Witajcie!
Przede mną lektura, która dosłownie wbiła mnie w fotel. Powieść, która sprawiła, że czułam ją całą sobą. Nie tego się spodziewałam... W ogóle niczego się nie spodziewałam i zostałam rozwalona na łopatki. Książka kupiona na Targach, która również jest moją zaległością czytelniczą, niegdyś kupioną. Aż w końcu, pewnego ranka sięgnęłam po nią i oto moje wrażenia...
Kim Holden - lubi czytać, pisać, uwielbia swojego męża i syna, nie obejdzie się również bez roweru, Facebooka, i wie, że jest to uzależnienie, lubi kawę mrożoną o smaku orzecha laskowego oraz kocha muzykę.
Kim Holden - Druga strona
