Witajcie!
Jakieś ponad dwa miesiące temu sam autor książki, o której będę dziś opowiadać, napisał do mnie. Nie wiedziałam, czego się spodziewać po takiej książce, która nie leży zbytnio w moim guście. Jednak przecież wspieram młodych polskich twórców, więc dałam szansę tej lekturze uprzedzając autora, że może mi lektura do gustu nie przypaść. A więc jak to było z tymi Czarodziejami? Bierzcie głęboki oddech i zapraszam do lektury. :)
Marek Bartłomiej Cabak - Nie tak odległy rocznik 1994. Urodził się w Nowym Sączu, mieszka trochę dalej, w Szczecinie. Studiuje prawo na tamtejszym uniwersytecie, choć od zawsze interesowała go
weterynaria. Niestety bez wzajemności, ze względu na mniej niż bardziej ścisły umysł. Pisanie zaczął od krótkiego opowiadania o bednarzu, zauważonego przez Barbarę
Paluchową, piwniczańską poetkę.
Marek Bartłomiej Cabak - Czarodzieje Hateway
