Dzień dobry!
Przygotowałam dla Was recenzję książki, którą udało mi się przeczytać w jeden wieczór. Pióro autorki jest mi już znane, więc poniekąd wiedziałam, czego się mogę po niej spodziewać.
Natalia Kulpińska – autorka prozy kobiecej, miłośniczka romansów łamiących serca czytelnikom. Wielbicielka emocji, których jej zdaniem nie może zabraknąć w pisanej przez nią historii. Zakochana w górach marzycielka. Twardo stąpającą po ziemi kobieta. Optymistka śmiało sięgającą po swoje.
Natalia Kulpińska – Wszystko, co straciliśmy
Trzydziestopięcioletni Jaxon Rivers miał fantastyczne, poukładane życie. Piękną narzeczoną, idealną pracę i przyjaciół. Niegdyś pewny siebie, przebojowy i nieco nieokrzesany. Zaprzepaścił to w ułamku sekundy. W poważnym wypadku samochodowym stracił przyjaciela, a sam trafił do więzienia na kilka długich lat.
Dwudziestopięcioletnia Autumn Meadows wychowywana była surowo. W poczuciu wdzięczności rodzicom. Poukładana, posłuszna i nad wyraz grzeczna. Pozbawiona kompletnie własnego zdania. W przeddzień swojego ślubu ucieka, sprowadzając na rodzinę wstyd i hańbę. Skazuje tym siebie na samotność w obcym miejscu.
Kobieta przyjeżdża do niewielkiego miasteczka Sullivan’s Island, gdzie zamieszkuje w domu odziedziczonym po babci. A właściwie to się do niego włamuje, bowiem warunkiem postawionym przez rodziców, żeby mogła go otrzymać, był ślub. Ma w walizce kilka ubrań, garść oszczędności i poczucie, że przegrała własne życie.
Jaxon wychodzi na wolność w momencie, w którym właściwie wszyscy się od niego odwrócili. Zastaje pusty dom, o który latami nikt nie dbał. Sąsiedzi nie chcą z nim rozmawiać, rodzina dawno spisała na straty.
Tych dwoje zagubionych ludzi spotyka się pewnego dnia w pubie w dość nietypowych okolicznościach.
Okładka książki przedstawia dwójkę bohaterów. Za nimi sielski obraz natury. Ma skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka zdań o autorce, a na drugim fragment książki. Mamy też piękną wyklejkę. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Pojawiły się błędy składu. Mamy fajne grafiki z postaci ważki, która ma znaczenie w powieści.
To było moje trzecie spotkanie z piórem autorki i muszę przyznać, że jej książki czyta mi się zawsze lekko, szybko i przyjemnie. Nie są to objętościowo grube powieści, więc w jedną noc spokojnie jestem w stanie przeczytać całość. Autorka w przystępny sposób odkrywa przed nami życie i jego piękne kolory, ale i też te brzydkie, o których niewiele osób chce czytać. To nie taka zwyczajna historia, bo są tutaj bardzo przykre zdarzenia. Czyli... Samo życie.
Nasi bohaterowie mają, lekko mówiąc, przegwizdane. Autumn musi uciekać, jeśli chce żyć po swojemu i chociażby spróbować... Żyć. Aczkolwiek jej ucieczka do miejsca, które jest jedynym, gdzie mogłaby się udać jest nieco... Śmieszne. Nie chce, by ją znaleźli, a jednak udaje się do miejsca, gdzie szukają ją od razu. I na co było ukrywanie się w motelach, skoro finalnie i tak idzie tam, gdzie zaczną poszukiwania? Bez sensu. Czasami jej zachowanie wydawało mi się dziecinne i dziwaczne. Jeśli zaś chodzi o Jaxona, to i on nie miał życia usłanego różami. Wychodzi z więzienia i na nowo musi odnaleźć się w życiu. Stracił najlepszego przyjaciela, aczkolwiek to i tak nie będzie największym ciosem, jaki go czeka. Może przyjaciółmi byśmy nie zostali, ale polubiłam go trochę.
Ogólnie postacie są dobrze wykreowane i nie są z lukru, bo życie mają trudne. Oboje.
Sporo się tutaj dzieje, więc z pewnością nie będziecie się nudzić. Myślę, że nawet wciągnięcie się i nie będziecie chcieli odejść od czytania. Są tu mocne sceny przemocy, więc musicie uważać, jeśli jesteście osobami wrażliwymi. Nie ma tego dużo, ale jednak. Samo zachowanie bohaterów jest dosyć dynamiczne, wszystko rozgrywa się szybko, więc wolnej relacji tutaj na pewno nie znajdziecie.
Emocji bohaterów nie czułam, aczkolwiek do mnie ciężko jest się przebić.
Reasumując uważam, że to całkiem dobra opowieść, która może się spodobać wielu z Was. Literatura obyczajowa z romansem i szybką relacją, problemami i ciągłą ucieczką może sprawić, że stanie się jedną z Waszych ulubionych lektur tej autorki lub ogólnie. Chcę ją Wam polecić i poczekam na Wasze opinie, bo jestem bardzo ciekawa! Także polecam!
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥
Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)