Dzień dobry!
Dziś przychodzę do Was z recenzją długo wyczekiwanej przeze mnie kontynuacji książki, która rozbudziła we mnie wiele emocji i pozostawiła ogromny niedosyt. Gdy wróciłam z urlopu zabrałam się niemal natychmiast za nią i połknęłam ją w kilka godzin. Czy autorki podtrzymały poziom z poprzedniej części? Czy mnie nie zawiodły? Co stworzyły? Wiele myśli przewijało mi się w głowie. Jednak to, co przeczytałam... Nie tego się spodziewałam. Nawet nie pomyślałam o czymś takim...
K.Webster - autorka
kilkudziesięciu powieści. Jeśli nie spędza czasu z mężem i dziećmi, to
aktywnie działa na mediach społecznościowych. Jej pasją oprócz czytanie
jest projektowanie graficzne i oczywiście czytanie. Nie może się
doczekać ekranizacji którejś ze swojej powieści.
Ker Dukey - bycie mamą jest dla
niej najważniejsze, ale uwielbia również chodzić na koncerty ze swoja
siostrą, twierdzi, że są jak dwa groszki w kapsule. Jej pasja było
opowiadanie historii przez teksty piosenek czy przez opowieści z jej
siostrzyczkami. Kiedy nie gubi się w świecie przez siebie wykreowanym,
lubi spędzać czas ze swoją rodziną.
Ker Dukey & K.Webster - Zaginione laleczki #2
