rozpoczęła w liceum, gdy - jak mówi - bawiła się poezją. W wydanej w grudniu 2016 roku antologii 21 dniowe wyzwanie. Piszę codziennie. Wybór tekstów ukazały się jej pierwsze opowiadania i wiersz. Ewa Dudziec publikuje również na autorskiej stronie Darklta.pl.  Ukazały się tam m.in. fragmenty Wizażu śmierci i kilka opowiadań z cyklu Dziennik Beatrycze. Prowadzi blog Czekoladki z pieprzem, gdzie zamieszcza utwory własne i innych autorów. Prywatnie właścicielka czarnego kota, miłośniczka fantasy, kryminałów, thrillerów i science-fiction w różnych postaciach.

Ewa Dudziec - Wizaż śmierci 

niedziela, 5 lutego 2017

Anna Crevan Sznajder - Niczyja. Kwiat Magnolii

Dzień doberek!
Wielu z Was nie wiem, że kiedyś, będąc w pierwszej gimnazjum, moja nowo poznana koleżanka, zaraziła mnie miłością do anime. Więc anime, manga, koreańskie i japońskie zespoły muzyczne przede wszystkim nie były mi obce. Same siebie nawet nazywałyśmy tak inaczej, ale dajcie mi pamięć, bym mogła to sobie przypomnieć. :D Etsume? Coś w ten deseń, bo naprawdę nie pamiętam. :D Mimo wszystko temat, jaki obrała Anna Crevan Sznajder nie było mi obce. Miło było wręcz przenieść się w czasie do przeszłości i czytać o tym, co kiedyś było mi bliskie. Ale ciekawi jesteście moich wrażeń? Na pewno!

Anna Crevan Sznajder – pisarka i absolwentka kursów „Piszę, bo chcę”. Współautorka książki „Facet do wzięcia” i autorka miniaturki literackiej „Walentynki”. Miłośniczka Japonii i wszystkiego co z nią związane, a zwłaszcza anime i mangi. Wielbicielka „Kuroko no basket” Tadatoshiego Fujimaki, która była inspiracją do napisania „Niczyjej”

Anna Crevan Sznajder - Niczyja. Kwiat Magnolii. #1

środa, 27 lipca 2016

Spełniać marzenia za wszelką cenę, czy też nie?

Dzień dobry! 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, a raczej pewnym gigantem. Jest to chyba najgrubsza powieść, ze względu na ilość stron, jaką miałam okazję w życiu przeczytać. Sama Lalka, Zbrodnia i kara czy Mistrz i Małgorzata nie mieli tylu stron. Ale powracając do tematu. Tak, jak zapytałam Was w samym tytule postu: Spełniać marzenia za wszelką cenę, czy też nie? Otóż chciałabym, żebyście się nad tym chwilkę zastanowili. Jak wiecie, życie usłane różami nie jest, a przynajmniej większość z nas może tylko o tym pomarzyć. Każdy musi mieć marzenia, cele - by do nich dążyć. Ale czy za wszelką cenę? Czy warto zostawić wszystko inne, co również jest ważne po to, by chociaż na chwilę poczuć pełnię szczęścia spełniając swe marzenie?
Klikając TUTAJ przeniesiecie się na fb autorki
Klikając TUTAJ przeniesiecie się na fp książki

Karolina Sowińska - urodziła się w 1994 roku w Zgierzu. (autorka trzy lata starsza ode mnie, o zgrozo, taka młoda, a...) Obecnie studiuje w Łodzi kulturoznawstwo ze specjalnością filmoznawstwa na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. Recenzowana powieść, jest jej debiutem. 

Karolina Sowińska - Nic straconego