Grudzień nie jest moim ulubionym miesiącem ze względu na święta, których szczerze nie cierpię. Mimo to, że można się najeść mandarynek, nawdychać zapachu jakże śmierdzącej rybki, połamać się opłatkiem składając sobie jakże szczere życzenia trzymając palce w krzyżyk zaciśnięte za plecami, dzisiaj tak inaczej. Milej. Albo i nie bardzo. Może będzie to lista pogrążająca mnie doszczętnie. Ukazująca moje słabości, prawdę, o której być może nie wiecie... Mimo wszystko to ze względu na trzecie urodziny bloga, które już za parę dni, za dni parę... KLIK Matko kochana, ja tą piosenkę śpiewałam piosenkę w podstawówce, będąc w szkolnym chórze, a pamiętam ją do dziś. Serdecznie pozdrawiam Pana Roberta, który uczył nas wielu piosenek, które pamiętam do dziś. Nauka w las nie poszła! Dobra, przejdźmy do rzeczy.
TRZYNAŚCIE FAKTÓW O MNIE


