Cóż, wstyd mi przyznać, ale to kolejny post związany owszem, z książką, ale nie recenzją.. Wiem, możecie się złościć, ale nic nie poradzę na kompletny brak czasu.. Praktyki, porządki i lektura, która czytam nad wyraz uważnie bo jest ważną lekturą w moim cyklu nauczania - chyba jak każda.. :)

Praktyki, w dość ekskluzywnym hotelu, zajmują mi nieco czasu, ale też dzięki nim zaczynam rok szkolny dopiero w październiku. Pracujemy po 6 godzin, co jest dla nas lżejsze niż te 8 godzin, dwie godziny jednakże jak wielką robią różnicę. Na razie moja praktyka opiera się na dziale restauracji, jestem kelnerką, pomagam i ogólnie latam wszędzie. Od czwartku zmieniam dział. Poznałam super ludzi, a goście.. cały czas zaczepiają, więc większa motywacja by uczyć się angielskiego ;)