Strony

▼

niedziela, 25 października 2026

Alexia Berg - Black Thorns. Cierniowa Lisica

Dzień dobry, 

przychodzę do Was z krótką recenzją opowiadania, któremu miałam okazję wykonać redakcję. Była to dla mnie super przygoda, ponieważ zazwyczaj redaguję całe powieści, takie wiecie, na około trzysta stron. A nie krótkie formy. Jest to także debiut autorki. Książka dostępna w formacie elektronicznym (ebook).

PREMIERA: 17.09

Alexia Berg – Bez pamięci zakochana w literkach od czasów, których niemal już nie pamięta. Od przygody z Hobbitem Tolkiena, wiedziała, że będzie pisać, ale wtedy nie wiedziała jeszcze co. Dotąd dzieliła się swoimi historiami wyłącznie na Wattpadzie jako LexisBerg. Dziś ma nadzieję, że jej opowieści umoszczą sobie wygodne miejsce w sercach czytelników.

Alexia Berg – Black Thorn. Cierniowa Lisica

Cierniowa Lisica od lat ukrywa się w strukturach klubu motocyklowego Black Thorns i prowadzi w miarę ustabilizowane życie. Na co dzień odpowiada za logistykę, ale jej ręce nie są całkiem czyste. Wszystko zmienia się, gdy na jej drodze staje Marcus Ross – współzałożyciel Black Thorns – i wciąga ją w świat nielegalnych wyścigów, klubowych porachunków oraz tajemnic, o których lepiej byłoby nie wiedzieć. Czy można zaufać komuś, kto od pierwszego spotkania wydaje się równie fascynujący, co niebezpieczny?

Jaką cenę przyjdzie jej zapłacić, gdy pożądanie zacznie walczyć z rozsądkiem, a serce będzie wyrywać się do niewłaściwego mężczyzny? Bo w Black Thorns nie ma miejsca na słabość… a miłość potrafi być równie niebezpieczna jak ryk silnika motocykla pędzącego do mety.

Moje spotkanie z piórem autorki wypadło całkiem przyjemnie. Czytało się szybko i bez jakichkolwiek przeszkód, tak samo się tekst redagowało. Alexis była owarta na propozycje, poprawki i szybki kontakt sprawił, że nad tekstem pracowało mi się płynnie i dobrze. Myślę, że nie będziecie mieć problemu z piórem, bo jest przystępne i lekkie, co pozytywnie wpływa na odbiór. Jak na debiut, oceniam to opowiadanie na naprawdę dobre. Uważam, że niczego mu nie brakuje i śmiało, od czasu do czasu, mogłabym się przerzucić na tego rodzaju lektury. 

Lisica jest bohaterką, w której nie uświadczycie szarej myszki. Jest bohaterką z krwi i kości, której... tylko motocykle w głowie. Ale to jak niedoścignione marzenie. Poznajemy ją i nagle świat nabiera barw, bo z nią nie ma nudy. Jej specyficzny, nieco butny charakter, może spowodować uśmiech na Waszych twarzach. 
Marcus to facet, który... Z początku wydawał mi się nijaki, irytujący, a później... coś na wzór pantofla. :D Ale to tylko na chwilę, bo i on miał swój specyficzny charakterek.
Czy ich polubiłam? Na swój sposób tak. I może nie do końca to są osoby, których zachowanie i czyny popieram, to z pewnością z nimi nie było nudno. :)

Akcja jest dosyć dynamiczna, jest to opowiadanie, więc trudno byłoby się rozwlekać nad tą historią. Jednak nie odczuwałam, by czegoś mi brakowało, więc jest dobrze. Nie ma przewagi dialogów nad opisami i odwrotnie, wszystko jest wyważone.

Są tutaj sceny +18, szybka jazda na motorach, zab**stwo i kilka innych rzeczy, więc nie jest to odpowiednia lektura dla czytelników poniżej osiemnastego roku życia. 

Jeśli lubicie krótkie i dosadne opowieści, ciekawych i charakternych bohaterów, nie boicie się ognistych scen i jednocześnie trudnych, sięgnijcie. Myślę, że na pewno się zrelaksujecie i na chwilę opowieść Lisicy z Wami zostanie. :)

Sama jestem w szoku, ale podobało mi się! Polecam!  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chciałabym podziękować Wam za każde odwiedziny, za każde przeczytane słowo, to wiele dla mnie znaczy, naprawdę. Lubię dyskutować, więc jeżeli podejmiecie się dyskusji, napiszecie choćby kilka słów, ja będę szczęśliwa i zawsze odpowiem.
Raz jeszcze, dziękuję. ♥

Opisy książek w większości nowych postów pochodzą z lubimyczytać bądź niektóre wymyślam sama. ;)